Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Perspektywiczny wodór. Polska nie chce odstawać od czołówki

Autor: Dariusz Ciepiela
Dodano: 21-10-2020 16:00

W niedawnej przeszłości pojawiło się kilka technologii energetycznych, które miały zrewolucjonizować branżę, a o których już dzisiaj prawie nikt nie pamięta, jak np. gaz łupkowy w Polsce. Obecnie wiele się mówi o wodorze, ale czy nie okaże się on kolejną technologią, o której za kilka lat mało kto będzie pamiętał? Eksperci, z którymi rozmawiało WNP.PL, są przekonani, że wodór to technologia stwarzająca bardzo duże szanse na realne wykorzystanie.


W niedawnej przeszłości pojawiło się kilka technologii energetycznych, które miały zrewolucjonizować branżę, a o których już dzisiaj prawie nikt nie pamięta, jak np. gaz łupkowy w Polsce. Obecnie wiele się mówi o technologii wodorowej, ale czy nie okaże się ona kolejnym rozwiązaniem, o którym za kilka lat mało kto będzie pamiętał?

- Wodór wodorowi nie jest równy, w zależności od źródła pochodzenia mamy różne rodzaje tego gazu: niebieski, zielony czy szary. Będziemy obserwować to, jak będą się rozwijać technologie produkcji i wykorzystania wodoru. Te technologie już znamy, a elektroliza (obok reformingu parowego) jest dziś dominującym w produkcji wodoru rozwiązaniem, które można zastosować w dużej skali w energetyce - mówi WNP.PL Remigiusz Nowakowski, prezes Dolnośląskiego Instytutu Studiów Energetycznych (DISE).

Konkretne plany polskich spółek 

Nasz rozmówca wskazuje, że polskie spółki mają konkretne plany zaangażowania się w wykorzystanie wodoru. Na przykład PGNiG planuje w Odolanowie budowę instalacji, w której w 2022 roku powinna rozpocząć się produkcja zielonego wodoru. PGNiG chce w tym celu wykorzystać energię elektryczną wytwarzaną przez panele fotowoltaiczne. I zbadać możliwość magazynowania i transportu wodoru siecią gazową.

PKN Orlen we Włocławku wybuduje hub wodorowy. Powstaną: instalacja produkująca wodór w jakości paliwa transportowego, infrastruktura logistyczna, a także stacje tankowania. Płocki koncern zamierza produkować wodór także w rafineriach w Płocku i Trzebini.

Wiele w sprawie wodoru dzieje się także na płaszczyźnie unijnej. W lipcu 2020 r. Komisja Europejska przedstawiła strategię wodorową.

Na rozwój technologii wodorowych Unia Europejska w najbliższych latach chce przeznaczyć ponad 400 mld euro.

Dla Polski Strategię wodorową przygotowuje Ministerstwo Klimatu; mamy ją poznać w 2021 r. Rozwój technologii wodorowych będzie przedsięwzięciem, w którym można absorbować środki z funduszy europejskich przeznaczonych na transformację energetyczną.

- Kiedy popatrzymy na graczy międzynarodowych skupionych w Hydrogen Council, a w szczególności na takie koncerny jak BP, Shell, czy Chevron, zauważymy, że wszystkie one w strategiach uwzględniają duży potencjał rozwojowy wykorzystania wodoru w transformacji energetycznej, ponieważ wiedzą, że - podobnie jak w przypadku węgla, którego era dobiega końca - nadejdzie także kres paliw wytwarzanych z ropy naftowej. Paliwa płynne z ropy zastąpią inne paliwa - wolne od emisji CO2. Wykorzystanie wodoru w transporcie jest jednym z kierunków, które będą napędzać ten przemysł - ocenia Remigiusz Nowakowski.

Magazynowanie energii

W jego ocenie największy potencjał wykorzystania wodoru to jednak magazynowanie energii.

- Dla wytworzenia wodoru np. w procesie elektrolizy potrzebna jest duża dawka energii - i to musi być energia zielona, czyli pozbawiona emisji CO2. W sytuacji, kiedy w Polsce rozwinie się morska energetyka wiatrowa, powstaną duże instalacje fotowoltaiczne i powrócimy do rozwoju farm wiatrowych na lądzie, pojawią się nadwyżki energii. Energia wtedy będzie więc czysta i tania. Najlepiej by było, gdyby te nadwyżki energii wykorzystano do wytwarzania wodoru - nośnika energii, w którym zostanie ona zmagazynowana - przekonuje Remigiusz Nowakowski.

Jak prognozuje, łączenie sektorów energii elektrycznej, gazownictwa i ciepłownictwa tworzy kolejne możliwości wykorzystania tego gazu  - prócz wykorzystania wodoru w transporcie.

Współpraca z morską energetyką wiatrową

- Wodór jest związany z energetyką. Uważam, że powstanie polskich elektrowni wiatrowych na morzu spowoduje bardzo dynamiczny rozwój infrastruktury do produkcji, przesyłu, magazynowania wodoru - mówił w rozmowie z WNP.PL Daniel Ozon, wiceprezes Stowarzyszenia Polski Wodór.

Jak podkreśla, nie oznacza to, że nie będą powstawać do tego czasu instalacje rozproszone do produkcji wodoru - zarówno tego zielonego, jak i niebieskiego czy turkusowego. Ale powstanie w jednym miejscu instalacji o mocy kilku gigawatów spowoduje efekty skali w produkcji wodoru z wielkoskalowych elektrolizerów.

I powstanie konieczność magazynowania wodoru. 

- Tak, aby był wykorzystywany do produkcji energii w momentach, gdy źródła odnawialne jej nie produkują, a potrzebuje jej przemysł i odbiorcy indywidualni - np. w lecie, kiedy używa się na dużą skalę klimatyzatorów. Może powstanie nawet dedykowana infrastruktura przesyłowa z północy na południe. Polski przemysł nie produkuje kompletnych rozwiązań, jak elektrolizery czy magazyny energii z wykorzystaniem wodoru. Warto, abyśmy rozszerzyli „local content” o instalacje do produkcji i magazynowania tego gazu . To zaawansowane technologie - warto, by polski przemysł uczestniczył w transferze know-how i łańcuchu dostaw - zaznaczył Daniel Ozon. 

W wodór inwestuje także prywatny biznes. Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK) zakupił od norweskiej firmy Nel Hydrogen Fueling (Nel) stacje tankowania wodorem samochodów osobowych i autobusów. Dostawa stacji planowana jest w 2021 roku.

Rząd tworzy strategię 

Na początku października 2020 r. pełnomocnik rządu ds. gospodarki wodorowej i szef gabinetu politycznego premiera Krzysztof Kubów zapowiedział, że do końca miesiąca zostanie wypracowana strategia rozwoju gospodarki wodorowej do 2030 r.

- Będzie ona pewnymi podwalinami pod prawo wodorowe, które chcemy opracować w przyszłym roku, oczywiście uwzględniając też to, co ma być na agendzie z początkiem przyszłego roku w Unii Europejskiej - zapowiedział Krzysztof Kubów. 

Dodał, że w strategii zostaną wyznaczone cele, które będą obejmowały trzy dziedziny: przemysł, energetykę i transport.

- Musi być korelacja działań w tych trzech sektorach z nauką, z rozwojem. Chcemy, by większość tych rozwiązań, nad którymi dzisiaj pracuje czołówka światowa, czyli Japonia, Niemcy, Francja i Australia, przeniosła się też na nasze pole naukowe - przy dużej kooperacji spółek skarbu państwa z partnerami zachodnimi - wyjaśnił Krzysztof Kubów. 

I podkreślał, że będziemy chcieli pokazać, że jesteśmy w stanie dogonić czołówkę światową w rozwoju gospodarki wodorowej; trzeba to oczywiście połączyć z obniżaniem emisyjności, z doprowadzeniem do zeroemisyjności m.in. w transporcie  i z budowie stacji wodorowych czy elektrolizerów.

Kubów dodał, że Ministerstwo Klimatu uwzględni przy ustawie dotyczącej morskiej energetyki wiatrowej także rozwiązania związane z gospodarką wodorową.

- To bardzo ważny aspekt w kontekście zielonego wodoru. Rozproszona gospodarka wodorowa będzie coraz mocniej umacniała się na europejskim rynku - nie chcemy odbiegać od tych ogólnych trendów - akcentował.

W ocenie ministra rozwój gospodarki wodorowej w Polsce musi odbywać się przy silnej współpracy z samorządami. Zapowiedział, że rząd będzie chciał w 90 proc. dofinansować pierwszych kilkaset autobusów na wodór.

- Na tym pierwszym etapie państwo musi przejąć rolę stymulacji pewnych rozwiązań i wspierać je finansowo - powiedział Krzysztof Kubów. 

Dodał, że państwo będzie także chciało dotować stacje tankowania wodoru. Do 2025 r. w  kraju ma ich powstać kilkadziesiąt.

Pełnomocnik pełnomocnik rządu ds. gospodarki wodorowej zwrócił uwagę, że autobusy wodorowe mogą być dobrą alternatywą dla elektrycznych.

- Zależy nam, żeby takie autobusy produkowano w Polsce. To dla nas jeden z priorytetów - dodał Krzysztof Kubów.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021