Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Gomułka: wzrost płac niebezpieczny dla inflacji

Autor: PAP
Dodano: 15-02-2008 17:04

Dane o wynagrodzeniach w grudniu 2007 r. i w styczniu br. mogą świadczyć o narastaniu presji płacowej niebezpiecznej dla inflacji - ocenia wiceminister finansów Stanisław Gomułka.

Jego zdaniem, jeśli taka dynamika wzrostu płac utrzyma się w kolejnych miesiącach to scenariusz spadku inflacji, liczonej w skali roku, w ciągu tego roku może być zagrożony.

- Dane o inflacji i wynagrodzeniach świadczą o utrzymującej się presji płacowo-inflacyjnej. Jeśli chodzi o inflację, to jej wzrost wynika raczej z czynników, na które polityka pieniężna nie ma bezpośredniego wpływu - powiedział Gomułka.

- Co do wzrostu płac, to gdyby się on utrzymał, mógłby mieć wpływ na wzrost inflacji w przyszłości. Utrzymanie się takiej dynamiki, jak w styczniu może stanowić zagrożenie dla scenariusza spadku inflacji liczonej rok do roku w ciągu 2008 roku - powiedział wiceminister.

- Zakładaliśmy, że w pierwszej połowie roku inflacja rok do roku będzie mieściła się w przedziale między 4-5 proc., w drugiej połowie spadnie do 3-4 proc. W sumie inflacja średnioroczna miała wynieść 3,5 proc. - dodał.

GUS podał w piątek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu 2008 roku wzrosły o 4,3 proc. w stosunku do stycznia 2007 roku, a w porównaniu z grudniem 2007 roku wzrosły o 0,8 proc.

Prognozy analityków rynkowych wskazywały, że w styczniu inflacja w skali roku wyniesie 4,1 proc. (przy wąskim przedziale prognoz od 4,0 proc. do 4,4 proc.), a w ujęciu miesięcznym ceny wzrosły średnio o 0,5 proc.

Według GUS, przeciętne wynagrodzenie brutto w styczniu 2008 roku wyniosło 2.969,65 zł, co oznacza, że w ciągu roku wzrosło o 11,5 proc., a w ciągu ostatniego miesiąca zmniejszyło się o 8,5 proc.

Ekonomiści ankietowani przez PAP szacowali, że wynagrodzenia w styczniu 2008 roku wzrosły o 9,8 proc. w skali roku, a w ujęciu miesięcznym spadły o 10 proc.

- Istnieje poważne zagrożenie ze strony presji płacowej. Ona nie przekłada się na wzrost cen od razu, ten proces może potrwać nawet 2 lata. Ta presja utrzymuje się jednak już od ubiegłego roku. Każdy wzrost płac powyżej 6,5 proc. w skali roku stwarza zagrożenie dla celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. +/- 1 pkt. proc.) - powiedział Gomułka.

- Niewątpliwie dane o płacach w grudniu ubiegłego roku i w styczniu tego roku świadczą, że presja się utrzymuje, być może nawet narasta - dodał.

Według danych GUS, w grudniu 2007 r. płaca wzrosła o 7,2 proc. w skali roku. W IV kwartale wzrost ten wyniósł 8,9 proc. licząc w skali roku.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021