Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Firmie Aleksandra Gudzowatego grozi gigantyczna kara

Autor: Rzeczpospolita
Dodano: 16-02-2008 13:49

Urząd Celny sprawdza, czy jedna z firm należących do Bartimpexu nie uchylała się przed płaceniem akcyzy.

Rzeczpospolita dowiedziała się, że celnicy mają wątpliwości, czy firma Akwawit- Brasco zajmująca się produkcją m.in. alkoholi, której właścicielem jest Bartimpex Aleksandra Gudzowatego, zgodnie z prawem rozliczała się z akcyzy w okresie styczeń-czerwiec '05. Rz nieoficjalnie ustaliła, że urząd zakwestionował klasyfikację produktu wytwarzanego przez Akwawit- Brasco. Firma sklasyfikowała go jako rozcieńczalnik, który nie podlega akcyzie. Urzędnicy twierdzą zaś, że firma mogła produkować spirytus skażony, który jest objęty normalną akcyzą ponad 45 zł od litra.

Wg nieoficjalnych informacji Rz, kara w sumie może wynieść ok. 0,5 mld zł.

- Nie będę komentował tej sprawy - ucina wszelkie pytania Dariusz Stępień, od listopada '07 prezes Akwawitu- Brasco.

Rz nieoficjalnie dowiedziała się, że spółka nie zgadza się z interpretacją przepisów, na którą powołuje się urząd celny. Rozmówcy dziennika twierdzą, że firma posiada analizy potwierdzające ich stanowisko. Wątpliwości budzi fakt, że urzędnik celny nadzorujący prawidłowość rozliczeń z akcyzy, co roku akceptował działania, a dopiero niedawno okazało się, że wszczęto postępowanie.

Wcześniej firma Akwawit-Brasco podlegała bezpośrednio Grupie Brasco,kontrolowaną przez Aleksandra Gudzowatego. Prezesem pod koniec 2005 r.został Wiesław Kaczmarek, były minister skarbu w rządzie SLD. Sprawę postępowania i gigantycznej kary finansowej komentuje krótko: - To jakiś absurd.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021