Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Zaskakujące dane o produkcji, inflacji PPI podniosą stopy procentowe?

Autor: ISB
Dodano: 19-02-2008 19:32

Dane na temat dynamiki produkcji przemysłowej oraz inflacji PPI w styczniu mocno zaskoczyły analityków. Część z nich uważa, że podobnie mogły zaskoczyć Radę Polityki Pieniężnej (RPP) i skłonić ją do szybkiej reakcji. Słychać coraz więcej głosów, że kolejna podwyżka stóp nastąpi już za tydzień.

- Dynamika produkcji przemysłowej była wyższa od prognoz. Oznacza to, że popyt zewnętrzny i wewnętrzny w dalszym ciągu pozostaje silny, pomimo kilku słabszych odczytów odnotowanych w poprzednich miesiącach. Zaskakująco wysoka dynamika produkcji przemysłowej może wynikać również z faktu, iż Główny Urząd Statystyczny (GUS) z początkiem każdego roku koryguje liczbę przedsiębiorstw zatrudniających więcej niż 9 osób. Można spodziewać się, że w styczniu br. liczba ta była wyższa, co w naturalny sposób zwiększyło poziom produkcji - tłumaczy ekonomista banku BGŻ, Wojciech Matysiak.

Jego zdaniem wzrostowi produkcji sprzyjały również dobre warunki pogodowe, co miało znaczenie szczególnie w branżach wytwarzających dla potrzeb budownictwa. Zagrożeniem dla producentów zwłaszcza wytwarzających na eksport może być spadek zamówień ze strony największych partnerów handlowych będący konsekwencją pogorszenia się koniunktury w krajach odbiorców.

Natomiast główny ekonomista X-Trade, Przemysław Kwiecień zauważa, że zaskakująco wysoki wzrost nie był wynikiem wpływu czynników sezonowych. Po wyeliminowaniu sezonowości wzrost w relacji do grudnia wyniósł aż 5,7%. Jego zdaniem można podać aż trzy interpretacje takiej dynamiki.

Po pierwsze, raczej mało prawdopodobne jest tak silne przyspieszenie w aktywności gospodarczej. Po drugie, wzrost mógł być przynajmniej po części wynikiem zdarzeń jednorazowych, o których na razie rynkowi nie wiadomo (jak na przykład duże jednorazowe serie produkcyjne). Wreszcie nie można też wykluczyć, że dane zostały przez GUS po prostu błędnie odsezonowane" - wylicza Kwiecień.

Główny ekonomista X-Trade zakłada, że dane odzwierciedlają rzeczywisty obraz gospodarki, widać że póki co wzrost gospodarczy jest niezagrożony. Są one także zdecydowanie pozytywne dla złotego i stąd umocnienie o ponad grosz wobec dolara i euro w reakcji na tę wiadomość jest jak najbardziej uzasadnione.

Tego samego zdania jest ekonomistka banku Pekao SA, Agnieszka Decewicz, która z dużym optymizmem oczekuje na kolejne miesiące roku.

- Dane dotyczące produkcji przemysłowej wskazują, że aktywność gospodarcza utrzymuje się na wysokim poziomie. W kolejnych miesiącach dynamika produkcji powinna utrzymać się na wysokim poziomie. W całym roku oczekujemy, że średnia dynamika produkcji wyniesie 8,8% - szacuje Agnieszka Decewicz.

Równie zaskakujące dla ekspertów okazały się dane na temat inflacji producentów - PPI. Jej 2,8-proc. wzrost w połączeniu z nadal wysoka dynamiką produkcji każą ekonomistom po raz kolejny zrewidować scenariusz dotyczący stóp procentowych.

- Wzrost cen w kategorii "wytwarzanie i zaopatrywanie w energię, wodę i gaz" (2,0%m/m) był częściowo wynikiem wprowadzonych z początkiem roku podwyżek cen energii elektrycznej dla odbiorców przemysłowych. Niskiemu wzrostowi cen w przetwórstwie przemysłowym (0,5%m/m) sprzyjały m.in. taniejące paliwa - wylicza ekonomista banku BPH, Adam Antoniak.

- W styczniu odnotowano znaczny wzrost cen w górnictwie - aż o 10,7% m/m, co może oznacząć, że podwyżki wynagrodzeń w tym sektorze są rekompensowane wzrostem cen. Jednak do takiego wzrostu indeksu PPI w górnictwie przyczyniły się też droższe surowce, w szczególności miedź. Zgodnie z oczekiwaniami zaobserwowaliśmy podwyżki cen w sekcji wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, wodę - o 2,0% m/m - dodaje Wojciech Matysiak.

Ekonomista BGŻ podkreśla również, że ceny w przetwórstwie zwiększyły się w dużej mierze dzięki podwyżkom cen produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej oraz metali. Podwyżki cen produkcji są konsekwencją rosnących kosztów pracy oraz wysokiego poziomu wykorzystania mocy wytwórczych.

- Wzrost kosztów będzie skłaniał przedsiębiorstwa do restrukturyzacji, a także podejmowania nowych inwestycji mających na celu zwiększenie produktywności. Wprawdzie czynnikiem, który w kolejnych miesiącach może nieco łagodzić wzrost inflacji PPI jest efekt bazowy związany z dynamicznie rosnącymi cenami ropy naftowej w zeszłym roku, to jednak dzisiejsze dane mogą być interpretowane przez RPP jako sygnał rosnącej inflacji kosztowej - analizuje Matysiak.

Według niego w obliczu dzisiejszych danych szanse na podwyżkę stóp procentowych o 25 pb na najbliższym posiedzeniu wzrosły. Takie działanie RPP jest tym bardziej prawdopodobne, że dane o produkcji przemysłowej nie wskazują na znaczne pogorszenie koniunktury w polskiej gospodarce w najbliższym czasie.

- Z punktu widzenia RPP dane te w połączeniu z danymi o inflacji i wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw są argumentami za podwyżką stóp procentowych (o 25 pkt bazowych) już na lutowym posiedzeniu - potwierdza Agnieszka Decewicz z Pekao SA.

- Dane o produkcji przemysłowej oraz PPI, po danych o inflacji zwiększają prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w lutym. Co prawda, wyższa produkcja oznaczać będzie mniejszy spadek wydajności pracy, jednak z drugiej strony oznacza ona, iż RPP nie musi obawiać się negatywnego wpływu wyższych stóp na procesy realne w gospodarce - przewiduje Przemysław Kwiecień z X-Trade.

Podobnego zdania są pozostali eksperci, choć nie są przekonani o reakcji Rady już w lutym. Analitycy BZ WBK napisali w komentarzu, że dane o produkcji przemysłowej i cenach produkcji za styczeń wzmocniły oczekiwania rynku, że RPP może rozważać większą niż dotychczas przewidywano skalę zacieśnienia polityki pieniężnej. Tego efektu nie zniwelowały niższe od prognoz dane o produkcji budowlanej.

- Nadal zakładamy jednak, że RPP podniesie stopy jeszcze jeden raz o 25 pb w marcu. Opublikowane dotychczas dane za styczeń zwiększają jednak stopniowo ryzyko bardziej zdecydowanego zaostrzenia polityki pieniężnej - twierdzą ekonomiści BZ WBK

- Lepsze od oczekiwań dane o produkcji potwierdzają konieczność dalszego zacieśniania polityki monetarnej przez RPP w związku z brakiem wyraźnych sygnałów znaczącego spowolnienia oraz rosnącymi cenami producenta. Naszym zdaniem pogarszające się perspektywy dla wzrostu w strefie euro i rosnący dysparytet stóp procentowych będą jednak czynnikami przemawiającymi za ostrożnością w podnoszeniu stóp procentowych. Oczekujemy, że Rada podniesie stopę referencyjną o 25pb w marcu i na tym zakończy obecny cykl - przekonuje ekonomista banku BPH, Adam Antoniak.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021