Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Wielka Brytania: burza po nacjonalizacji Northern Rock

Autor: Gazeta Wyborcza
Dodano: 20-02-2008 05:26

Brytyjscy deputowani krytykują ustawę, która ma przekazać upadły bank w ręce państwa. Pierwsza od 30 lat nacjonalizacja na Wyspach może fatalnie odbić się na rządzie Gordona Browna

We wtorek w brytyjskim parlamencie rząd Gordona Browna przekonywał, że upaństwowienie banku, który wpadł w tarapaty z powodu kryzysu na rynku kredytów hipotecznych, to jedyna droga. Ratowanie Northern Rock kosztowało brytyjskich podatników już 55 mld funtów, bank uniknął bankructwa tylko dzięki pożyczkom Banku Anglii - pisze "Gazeta Wyborcza".

Minister finansów Alistair Darling tłumaczył, że nacjonalizacja była jedynym wyjściem, bo firmy, które chciały odkupić bank, proponowały za mało.

Prasa brytyjska zgodnie twierdzi, że sprawa banku może zaszkodzić Partii Pracy bardziej niż ubiegłoroczne afery z zagubieniem danych osobowych kilkuset tysięcy osób czy nielegalne finansowanie kampanii wyborczej. Większość wyspiarzy jest bowiem zdania, że własność prywatna sprawdza się lepiej niż państwowa.

Pewnie dlatego Brown powtórzył, że kiedy tylko Northern Rock stanie na nogi, natychmiast zostanie sprywatyzowany. Premier jak ognia boi się porównań do rządów Partii Pracy z lat 70., kiedy państwo znacjonalizowało wiele upadających firm i poniosło gigantyczne straty. Tak było w przypadku British Leyland, producenta Mini Morrisa - ikony brytyjskiej motoryzacji.

Opozycyjni torysi już atakują Browna. George Osborne, minister finansów w gabinecie cieni, grzmi: - Łatwiej przejąć firmę, niż się potem od niej uwolnić.

Wściekli są też udziałowcy banku, którzy zapowiadają, że pozwą rząd o odszkodowania.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021