Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

"Patrzmy na politykę klimatyczną oczami zwykłych ludzi". Zielony Ład na EEC Trends

Autor: Kalina Olejniczak
Dodano: 22-02-2021 10:35

Zielony Ład dotknie wszystkich sektorów naszej gospodarki, ale także naszego życia - jako obywateli Europy. Dokonuje się rewolucja; pochłonie ogromne koszty. Należy pilnować, by brudne technologie nie uciekły poza Europę, by model Zielonego Ładu stał się modelem dla całego świata. Takie m.in. wątki poruszyli uczestnicy debaty EEC Trends "Odcienie Zielonego Ładu".


Zielony Ład jako europejską strategię przyjęto w grudniu 2019 roku. Krótko później rozpoczęła się pandemia...

Zdaniem Jerzego Buzka nie ma jednak zagrożenia, by nie zostały dotrzymane terminy realizacji poszczególnych zadań, które zawierał opublikowany razem z polityką harmonogram działań. 

- Wiele prac jest już mocno zaawansowanych, m.in. dotyczących mobilności czy baterii - podkreśla były polski premier.


Polityka energetyczna Polski do 2040 jest odpowiedzią na strategię europejską. Polska powiedziała "tak" również nowym celom redukcji emisji zanieczyszczeń, przyjętym w grudniu 2020 roku, zgadza się też (i będzie beneficjentem) na mechanizm Sprawiedliwej Transformacji. Czy to oznacza, że de facto godzi się na neutralność klimatyczną w 2050 roku?

- Naszym ogromnym wkładem w politykę klimatyczną na świecie jest przekonanie, że powinniśmy patrzeć na nią oczami zwykłych ludzi. Chodzi o to, by nie powtórzyć błędów transformacji z początku lat 90., by nie była ona niezaplanowana i brutalna - tak na to pytanie odpowiedział minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka.

I dodał, że transformacja jest dla Polski ogromnie kosztowna, także z perspektywy przeciętnego mieszkańca, który zarabia o wiele mniej niż Europejczycy.

- Oczywiście będziemy działać lojalnie - tyle, ile możemy, aby przybliżyć nas do tego celu, bo taki jest nasz interes. Zielony Ład da nam nowe miejsca pracy i poprawi jakość życia - deklarował minister.

Czytaj też: Polityka energetyczna Polski zbyt mało ambitna."Nie odpowiada dzisiejszym wyzwaniom"

W obronie konkurencyjności

Jak Europa może obronić swą konkurencyjność? Ma w tym pomóc graniczny podatek węglowy.

- Musimy pilnować tego, by brudne technologie nie uciekły poza Europę, dbać, by Zielony Ład stał się modelem dla całego świata - podkreślał minister Michał Kurtyka.

Najbardziej narażone na rywalizację są sektory energochłonnego przemysłu - dla nich potrzebne jest wsparcie.

- Chodzi przede wszystkim o przemysł stalowy, cementowy, nawozów sztucznych. Wykorzystują one paliwa kopalne, a ich podstawowe produkty są już w tej chwili zagrożone pozaeuropejską konkurencją - zaznaczał Michał Kurtyka. 

Potwierdził to Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

- W ciągu ostatnich 18 lat świat podwoił produkcję stali, bo nie ma dla niej alternatywy jako dla tworzywa konstrukcyjnego. Tylko Europa redukuje swoje możliwości. Przez ostatnich 12 lat zdolności produkcyjne Unii zmniejszyły o się o 20 proc, czyli o 45 mln ton. Produkcja spadła  o 70 mln ton, o tyle samo zużycie... Zjawisko ucieczki emisji z Unii Europejskiej jest już faktem! - podkreślał, dodając, że hutnictwo na Starym Kontynencie jest na wyższym poziomie i spełnia bardziej wygórowane normy środowiskowe.

Na przełomie wieków XX i XXI w przemyśle stalowym dokonała się ogromna rewolucja. 

- Energochłonność zmniejszyła się o 30 proc., podwoiliśmy wydajność, poradziliśmy sobie z odpadami - mamy na nie klientów. Nie powstają nowe hałdy, nie ma problemów gazów poprodukcyjnych, b0 te są zawracane po oczyszczeniu do procesów technologicznych. Działamy mocno w obszarze recyklingu, przetwarzając rocznie ok. 6,5 mln złomu - wymieniał Stefan Dzienniak.

Problem stanowią nadal duże emisje CO2.

- Jesteśmy już na granicy możliwości ograniczenia ich w naszych procesach. Z każdym rokiem będziemy musieli ponosić więcej kosztów na uprawnienia emisyjne - mówił prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Zielone pieniądze

- Fundusz odbudowy europejskiej gospodarki po pandemii będzie zasilany wpływami z podatku węglowego. Ambicją Unii Europejskiej jest jednak to, by tego podatku nie było, by zielona transformacja rozszerzyła się na cały świat - zauważył Wojciech Hann, wiceprezes Banku Ochrony Środowiska.

Zwrócił też uwagę na kluczowe dla wprowadzania zasad Zielonego Ładu rozporządzenie UE w kwestii tzw. taksonomii. To swoista instrukcja dla instytucji finansowych, jak podchodzić do finansowania projektów - np. energetycznych. Pokaże, co jest zgodne z założeniami europejskiej polityki i powinno znajdować wsparcie. Te zasady mają się ukazać się w tym roku, a zacząć obowiązywać od roku 2022. 

Wojciech Hann jest zdania, że taksonomia to wielkie wyzwanie nie tylko dla uczestników rynku finansowego, ale i inwestorów, krajów członkowskich, podmiotów gospodarczych. Taksonomia będzie dotyczyć 70 sektorów gospodarki z 7 działów: rolnictwa, energii, produkcji, gospodarki odpadami, transportu, budownictwa i technologii informacyjno-telekomunikacyjnych.

- Chodzi o to, abyśmy zaczęli raportować, w jakiej części nasza działalność jest związana z sektorem zielonym, a w jakiej nie jest. Taksonomia, która ma wejść w życie w 2022 r., da diagnozę sytuacji, pokaże, gdzie jesteśmy - wskazał.

Bank Ochrony Środowiska przygotowuje nową strategię - ogłosi ją w czerwcu 2021 roku. - Ma ona pokazać, że jesteśmy instytucją, która jest gotowa, by taksonomię wprowadzić - powiedział wiceprezes Banku Ochrony Środowiska  i zaznaczył, że produkty BOŚ są już zgodne z taksonomią, bo wspierają inwestycje prośrodowiskowe.
 
Czytaj też: "Żadnymi zaklęciami nie przedłużymy żywotności niektórych instalacji"

Budownictwo obiegu zamkniętego

Co oznacza nowa polityka w dziedzinie gospodarki cyrkularnej? Parlament Europejski 9 lutego b.r. przyjął nową politykę w zakresie Gospodarki Cyrkularnej. Ma ona poszerzyć pojęcie ekoprojektowania - tak, by wszystkie przedmioty wokół nas wracały w różnych formach do ponownego obiegu. I sprawić, że ich cykl życia się wydłuży - przedmioty będą trwalsze, nadające się do naprawy. Podkreśla się także rolę zrównoważonego budownictwa, które dziś w Europie odpowiada za powstawanie 35 procent ogółu odpadów. 



Czy jest realne szybkie przestawienie gospodarki na te tory?

Jacek Siwiński, prezes firmy Velux, uważa, że budownictwo jest kołem zamachowym zielonej transformacji. lecz przemysł nie przeobraża się w kierunku cyrkularnym zbyt szybko, ma nadal charakter linearny. Dlatego potrzebny jest większy nacisk na renowację istniejącego już zasobu, a nie rozbiórki i stawianie nowych. 

Istniejące budynki zużywają 35 proc. energii i odpowiadają za 35 proc. emisji CO2. Potencjał poprawy tej sytuacji jest duży, bo np. w Polsce 60 proc. budowli jest starsze niż 40 lat; można więc szybko - przy ambitnych programach renowacji - nawet w ciągu dekady zredukować tu energochłonność o połowę.

- To szybka ścieżka. Według planów rządowych, w 2035 roku 2/3 naszych zasobów będzie energooszczędne - zauważa Jacek Siwiński.

Czytaj też: Energetyka bierze ostry zakręt

Sukces nie musi polegać na wzroście

Mirosław Proppé, prezes WWF Polska, podkreślił, że firmy powinny stawiać sobie ambitne cele.

- To sposób na wygranie konkurencji, pokazanie, że jest się otwartym na zmiany. Taka deklaracja padła z firmy Velux w zeszłym roku, a podczas szczytu COP w Katowicach ogromny koncern Maersk przyjął strategię neutralności klimatycznej. Rozwój i sukces firm nie musi bowiem polegać na stałym wzroście, ale utrzymaniu poziomu i poprawie jakości życia. Jakość życia musi być dziś równie ważnym celem jak rozwój biznesu - podkreślał.  




Dyskusja odbyła się podczas konferencji online EEC Trends, która jest prologiem Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2021.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021