Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Niewielu chętnych do fotela szefa PKO BP

Autor: Parkiet
Dodano: 31-03-2008 09:32

Uważani za najpoważniejszych kandydatów na prezesa największego państwowego banku nie wezmą w nim udziału. To może oznaczać, że rosną szanse Rafała Juszczaka, który od niemal roku kieruje pracami zarządu.

W poniedziałek chętni do pracy w zarządzie PKO BP mają ostatni dzień na składanie swoich zgłoszeń w konkursie na członków ścisłego kierownictwa banku. Do obsadzenia są fotele prezesa i siedmiu wiceprezesów.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że ta część postępowania kwalifikacyjnego, która dotyczy stanowisk wiceprezesów, cieszy się pewnym zainteresowaniem. Na dwa dni przed zakończeniem zbierania zgłoszeń było około 20 zgłoszeń. Nieoficjalnie wiadomo, że w konkursie wystartuje Robert Działak - wiceprezes odpowiadający za bankowość detaliczną i Stefan Świątkowski, odpowiadający za obszar ryzyka - napisał "Parkiet".

W przypadku prezesa jest inaczej. Jeszcze do czwartku nie zgłosiła się żadna osoba - czytamy w "Parkiecie".

Nie będzie to jednak oznaczać, że rada nadzorcza, która rozpisała konkurs, nie będzie mogła wybrać nowego prezesa. Urzędujący jeszcze Rafał Juszczak wielokrotnie zapowiadał, że zgłosi swoją kandydaturę na kolejną kadencję (obecna upływa wraz z dniem zwyczajnego walnego zgromadzenia; jego termin nie został jeszcze wyznaczony). Inni mogą czekać ze zgłoszeniem się do ostatniego dnia - taka jest zwykła praktyka przy tego typu konkursach.

Kto może zdecydować się na udział w konkursie na prezesa największego polskiego banku? Do niedawna za poważną kandydatkę uchodziła Maria Pasło-Wiśniewska, która na przełomie tej i poprzedniej dekady przeprowadziła restrukturyzację Banku Pekao (wówczas zajmującego drugą pozycję na naszym rynku). Kilka dni temu okazało się jednak, że Wiśniewska będzie kontynuowała karierę w innej branży - została prezesem spółki zależnej Polskiej Grupy Farmaceutycznej.

W środowisku bankowców mówiło się również o tym, że prezesem PKO BP może zostać Jan Krzysztof Bielecki - następca Marii Wiśniewskiej na stanowisku szefa Pekao, kojarzony ze środowiskiem rządzącej Platformy Obywatelskiej.

Arkadiusz Mierzwa, rzecznik Pekao, stanowczo twierdzi jednak, że jego szef pozostaje w Pekao. Zwrócił uwagę, że w ubiegłym roku Jan Krzysztof Bielecki został powołany na kolejną kadencję, która kończy się w 2010 r. - czytamy w "Parkiecie"

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021