Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Dojrzały miedziowy potentat. KGHM obchodzi 60. urodziny

Autor: Dariusz Malinowski
Dodano: 01-05-2021 06:00 | Aktualizacja: 30-04-2021 23:35

Według pierwotnych planów jedna z najbardziej znanych w świecie polskich firm miała zakończyć pracę już ponad 20 lat temu, tymczasem wciąż się rozwija. Dokładnie 1 maja obchodzi jubileusz 60-lecia istnienia. KGHM to jedyna polska spółka, która ma bezpośredni i zauważalny wpływ na to, co dzieje się w globalnej gospodarce.

1 maja 1961 roku to data historyczna, wówczas to bowiem Zakłady Górnicze "Lubin" przekształcono w Kombinat Górniczo-Hutniczy Miedzi, którego zadaniem była budowa kopalń, zakładów wzbogacania rudy, hut miedzi oraz zakładów pomocniczych i zaplecza socjalnego. Data jest uznawana za oficjalny początek KGHM.

Czytaj też: Produkcja miedzi, srebra i metali szlachetnych w KGHM powyżej planu

Skarbiec pod ziemią

Znaczenie miedzi w gospodarce w związku z elektromobilnością rośnie, ale i wcześniej uważano czerwony metal za strategiczny. Warto pamiętać, że np. w dobie wojen napoleońskich obie strony konfliktu zakazywały jego wywozu. Miedzianymi blachami "opancerzano" kadłuby drewnianych okrętów admirała Nelsona.

Później zapotrzebowanie na miedź stale się utrzymywało, a wraz z pojawieniem się elektryczności znacząco wzrosło. Spore nadzieje na znalezienie miedzionośnych złóż pokładali w Dolnym Śląsku Niemcy. Jednak mimo wysiłków, ich prace zakończyły się brakiem spektakularnego sukcesu. Kopalnie istniały, ale produkcja z nich była stosunkowo niewielka.

Po zakończeniu wojny w końcówce lat 40. ubiegłego wieku w rejonie tzw. Starego Zagłębia produkowano niewielkie ilości cennego metalu. Prym w tym wiodła kopalnia Konrad. Później wybudowano hutę. Na początku lat 50. produkcja miedzi sięgnęła 5 tys. ton. Jednak nie takich wyników oczekiwały władze PRL.

Kilku geologów wywalczyło jednak zgodę na przeprowadzenie programu wierceń. Okazało się, że faktycznie pod ziemią znajdują się bogate zasoby miedzi. Za datę odkrycia przez Jana Wyżykowskiego ogromnych zasobów miedzi uważa się 23 marca 1957 roku. To wówczas na głębokości około 650 metrów odkryto pokłady rudy o zawartości 1,4 proc. cennego metalu.

Los Zagłębia wisi na włosku

Dlaczego jednak w ogóle zdecydowano się powołać KGHM? W ówczesnych realiach władza lubowała się w konsolidowaniu w jeden podmiot zajmujących się tą samą działalnością firm. W ten sposób jeden wysoki urzędnik miał pod pieczą całą branżę, co w warunkach centralnego planowania i zarządzania usprawniało decyzje, ale i identyfikowało odpowiedzialnych.

Zgrupowanie w jeden kombinat całej produkcji miedzi było także ekonomicznie uzasadnione, choć tenmu procesowi nadawano wydźwięk ideologiczno-propagandowy. Kombinat z zakładami przeróbczymi i hutami miał stanowić „jeden, prężnie pracujący ku chwale socjalistycznej ojczyzny zakład”.

W Polsce budowano już kopalnie rud miedzi, ale w okolicach Lubina inżynierom przyszło się zmierzyć z nie lada wyzwaniem, górotwór był bowiem bardzo silnie zawodniony. W przeszłości zdarzało się, że w starym zagłębiu woda zalewała całe kopalnie. By tego uniknąć, konieczne było zastosowanie unikalnej, ale wciąż raczkującej technologii zamrażania górotworu. Warto zaznaczyć, że do 1960 roku w naszym kraju nie wykonywano prac szybowych w tak trudnym otoczeniu.

O tym, jak duży był to problem może świadczyć zalanie szybu L II 17 listopada 1962 roku. Kiedy kilkanaście miesięcy później sytuacja się powtórzyła, w Warszawie poważnie zastanawiano się nad przerwaniem dalszych prac i zakończeniem działalności KGHM.

W grę wchodziły partyjne rozgrywki. Przeciwnicy KGHM w likwidacji firmy upatrywali możliwość transferu pieniędzy do wspieranych przez nich przedsięwzięć. Ostatecznie postęp prac udało się zachować, a 20 marca 1963 roku wyjechała na powierzchnię pierwsza ruda miedzi z nowego zagłębia.

Jednak na spektakularne efekty inwestycji trzeba było jeszcze poczekać. Pierwszy koncentrat, wyprodukowany przez Zakład Mechanicznej Przeróbki Rudy, opuścił zakład 15 lutego 1968 roku. A planowaną zdolność wydobywczą, czyli 14 tys. ton rudy na dobę, kopalnia Lubin osiągnęła w kwietniu 1972 roku. 

Pierwsze zamknięcie

Początkowo szacowano, że miedzi w KGHM starczy na blisko ćwierć wieku eksploatacji. Tym samym zakładano, że z końcem poprzedniego stulecia KGHM jeśli będzie pracował dalej, to już na obcym wsadzie. Jednak postęp technologii i sięganie coraz głębiej sprawiły, że zakład będzie produkował rdzawy metal co najmniej jeszcze przez pół wieku.

Warto przypomnieć, że nie wszystkie z kopalń KGHM jeszcze pracują. Do KGHM, o czym się często zapomina, przynależały bowiem zakłady z tzw. Starego Zagłębia. Najważniejszym były Zakłady Górnicze Konrad w Iwinach. W latach świetności produkowały one 6-7 tys. ton miedzi i około 20 ton srebra.

W socjalistycznej gospodarce liczył się każdy surowiec eksportowy, zakład z Iwin pracował więc aż do 1987 roku, kiedy to podjęto decyzję o jego zamknięciu. Przyczyną były wyeksploatowanie złóż i nieopłacalność produkcji nawet w socjalistycznych realiach.

Jednak warto pamiętać, że to, co nie było opłacalne do eksploatacji trzy dekady temu, wraz z postępem technologii może w przyszłości ponownie stać się zyskownym, a Konrad może przeżyć reaktywację...

Huty - klucz do zysku

To, co powoduje, że KGHM na swój sposób jest unikalny w biznesie miedziowym, to fakt, że to zakład kompletny. Ciąg produkcyjny jest bowiem pełny. Od wyprodukowania rudy, poprzez jej wzbogacenie, aż do wytopu metalu, a nawet produkcji wyrobów z niego, wszystko znajduje się w jednej pieczy.

Prawdziwym skarbem KGHM oprócz kopalń są także huty. Trzy zakłady: Głogów, Legnica i Cedynia – Walcownia przerabiają głównie własny koncentrat, ale także miedziany złom.

Warto dodać, że w odległej przyszłości i po wyczerpaniu się złóż miedzi może się okazać, że KGHM nadal będzie istniał, tyle że jako zakład przerabiający obcy wsad lub miedziany złom.

 Jak już wspominaliśmy, na Dolnym Śląsku miedź produkowano już wcześniej. By rudę przerobić, konieczna była budowa huty. Zakład ten jest najstarszą częścią KGHM. Huta Miedzi „Legnica” utworzona została bowiem w 1951 r. pod nazwą Legnickie Zakłady Metalurgiczne. Faktyczną pracę rozpoczęła w 1953 roku. Można jeszcze wspomnieć o drugiej hucie, zakładzie Głogów, którego wstępny rozruch nastąpił (kolejna rocznica!)  pół wieku temu.

Spółka globalna

Po sześciu dekadach KGHM jest spółką globalną i jedyną w kraju faktycznie mającą światowe znaczenie. Wynika to z dużego udziału w produkcji kluczowych dla światowej gospodarki metali. Z ponad tysiącem ton produkcji srebra rocznie KGHM zajmuje obecnie pierwsze miejsce wśród producentów tego metalu.
Aktualnie z kopalń spółki pochodzi około 4 proc. światowej produkcji srebra.

Nasz potentat znajduje się również w czołowej dziesiątce producentów miedzi na świecie. Ubiegłoroczna produkcja spółki wyniosła około 700 tys. ton tego metalu. Oznacza to około 3,5 proc. światowej produkcji.

To może niedużo, ale warto zwrócić uwagę, że możliwa groźba ryzyka protestu załogi w KGHM zawsze znajduje się w światowych informacjach gospodarczych. A na to, co dzieje się w KGHM, reagują ceny metali.

Jaka jest przyszłość przed naszą spółką? Postęp technologiczny w górnictwie. Spółka już sięga do złoża w obszarze Głogów Głęboki, to zaś oznacza kolejne dekady wydobycia. Wiele wskazuje, że KGHM może nawet osiągnąć sto lat funkcjonowania. Jak na spółkę, która miała zakończyć działalność w poprzednim wieku, to całkiem nieźle.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021