Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Japonia prześwietli Instytuty Konfucjusza

Autor: Instytut Boyma
Dodano: 15-06-2021 16:15

Japońskie ministerstwo edukacji zwróci się do uniwersytetów, w których działają Instytuty Konfucjusza o dokładne dane na ich temat.

Pierwsze Instytuty Konfucjusza powstały w Japonii w 2005 roku. Do dzisiaj działają na 14 uniwersytetach, między innymi na prestiżowym Uniwersytecie Waseda i Uniwersytecie Ritsumeikan.

Wszystkie uczelnie to placówki prywatne, które stanowią w Japonii prawie 90 proc. wszystkich szkół wyższych. Na wyspach Instytuty Konfucjusza nie potrzebują rządowego pozwolenia do zakładania własnych ośrodków na kampusach, nie są też oficjalnie monitorowane przez rząd. Te najbardziej elitarne uniwersytety – i należące do państwa – nie zdecydowały się na goszczenie Instytutów. Rządowy kwestionariusz jest pierwszą jawną i systematyczną próbą oszacowania wpływów ośrodków chińskiej kultury.

Do tej pory japońskie Instytuty Konfucjusza nie wywoływały gwałtownych debat. Jak przekonuje amerykański think-tank Center for Strategic and International Studies (CSIS) w raporcie o chińskich wpływach w Japonii, silny resentyment japońskiego społeczeństwa do Chin wymaga prowadzenia przez nie bardzo rozważnej polityki kulturalnej. Wszelkie napięcia mogą się łatwo obrócić przeciw donatorom.

Chińskie instytuty od dłuższego czasu stają się celem ataków prawicowych mediów, szczególnie dziennika „Sankei Shinbun”, jak i antychińsko nastawionych frakcji w Partii Liberalno-Demokratycznej (LDP). Ich aktywność jest łagodzona przez wpływowego sekretarza generalnego rządzącego stronnictwa, Toshihiro Nikaia, zwolennika ugodowej polityki względem Pekinu. 

Globalnie działa ponad 500 Instytutów Konfucjusza, z czego ponad 200 znajduje się w państwach należących do Unii Europejskiej, w tym przynajmniej pięć w Polsce. W ostatnich miesiącach uniwersytety ze Stanów Zjednoczonych oraz szeregu europejskich państw, m.in. Holandii i Niemiec, zdecydowały się zakończyć współpracę lub mocno ograniczyć działanie i autonomię chińskich ośrodków na kampusach. 

W Japonii rozmowa o instytutach toczy się nie tylko w oparciu o doświadczenia zachodnich państw. Lokalnym kontekstem są publiczne kontrowersje wokół chińskiej polityki i firm Państwa Środka w Japonii. Chodzi między innymi o podejrzenia o bezprawny, choć zatwierdzony przez właściciela (japoński Softbank) dostęp chińskich inżynierów w filii w Szanghaju do danych użytkowników japońskiego komunikatora internetowego Line bądź dwuznacznej i niejawnej kampanii rozdzielania chińskich szczepionek wśród japońskich elit.
Więcej komentarzy o Azji na stronie Instytutu Boyma

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021