Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2023

Inflacja na Kubie może sięgnąć 900 proc. Trudno kupić mleko, chleb, ryż

Autor: Bartosz Dyląg
Dodano: 21-06-2021 11:00

Sytuacja gospodarcza na Kubie nie poprawia się. Wślad za recesją z 2020 r., przypisywaną w szczególności pandemii koronawirusa i zaostrzeniu amerykańskich sankcji, Kubańczycy cierpią z powodu niedoborów podstawowych produktów. Ostatnie reformy gospodarcze nie powstrzymały szybko rosnącej inflacji - podaje Reuters.

- Na Kubie ceny gwałtownie rosną, a inflacja ma wyniesie w tym roku co najmniej 500 proc., a może sięgnąć 900 proc. - uważa Pavel Vidal, były ekonomista kubańskiego banku centralnego. Kubańska gospodarka notuje rekordowe straty w związku z amerykańskimi sankcjami oraz pandemią koronawirusa.

Zdaniem zagranicznych obserwatorów, pensje pracowników państwowych i emerytury zostały pomnożone przez pięć. Podwyżki te nie dotyczą jednak 2/5 populacji. Wprowadzono również kontrolę cen, władze dotują cześć produktów.

Czytaj też: Zaskakujący wpływ Euro 2020 na rynek walut

Problem jest tym większy, że Kuba importuje większość konsumowanej żywności.

W efekcie Kubańczycy codziennie zastanawiają się, czy kupią podstawowe artykuły spożywcze: mleko, chleb, ryż. A nawet, jeżeli im się to uda, ile będą musieli za to zapłacić.
W rzeczywistości wiele towarów jest dziś sprzedawanych wyłącznie w obcej walucie. Oficjalnie nie można wymienić peso na dolary, co prowadzi do rozwoju czarnego runku wymiany walut.

Ana Rebeca Labrada, sprzedawczyni na państwowym targu chleba podaje przykład: - Rząd sprzedawał żarówki LED za 30 peso. Na czarnym rynku kosztują teraz równowartość od 400 do 500 peso. W sklepach rządowych ich nie ma. Mam więc w domu dwa pokoje bez światła - mówi.

Głęboka recesja

Produkt krajowy brutto wyspy zmalał w 2020 roku o 11 proc. Duże szkody przyniosła pandemia COVID-19, która odcięła napływ turystów, co było istotnym źródłem dochodu Kuby. Swoje dołożyły też sankcje USA, zaostrzone podczas prezydentury Donalda Trumpa. W 2021 roku może być podobnie.

Portal Morningstaronline.co.uk powołujący się na kubańskie władze podaje, że tamtejsza gospodarka straciła z powodu sankcji i pandemii 9 mld dol. Od początku amerykańskiej blokady gospodarczej, nałożonej przez prezydenta Johna F. Kennedy'ego, gospodarka notuje straty rzędu 754 mld dol. 

Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, wiarygodność reżimu w oczach ludności może spadać równie szybko, jak dzisiaj rosną ceny.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2023