Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Orlen na wodorowym szlaku

Autor: Dariusz Malinowski
Dodano: 25-06-2021 06:00

Według władz Unii Europejskiej to wodór ma być w przyszłości podstawowym źródłem czystej energii. Ten trend dostrzega także PKN Orlen. Polski koncern rozwija szereg działań, które w przyszłości mają zaowocować mocnym usadowieniem się na pozycji jednego z liderów wodorowego biznesu i to nie tylko w regionie.

Specjaliści są zgodni. Potencjał wodoru w zmniejszaniu emisji gazów cieplarnianych jest bardzo wysoki. Do 2050 roku emisje gazów cieplarnianych mogą zostać dzięki niemu zredukowane o 5-6 gigaton rocznie.

Czytaj też: Nie tylko wodór i tlen. Mnożą się zastosowania gazów technicznych

Najlżejszy pierwiastek chemiczny, a przy tym najbardziej rozpowszechniony, mógłby być wykorzystany w produkcji i rafinacji bazowych substancji chemicznych, w ogniwach paliwowych ciężkich pojazdów czy też jako środek redukujący w hutnictwie żelaza i stali.

Tylko dzięki tym zastosowaniom można byłoby wyeliminować około 15 proc. emisji z całkowitej ich liczby 35 gigaton - szacuje Boston Consulting Group (BCG). Nic więc dziwnego, że wodór budzi ogromne nadzieje.

Oczywiście pojawiają się i wyzwania. Po pierwsze BCG nie ukrywa, że rządowi decydenci i organy regulacyjne muszą nadal wspierać, poprzez dotacje bezpośrednie i zmiany polityki, produkcję i wykorzystanie niskoemisyjnego wodoru do zastosowań, w których wodór oferuje największy potencjał ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Po drugie, gospodarka wodorowa musi stać się rzeczywistością, a interesariusze z całego ekosystemu muszą wnieść swój wkład w jej rozwój.

Wodorowy orzeł

Ponieważ wodorowe perspektywy są bardzo dobre, nic więc dziwnego, że swój kawałek w tym torcie chce wykroić i Orlen. Firma planuje tu szereg inwestycji, także poza Polską.

- Dzięki odważnym, innowacyjnym inwestycjom w Polsce, Czechach i na Słowacji Grupa Orlen ma szansę stać się środkowoeuropejskim liderem paliw wodorowych. Mamy świadomość, że jest to niezwykle istotne zarówno z biznesowego, jak i środowiskowego punktu widzenia - mówi prezes koncernu Daniel Obajtek.

Plany polskiej spółki kryją się pod nazwą Hydrogen Eagle. To szeroki program inwestycyjny, na który Orlen chce przeznaczyć setki milionów złotych.

Jego istotą jest budowa międzynarodowej sieci hubów wodorowych zasilanych odnawialnymi źródłami energii oraz innowacyjnych instalacji przetwarzających odpady komunalne w zero i niskoemisyjny wodór. W ramach projektu planowana jest również budowa ponad 100 stacji tankowania dla transportu indywidualnego, publicznego i cargo.

- Wejście w obszar zrównoważonej produkcji wodoru w perspektywie kolejnych dekad zapewni nam przewagi konkurencyjne w obszarze detalicznym, rafineryjnym i energetycznym. Ponadto, pozwoli na znaczącą redukcję śladu węglowego i będzie ważnym krokiem do osiągnięcia neutralności emisyjnej w 2050 roku - podkreśla prezes Obajtek.

Na koniec dekady 50 tys. ton

Realizacja programu, obejmującego Polskę, Czechy i Słowację, pozwoli grupie osiągnąć do 2030 roku moce wytwórcze wodoru na poziomie ok. 50 tys. ton rocznie.

Koncepcja zakłada budowę sześciu nowych hubów wodorowych. Trzy mają powstać w naszym kraju, dwa kolejne w Czechach, a jeden na Słowacji.

Mają je zasilać odnawialne źródła energii, w tym morska farma wiatrowa Baltic Power. Łącznie docelowo moc instalacji elektrolizy zasilanych OZE wyniesie ok. 250 MW. Warto podkreślić, że sama farma Baltic Power, której budowa ma ruszyć w 2023 roku, będzie mogła mieć moc zainstalowaną nawet na poziomie 1,2 GW.

Ale to nie wszystko. Elementem programu mają być również  trzy innowacyjne instalacje przetwarzania odpadów komunalnych w niskoemisyjny wodór, zlokalizowane w Płocku, Ostrołęce oraz w Czechach.

Dopełnieniem programu będzie międzynarodowa sieć ponad stu stacji tankowania wodoru. 

54 stacje tankowania wodoru, obsługujące transport indywidualny, publiczny i towarowy, powstaną w Polsce, natomiast 22 obiekty zostaną wybudowane w Czechach, a 26 na Słowacji. Co ciekawe, o tym jak szybko rozwijają się plany wodorowe Orlenu, świadczy i to, że pół roku temu dyrektor wdrażania paliw alternatywnych w koncernie Grzegorz Jóźwiak mówił o 50 stacjach w Polsce, a teraz program wodorowy swoim zasięgiem objął też Czechy i Słowację.

W wodorowej strategii Orlenu widać komplementarność – firma chce produkować wodór, dostarczać go i dystrybuować. W odróżnieniu od biznesu węglowodorowego, wzmocni pozycję rynkową poprzez zabezpieczenie własnych dostaw surowca.

To już się dzieje

Co ważne, Orlen nie tylko zapowiada czy kreśli ambitne plany, ale prezentuje już realizowane projekty.

W Niemczech, na stacjach grupy w Wolfsburgu i Müllheim, działają pilotażowe punkty tankowania wodoru.
We Włocławku, Trzebini i Płocku powstają instalacje wytwarzania wodoru o jakości automotive, o docelowych łącznych możliwościach produkcji ponad 1000 kg na godzinę. Huby będą dostarczać wodór na stacje dla transportu indywidualnego i komunikacji publicznej.

Koncern rozpoczął postępowania przetargowe na budowę pierwszych polskich stacji tankowania wodoru zlokalizowanych w Poznaniu i Katowicach. W planach jest także budowa sześciu stacji w Czechach.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021