Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022

Rynek Wtórny rozwiązaniem na kłopoty z obowiązkiem mocowym

Autor: Artykuł Enspirion Sp. z o.o
Dodano: 25-06-2021 15:41

Rynek wtórny, a wraz z nim możliwość przenoszenia obowiązku mocowego, rozwijają się prężnie. Potwierdzeniem są nie tylko dwie, dynamicznie rozwijające się platformy przeznaczone dla zainteresowanych stron tego typu transakcjami, ale także liczba dotychczasowych transakcji, które zostały z powodzeniem zrealizowane. Jak wskazują dane publikowane przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), od 23 marca 2020 r. do 31 marca 2021 zgłoszono ich łącznie ponad 1,4 tys.

Dostawca mocy, wraz z obowiązkiem do dostarczenia mocy na każde wezwanie Operatora Sieci Przesyłowej (OSP), nabywa prawo do wynagrodzenia za każdy zakontraktowany MW mocy. W tym roku jest to od 240,32 zł/kW do 286,01 zł/kW za rok. Kwota ta w roku 2022 wynosi z kolei pomiędzy 186,70 zł/kW a 320 zł/kW rocznie.

Oprócz możliwych korzyści jest jednak także drugi, ważny aspekt – wstrzymanie wynagrodzenia i kara naliczana w przypadku niedostarczenia żądnej mocy na czas, zgodnie z zawartą umową. Jednostkowa stawka kary opublikowana przez PSE (przyp. 4263,47 zł/MWh) skutecznie motywuje dostawców mocy do zbywania obowiązku mocowego na czas remontów lub przestojów. Stanowi także odpowiednią motywację dla podmiotów nabywających obowiązki mocowe na rynku wtórnym. W przypadku zaciągnięcia Obowiązku Mocowego w wielkości 1 MW maksymalna sumaryczna wielkość kary może wynieść nawet 640 tyś zł, co dwukrotnie przewyższa potencjalne korzyści finansowe.

Uzasadnia to palącą potrzebę znalezienia zastępstwa na każdą niedyspozycyjność posiadanego obowiązku. To zapewne jedna z najważniejszych przyczyn powiększającej się popularności platform obrotu mocą.

Nieplanowane zdarzenia i krótkotrwałe awarie

Z raportu opublikowanego przez PSE wynika, że zdecydowana większość transakcji na platformach obrotu mocą, bo aż 75 proc. z nich, zawierana jest na mniej niż 7 dni przed okresem, którego dotyczą. Nasuwa się więc wniosek, że transakcje te mają związek w większości z nieplanowanymi zdarzeniami i krótkotrwałymi awariami lub odstawieniami. Jedynie 11 proc. zawartych transakcji dotyczy okresów dłuższych niż 7 dni.

W obawie przed karą oraz wstrzymaniem wynagrodzenia, uczestnicy rynku mocy chętnie zbywają obowiązek dostarczenia mocy. Obowiązujące przepisy nie dają jednak możliwości przenoszenia obowiązku mocowego pomiędzy jednostkami tego samego dostawcy mocy, co przekłada się na zawyżenie faktycznej ilości transakcji. Należy tutaj przypomnieć, że oprócz ogłoszenia okresu zagrożenia, uzasadnionego realnymi potrzebami systemu, Operator Sieci Przesyłowej ma również możliwość ogłoszenia Testowego Okresu Zagrożenia wobec jednostki, w stosunku do której zachodzą obawy o niewywiązanie się z obowiązku mocowego.

Platformy pomocne w obrocie mocą

Dziś na rynku działają dwie platformy służące do obrotu obowiązkiem mocowym. Jedną z nich jest platforma Wymiany Obowiązku na Rynku Mocy, w skrócie WORM, stworzona przez Enspiriona, spółkę zależną Energi z Grupy ORLEN.  Spółka już od 2014 roku zajmuje się agregacją mocy i powołanie takiej platformy było dla niej naturalnym rozszerzeniem portfolio produktowego.

– W ostatnich tygodniach obserwujemy znaczący wzrost zainteresowania platformą WORM. Tylko w kwietniu bieżącego roku poprzez naszą platformę przeniesione zostało ponad 70 000 MWh obowiązków mocowych. Na początku większość transakcji zawierana była bilateralnie, poza platformą, teraz natomiast obserwujemy zmianę tego trendu – mówi Grzegorz Wałdoch, dyrektor Biura Demand Side Response w Enspirionie.

Enspirion, jako dostawca mocy, aktywnie działa na rynku wtórnym komercjalizując nadwyżki mocy dyspozycyjnej.

– Od początku byliśmy stroną transakcji przy przeniesieniu niespełna 110 000 MWh, w większości były to transakcje w których przyjmowaliśmy obowiązek mocowy – dodaje Grzegorz Wałdoch.

Coraz więcej chętnych

Chętnych na zbycie obowiązku mocowego przybywa, a warto przypomnieć, że do tej pory nie ogłoszono jeszcze żadnego okresu zagrożenia. Dostawcy mocy zdają sobie sprawę, że realokacja nadwyżek mocy w narzuconym rygorze czasowym –  zaledwie 5 dni po okresie zagrożenia, może okazać się trudna i starają się na bieżąco sprzedawać nadwyżki obowiązku mocowego.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022