Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Chiny odkryły wielkie złoże. Jest jednak jeden haczyk

Autor: Instytut Boyma
Dodano: 28-06-2021 20:00

Chiny odkryły złoże węglowodorów wielkości 1 mld ton. Problem w sięgnięciu po surowce może stanowić jednak jego konstrukcja. Surowce znajdują się bowiem aż 8,5 km pod ziemią. Chińskie firmy jednak radzą sobie już nawet z większymi wyzwaniami.

Początków tej polityki można doszukiwać się w 2018 r. Wtedy niespodziewane przerwanie dostaw surowców z Azji Centralnej w czasie wyjątkowo srogiej zimy, w połączeniu z wybuchem wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, brutalnie unaoczniły skalę chińskiego uzależnienia od importu węglowodorów.

W 2017 r. Państwo Środka zastąpiło USA w roli największego importera czarnego złota na świecie - i jest na dobrej drodze do wyprzedzenia Japonii jako największego na świecie importera skroplonego gazu ziemnego, co powinno nastąpić już w tym roku.

W odpowiedzi Pekin uczynił z nasilenia krajowego poszukiwania i wydobycia węglowodorów kluczową kwestię bezpieczeństwa energetycznego i priorytet dla państwowych korporacji energetycznych, jak na przykład CNPC. Państwowe molochy zobowiązały się do zainwestowania w tym celu aż 517 mld RMB (77 mld dol.) przez następne pięć lat.
Dzięki tym inwestycjom państwowi giganci zdołali odwrócić długotrwały spadek krajowego wydobycia ropy naftowej.

Według Chińskiej Krajowej Administracji Energetycznej, Państwo Środka już w 2019 r. odnotowało skromny wzrost 0,8 proc. po latach stagnacji. A w zeszłym roku wydobycie przyspieszyło ten pozytywny trend, "skacząc" z wydobyciem o 1,6 proc. - pomimo pandemii i chińskiego szału zakupowego na światowych rynkach energetycznych, napędzanego przez historycznie niskie ceny ropy. Dzięki temu Państwo Środka stało się piątym co do wielkości producentem ropy naftowej na świecie, z rocznym wydobyciem rzędu 194 mln ton.

Intensywna eksploracja pozwoliła chińskim korporacjom dokonać również wielu odkryć nowych złóż, zapewniając tym samym bazę do kontynuacji wydobycia po tym, jak pola naftowe i gazowe działające od czasów Mao Zedonga się wyczerpią. Według grupy medialnej Netease tylko w listopadzie 2020 r. odkryto w Chinach zasoby o wielkości szacowanej na blisko 200 mln ton ropy i 300 mln ton gazu.

Źródłem tych sukcesów jest m.in. właśnie kotlina Tarymska, w której znajdują się największe złoża ropy i gazu w Chinach. W sumie znalezione zasoby sięgają ponad 16 mld ton węglowodorów, a ich wydobycie z tego zagłębia wyniosło 33 mln ton w 2020 r., czyli 17 proc. krajowego wydobycia.

CNPC Tarim, spółka córka CNPC działająca w kotlinie, planuje zwiększyć regionalną produkcję do 40 mln ton w 2025 r. i 50 mln w 2035 r.
Najnowsze odkrycie CNPC jest również dowodem na postęp techniczny chińskich firm energetycznych. Chociaż Chiny posiadają bogate rezerwy węglowodorów, ich wydobycie jest często trudne ze względów geologicznych, co do tej pory uniemożliwiało krajowi zmniejszenie jego przytłaczającej zależności od importu.

W szczególności kotlina Tarymska, ze względu na tektoniczne deformacje, ma 60 proc. najbardziej niedostępnych złóż w kraju, ze standardową głębokością od 6 do 10 km pod ziemią. Trudna lokalizacja geologiczna nowo odkrytych złóż wymagała wierceń o rekordowej głębokości 8,47 km.

Jednakże Państwo Środka coraz lepiej radzi sobie z takimi wyzwaniami. Dla przykładu, wiercenia w polu naftowym Fuman, blisko którego zostało odkryte miliardowe złoże, regularnie dochodzą do 8 km. Sześć lat po jego otworzeniu wydobycie trudno dostępnej ropy z Fuman wzrosło z 30 tys. ton do ponad 1,5 mln w 2020 r. Dodatkowo, w styczniu 2020 r. Tarim CNPC ogłosiła, że po latach badań technologicznych jej zdolności wiertnicze osiągnęły poziom 10 km.

Dlatego też CNPC chwali się jednym z najgłębszych odwiertów w Azji jako wielkim sukcesem chińskiego sektora energetycznego.

Więcej komentarzy o Azji na stronie Instytutu Boyma

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021