Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Europa zasypana cementem z importu. Powód jest jeden

Autor: Dariusz Ciepiela
Dodano: 06-07-2021 11:10

W latach 2016-2020 import cementu do państw Unii Europejskiej z krajów pozaunijnych wzrósł o 160 proc. Tak duże wzrosty mają jedną główną przyczynę: koszty emisji CO2.  Dlatego europejska branża cementowa chce wprowadzenia podatku na granicach UE od emisji CO2 (CBAM)  i jednoczesnego utrzymania bezpłatnych uprawnień do emisji dwutlenku węgla.


W latach 2016-2020 import cementu do państw Unii Europejskiej z krajów pozaunijnych wzrósł o 160 proc. Tylko w samym 2020 r. import cementu do UE powiększył się o 25 proc.

Import cementu do Polski z państw spoza UE w latach 2016-2020 urósł o 332 proc. - do poziomu 522,8 tys. ton w 2020 r. W przypadku niektórych innych państw UE te wzrosty były jeszcze wyższe: w Rumunii - 455 proc. (do poziomu 1,13 mln ton), w Hiszpanii - 489 proc. (do poziomu 387,1 mln ton), a w Grecji - aż o 630 proc. (do poziomu 240,8 tys. ton).

Import cementu do Polski rośnie i może tak być nadal

- Cement sprowadzany do Polski spoza UE pochodzi przede wszystkim z Białorusi; w 2020 r. stamtąd wysłano do nas ok. 440 tys. ton. Wszystko wskazuje, że w 2021 roku to będzie wyraźnie więcej - tylko w kwietniu 2021 r. import z Białorusi przekroczył 50 tys. ton - mówi WNP.PL Jan Deja, dyrektor biura Stowarzyszenia Producentów Cementu i profesor AGH.

Tak duże wzrosty importu do UE mają jedną główną przyczynę: koszty emisji CO2, które ponoszą producenci w krajach Wspólnoty, a których nie ma w innych państwach.

Emisja CO2 pozostaje skutkiem ubocznym wytwarzania cementu.

- Cement można wyprodukować tylko poprzez rozkład węglanu wapnia. Emisja wynikająca z jego rozkładu stanowi 62-63 proc. całej emisji branży cementowej. Reszta to emisja CO2 ze spalania paliw – informuje Jan Deja.

Branża popiera Zielony Ład, ale chce ochrony

Dlatego też polscy producenci cementu i cały sektor cementowy w krajach UE domagają się regulacji ograniczających import cementu z krajów, gdzie branża cementowa nie ponosi kosztów emisji CO2.

"Przemysł cementowy w Europie w pełni popiera cele Europejskiego Zielonego Ładu. W naszej Mapie drogowej deklarujemy redukcję emisji CO2 do roku 2030 i kontynuowanie działań do osiągnięcia neutralności emisyjnej do roku 2050. Aby osiągnąć te cele, niezbędne jest stworzenie realnych rozwiązań biznesowych, które zapewnią stały wzrost i utrzymanie zatrudnienia w Europie. W ciągu najbliższej dekady zacznie funkcjonować pierwsza neutralna emisyjnie cementownia w Europie" - czytamy w stanowisku Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Cementu Cembureau.

W dokumencie podkreślono, że sektor popiera rozwiązanie Mechanizmu Ochrony Granic (CBAM), niepokoją go jednak informacje płynące z Komisji Europejskiej, że w ramach pakietu "Fit for 55" poziom bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 dla przemysłu może się znacznie obniżyć dla sektorów objętych CBAM.

"Niezwykle ważne, aby pakiet Fit for 55 nie zagrażał decyzjom inwestycyjnym i projektom podejmowanym przez przemysł cementowy w Europie oraz zapobiegał zakłóceniom konkurencyjności produkcji w porównaniu z krajami trzecimi" - podkreśla Cembureau.

Konkretne propozycje zmian

Stowarzyszenie zaproponowało kilka konkretnych rozwiązań dotyczących podatku CBAM.

Po pierwsze: należy zapewnić dostęp do bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 na obecnych zasadach w okresie przejściowym do roku 2030. Analizy prawne udowadniają, że takie rozwiązanie może być w pełni kompatybilne z zasadami WTO oraz pozwoli uniknąć „podwójnej ochrony” poprzez odpowiednie skalkulowanie opłaty dla importerów (z uwzględnieniem udziału bezpłatnych uprawnień).

Pozwoli to również utrzymać istniejące założenia Europejskiego Systemu Handlu Emisjami, przyjęte w roku 2018, które były podstawą do decyzji inwestycyjnych mających na celu redukcję emisji do roku 2030, w szczególności w branżach o długoterminowych cyklach inwestycyjnych.

Kwestia kolejna: zapewnienie w pełni porównywalnych kosztów emisji CO2 (zarówno pośrednich, jak i bezpośrednich) pomiędzy producentami cementu z UE i krajów trzecich - tak, aby nie osłabiać istniejących systemów ochrony przed ucieczką emisji (Carbon leakage). W ramach działającego już systemu EU ETS tylko najbardziej efektywne instalacje nie muszą dokupować uprawnień do emisji, co jest rozwiązaniem zachęcającym do redukcji emisyjności. Jednak oznacza to również, że większość producentów ponosi coraz poważniejsze koszty, których nie mają firmy spoza UE.

Dodatkowe koszty, które nie zostałyby uwzględnione w prawidłowo zaprojektowanym mechanizmie CBAM mogłyby zahamować istniejące inwestycje w przemyśle w Europie.

Uwaga na koszty

W opinii Cembureau nowe regulacje powinny uwzględniać wyłączenie z kosztów tę część, którą poniesiono na emisję dla produkcji na eksport do krajów trzecich, jeżeli nie istnieje w nich system opłat za emisję.

Takie rozwiązanie może być w pełni zgodne z zasadami WTO i może zachęcać do redukcji emisji zarówno w krajach UE, jak i poza UE oraz zapobiec ograniczaniu eksportu produktów do krajów o mniejszych kosztach emisji.

Nowe przepisy winny również zapewniać właściwy system monitorowania i weryfikacji emisji w krajach trzecich, by uniknąć ryzyk omijania wymagań CBAM poprzez np. wsparcie publiczne.
Co ważne: powinny także obejmować jak największą liczbę sektorów, aby nie powodować zakłócenia konkurencyjności na rynku określonych wyrobów (np. budowlanych).

Cechą nowych regulacji winno być również zapewnienie spójności pomiędzy różnymi wymaganiami prawnymi, określonymi w pakiecie „fit for 55” - do czasu pełnego wdrożenia CBAM.

Zagrożenie dla działalności

"W przypadku niespełniania wszystkich powyższych kryteriów w ramach pakietu 'fit for 55' przemysł cementowy w Europie nie będzie miał warunków do konkurencyjnego funkcjonowania i realizowania swojej istotnej roli dostawcy materiałów na rynek materiałów budowlanych" - podkreśla Cembureau.

Zdaniem Stowarzyszenia to bardzo istotne zagrożenie, zważywszy na rosnący już w tej chwili import cementu do UE oraz zauważalnego przenoszenia produkcji klinkieru (z której wynika większość emisji) poza Wspólnotę, aby następnie importować klinkier do przemiałowni. Narastanie takich tendencji, poza zamykaniem zakładów w Unii, sprowokuje wzrost emisji w ujęciu globalnym.

"Wierzymy, że odpowiednio zaprojektowany mechanizm uwzględniania kosztów emisji CO2 w UE i krajach trzecich pozwoli na realizację założeń dekarbonizacji przemysłu na świecie przedstawionych w konkluzjach z ostatniego szczytu G7" - zaznacza Cembureau.

Czytaj także: Polska drugim producentem cementu w Europie

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021