Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Cyfrowa fala gruntownie zmieni polską energetykę

Autor: Ireneusz Chojnacki
Dodano: 22-07-2021 17:30

Ważnym sektorem, który długo się nie zmieniał, jest elektroenergetyka, ale fala zmian i digitalizacji właśnie tam dociera. To obszar, który czeka rewolucja cyfrowa porównywalna z tą, którą sektor telekomunikacji czy banki mają za sobą - mówi WNP.PL Bartłomiej Nieścierowicz, starszy wiceprezydent odpowiedzialny za Polskę i kraje bałtyckie w firmie konsultingowej CGI Polska.

Pobieżny przegląd danych dotyczących rynku IT wskazuje, że miniony rok naznaczony przez pandemię koronawirusa nie był dla sektora informatycznego dramatem. A jaki był dla CGI Polska?

- Przez naznaczony przez pandemię 2020 rok przeszliśmy dość spokojnie, nie notując spadku przychodów. Nie oznacza to jednak, że obyło się bez problemów i wyzwań.

Zobacz także: Napędzony pandemią sektor IT nie zwalnia tempa

Wskutek pandemii bardzo mocno ucierpieli szczególnie nasi klienci z sektora transportu. Transport lotniczy został zatrzymany niemal z dnia na dzień, co oznaczało bardzo szybki negatywny wpływ na nasz biznes. Problemy mieli też nasi klienci z sektora produkcyjnego i chociaż musieliśmy z tego powodu m.in. renegocjować ceny usług, to nie doszło do wstrzymania projektów.

Czytaj również: Ustawa o CSIRE i inteligentnych licznikach podpisana

Spadki sprzedaży usług IT w transporcie czy w produkcji udało nam się zbilansować przychodami w innych sektorach, w tym w segmencie usług publicznych. W sektorze finansowym nie było mocnego tąpnięcia. Po pierwszej fali pandemii w 2021 roku nie mamy spadku przychodów. Koniunktura jest teraz dość dobra. W II kwartale 2021 licząc rok do roku odnotowaliśmy 7-proc. wzrost sprzedaży.

Czas pandemii to był także okres przyspieszonej cyfryzacji wielu dziedzin życia i gospodarki. Co z tych wymuszonych szybkich zmian zostanie z nami na dłużej, a może na zawsze?

- Pandemia wywołała szybkie przestawienie wielu obszarów życia zawodowego i prywatnego na kanały zdalne, w tym rozwój e-commerce, co przyspieszyło proces transformacji cyfrowej, a tym samym popyt na produkty i usługi IT. W związku z tym panuje spora euforia na rynku wśród firm informatycznych i wyceny takich firm są dość mocno wywindowane. Ja uważam, że wskazany jest spokój. Biznes IT wraca do skali sprzed pandemii, ale powoli.

Należy zwrócić uwagę na zmiany w sektorze publicznym, gdzie ilość usług dostępnych dla obywateli w formie cyfrowej rośnie niebywale. To powoduje, że pojawiają się elementy chaosu i zdarzają się błędy. Do tej pory takiej liczby spraw urzędowych, które można przeprowadzić zdalnie, nie było. To jest zmiana, która będzie musiała być odzwierciedlona w pracy urzędników.
Czy są w Polsce znaczące sektory gospodarki, które opierają się cyfryzacji?

- W Polsce jest jeszcze wiele branż, które dopiero zaczynają proces digitalizacji i zaczynają patrzeć na siebie w sposób bardziej cyfrowy. Ważnym sektorem, który długo się nie zmieniał, jest elektroenergetyka, ale fala zmian i digitalizacji właśnie tam dociera. Uważam, że elektroenergetyka to obszar, na który w najbliższych latach cyfryzacja wpłynie najbardziej. Czeka ją rewolucja cyfrowa porównywalna z tą, którą sektor telekomunikacji czy banki mają za sobą.

Polska elektroenergetyka jest obszarem zapóźnionym cyfrowo?

- Moim zdaniem nie można mówić o zapóźnieniu cyfrowym polskiej elektroenergetyki, bo to jest branża strategiczna, która generalnie wolno się zmienia, a po drugie to sektor odpowiadający za bezpieczeństwo energetyczne kraju, więc jego zmiany muszą być dobrze zaplanowane.

Mówiąc o cyfryzacji elektroenergetyki mówimy o transformacji cyfrowej nie pojedynczych dostawców czy sprzedawców energii, ale o całym rynku energii. Jest w Polsce kilka dużych przetargów, które świadczą o tym, jak duże zmiany czekają rynek energii elektrycznej. Należy do nich prowadzony przez PSE przetarg na utworzenie centralnego systemu informacji rynku energii (CSIRE), którego operatorem (OIRE) będą PSE.

Między innymi CGI złożyło wniosek o dopuszczenie do postępowania PSE na opracowanie, implementację i wdrożenie CSIRE. Co się teraz dzieje w tym przetargu?

- Nie możemy się dzielić informacjami z postępowania. Teraz wszystkie decyzje są po stronie PSE. Oczekujemy na nie. Ważne, że weszły już w życie przepisy zawarte w tzw. ustawie licznikowej, które mówią, że CSIRE powinien być uruchomiony w ciągu najbliższych trzech lat.

To termin wymagający?

- Biorąc pod uwagę chociażby wielkość polskiego rynku energii - ponad 17 mln punktów poboru energii - uważam, że trzy lata na uruchomienie CSIRE to termin bardzo wymagający dla tak skomplikowanego projektu.
Czy zainteresowanie przetargiem na CSIRE to przejaw tego, że CGI chce wzmacniać swoją pozycję na rynku usług IT dla energetyki w Polsce?

- CGI, które wywodzi się z Kanady, istnieje już 45 lat, a w Polsce działamy od prawie 25 lat. Patrząc globalnie, nasza pozycja na rynku rozwiązań dla energetyki jest dobra. Mamy wiele wdrożeń, m.in. na Litwie, Łotwie, Estonii, Danii, Holandii, Wielkiej Brytanii, Finlandii, Kanadzie czy USA, a zatem i kompetencje.

W Polsce też już mamy zespoły świadczące usługi IT dla energetyki, ale znacznie krócej niż dla telekomunikacji czy bankowości, bo od pięciu lat. Naszym długofalowym celem jest powiększanie portfela naszych usług w energetyce. Nasz zespół energetyczny jest coraz większy, portfolio też.

Jaka jest strategia rozwoju CGI w Polsce – rozwój organiczny czy raczej akwizycje? A jeśli akwizycje, to czy w tym roku planowane są przejęcia – na przykład firmy IT pracującej dla energetyki?

- Globalna strategia rozwoju CGI zakłada podwajanie lokalnych rozmiarów biznesu co pewien czas, zarówno organicznie, jak i poprzez przejęcia. CGI na całym świecie zrobiło już ponad sto przejęć i ja też od nich nie stronię.

Od czterech lat odpowiadam za biznes CGI w Polsce i krajach bałtyckich i mam już za sobą dwie akwizycje. Uważam, że poszły całkiem dobrze, bo liczba odejść pracowników po przejęciach wyniosła około 11 proc., a więc poniżej średniej dla rynku IT.

Jeśli znajdziemy w Polsce firmę IT podobną do nas, o podobnym podłożu kulturowym, podobnie pracującą z klientami, to będziemy rozważać połączenie. Gdybyśmy przez akwizycję mogli się wzmocnić na rynkach, na których jesteśmy, to bylibyśmy z tego bardzo zadowoleni, a jeśli chodzi o energetykę, to pewnie byłoby to dla nas szczególnie pomocne.

Powiedział już pan, że długofalowo ważnym celem biznesowym CGI w Polsce jest wzrost sprzedaży usług IT dla energetyki. Jaki inny biznes chcecie rozwijać?

- W tym roku w Polsce weszliśmy mocno w sektor produkcji. Zaczęliśmy świadczyć dla tego biznesu usługi z pogranicza IT oraz doradztwa i zaczynamy projekty wdrożeniowe dla polskich firm produkcyjnych. Naszą ambicją jest dalszy rozwój CGI w tym obszarze w Polsce.

Bardzo intensywnie pracujemy też nad transformacją sektora ubezpieczeniowego, w tym nad nowymi rozwiązaniami chmurowymi, które powinny przynieść nową wartość dla branży ubezpieczeniowej.

Rozwijając zakres usług, staramy się jednocześnie zwiększać zatrudnienie. Teraz w Polsce zatrudniamy około 450 osób i mamy 30-40 otwartych pozycji rekrutacyjnych. Niestety, o pracowników w branży IT od dawna nie jest łatwo. Wydaje mi się, że to globalna bolączka branży IT. Kadr brakuje, bo digitalizacja staje się coraz powszechniejsza i rynek rośnie bardzo szybko.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021