Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022

Chińczycy chcą zamknąć nawet 40 tys. elektrowni wodnych

Autor: DM
Dodano: 23-08-2021 15:35

Chińscy politycy i urzędnicy analizują, które z tysięcy lokalnych zapór wodnych należy zamknąć. Wszystko przez ich  zły stan i zagrożenie dla bezpieczeństwa ludności. Jednak zamknięcie aż tylu obiektów może uniemożliwić Chinom stanie się krajem neutralnym pod względem emisji dwutlenku węgla do 2060 roku.

Problemem w Chinach, tak jak w wielu innych miejscach na świecie, stają się deszcze o dużym natężeniu. Budowane 60-70 lat temu zapory nie są na nie przygotowane. Istnieją obawy, że mogą nie wytrzymać, co mogłoby zagrozić nowoczesnym położonym w dole rzeki obiektom. Już teraz dochodzi do zniszczenia tam (na filmie lipcowe zawalenie się obiektu w północnych Chinach).


W grę wchodzi więc likwidacja starych budowli oraz tych, które powstały bez należytej staranności. Szacunki mówią, że może zostać zlikwidowane nawet 40 tys. obiektów (w Chinach działa ponad 98 tys. elektrowni wodnych).

Jednak oznaczałoby to poważny wyłom w chińskiej energetyce. W praktyce zlikwidowana zostałaby bowiem moc zainstalowana nawet powyżej 50 tys. MW. To zaś oznaczałoby konieczność pokrycia energii z zapór innymi źródłami.

Przy tak dużym cięciu „czystych mocy” zapowiedzi z ubiegłego roku prezydenta Xi Jinping, iż Chiny chcą być neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla do 2060 roku, mogą nie być realne.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022