Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Koniunktura sprzyja JSW. To może rozbudzić oczekiwania płacowe

Autor: Jerzy Dudała
Dodano: 15-09-2021 06:00 | Aktualizacja: 15-09-2021 07:51

Realia makroekonomiczne mocno sprzyjają Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Można się spodziewać, że na koniec 2022 roku JSW może mieć około 700 mln zł gotówki netto - ocenia w rozmowie z portalem WNP.PL Jakub Szkopek, analityk mBanku. Optymistyczne prognozy co do dalszej sytuacji górniczej spółki mogą ponownie rozbudzić oczekiwania w zakresie podwyżek płac.

Unia Europejska potrzebuje węgla koksowego, dlatego importuje go rocznie około 40 mln ton. Węgiel koksowy i koks to surowce wykorzystywane także w tworzeniu infrastruktury "zielonej" energetyki.

Cenny i niezastąpiony

Bez węgla koksowego nie byłoby farm wiatrowych na morzu i lądzie. Do tego, żeby zbudować jeden duży wiatrak, potrzeba ponad 400 ton stali. Aby ją wytopić, potrzeba około 140 ton koksu, a do tego należy zużyć 200 ton węgla koksowego. Obecnie nie ma alternatywnych i ekonomicznie uzasadnionych technologii wytopu stali bez użycia węgla koksowego.

Z kolei przemysł stalowy ma przemożny wpływ na kluczowe segmenty gospodarki, takie jak chociażby: przemysł motoryzacyjny, kolejowy, stoczniowy, budowlany, paliwowy czy AGD. Stal jest niezbędna do rozwoju innowacyjnej gospodarki niskoemisyjnej.

Mimo prowadzonych prac nad zastąpieniem węgla koksowego wodorem dominującą technologią produkcji stali w skali światowej pozostaje proces wielkopiecowy. Zatem koks  wytwarzany z węgli koksowych pozostanie jeszcze długo podstawowym materiałem stosowanym w produkcji stali.

- Generalnie rzecz biorąc, koniunktura na rynku mocno sprzyja obecnie Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Ceny węgla koksowego z australijskich kopalń osiągnęły poziom ponad 350 dolarów za tonę. Natomiast w Chinach za tonę węgla koksowego płaci się 450 dolarów - podkreśla w rozmowie z portalem WNP.PL Jakub Szkopek, analityk mBanku. - Obserwujemy na rynku dynamiczny wzrost cen węgla koksowego - dodaje. 

Ma na to wpływ również to, że w Chinach przeprowadza się kontrole w kopalniach pod względem bezpieczeństwa, przez co niektóre kopalnie są na określony czas wyłączane z produkcji. Poza tym cyklony przełożyły się na opóźnienia w dostawach w obszarze Atlantyku. 

- Ponadto co pewien czas Chiny zamykają swoją granicę z Mongolią. Tam ciężarówki z węglem przekraczają granicę. Jednak kiedy tylko trafi się kierowca z koronawirusem, to Chińczycy
zamykają granicę. U nich to podejście jest niezwykle rygorystyczne - wskazuje Jakub Szkopek. - Generalnie rzecz biorąc, popyt na węgiel koksowy przewyższa teraz podaż surowca na rynku. Wcześniej, zanim nadeszła koniunktura, nikt raczej nie inwestował w rozbudowę węglowych mocy produkcyjnych. I teraz są tego skutki - zaznacza Jakub Szkopek.

Wiadomo, że inwestycje w górnictwie są długofalowe i nie można się spodziewać efektów z dnia na dzień. Poza tym spadły ceny rudy żelaza. I nawet przy wysokich cenach węgla koksowego producenci stali mogą się cieszyć z wysokiej marży. Są problemy z podażą, zatem te wysokie ceny węgla koksowego mogą się utrzymać przynajmniej do końca 2021 roku.

- Te realia makroekonomiczne mocno sprzyjają Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Można się spodziewać, że na koniec 2022 roku JSW może mieć około 700 mln zł gotówki netto - ocenia Jakub Szkopek.

Jednocześnie wskazuje, że otoczenie i produkcja stali są korzystne dla JSW. Rynek cały czas jest na fali wznoszącej.

- Zatem można być optymistą w zakresie dalszej sytuacji JSW i kursu akcji tej spółki. Na pewno także w przyszłym roku w JSW będą spore oczekiwania w zakresie podwyżek płac - podkreśla Jakub Szkopek. - Ale w tej sytuacji to nie powinno dziwić. Pojawiły się głosy, że Jastrzębska Spółka Węglowa powinna sięgnąć po kopalnie innych spółek mające zasoby węgla koksowego. Moim zdaniem jednak nie byłoby to trafione, gdyby przykładowo JSW miała przejmować jakieś aktywa węglowe z zewnątrz. Przykładowo, sięgnięcie po kopalnie znajdujące się w strukturach Polskiej Grupy Górniczej byłoby wielkim obciążeniem kosztowym dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej. A górnicy z tych kopalń od razu chcieliby mieć takie same warunki płacowe, jakie mają pracownicy kopalń JSW. Poza tym jest pytanie o jakość tego węgla i jego parametry. Stąd nie wydaje się to rozsądnym rozwiązaniem - podsumowuje Jakub Szkopek.

Koniec sporu w JSW

Na razie w samej spółce uspokoiła się sytuacja. Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej zawarł bowiem w poniedziałek 13 września porozumienie w zakresie płac z reprezentatywnymi organizacjami związkowymi. Ustalono przy tym, że zostanie wypłacona nagroda jednorazowa. Dzięki temu spór zbiorowy został zakończony.

- Od dnia 1 września 2021 roku wdraża się do stosowania nowe tabele stawek płac zasadniczych wyższe od dotychczasowych o 1,6 proc., co wraz ze wzrostem płac zasadniczych o 3,4 proc. od lipca br. pozwoli zrealizować wzrost stawek płac o 5 proc. - wskazała spółka.

Nagroda jednorazowa ma zostać wypłacona 1 października. Otrzymają ją pracownicy zatrudnieni na dzień 31 sierpnia tego roku. Będzie ona wynosić 4 300 zł dla osób zatrudnionych pod ziemią, 3 500 zł dla pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla oraz 3 100 zł dla pozostałych pracowników JSW.

Strony ustaliły również, że od 1 października 2021 roku wartość posiłku oraz posiłku profilaktycznego wynosić będzie 21 zł/dzień przepracowany. JSW podała szacowany koszt podjętych decyzji. Wzrost stawek w tabelach płac o 1,6 proc. od września to 23,5 mln zł w roku 2021. Nagroda jednorazowa będzie natomiast kosztowała spółkę 113,5 mln, a posiłki i posiłki profilaktyczne 2,3 mln zł w br. Łącznie szacowany koszt przedmiotowego porozumienia wynosi 139,3 mln zł w 2021 roku.

- Niniejsze porozumienie z dniem jego podpisania kończy spór zbiorowy dotyczący obowiązywania porozumienia w zakresie wzrostu płac w 2020 roku, a także kończy etap rokowań w sporze zbiorowym dotyczącym wzrostu płac w 2021 roku i wyczerpuje żądania reprezentatywnych organizacji związkowych w wyżej wymienionych zakresach - wskazała spółka.

Zadecyduje ekonomia

- Węgiel koksowy jest na topie i nic nie wskazuje na to, by w najbliższych latach nastąpił jego zmierzch - mówi portalowi WNP.PL Wacław Czerkawski, przewodniczący Rady OPZZ województwa śląskiego. - Ważne, żeby umiejętnie wykorzystać koniunkturę na rynku węgla koksowego. Jastrzębska Spółka Węglowa już nie raz pokazała, że potrafi to robić. Byłoby grzechem nie skorzystać z tak dobrej sytuacji na rynku węgla koksowego, co wiąże się z utrzymującą się koniunkturą na rynku producentów stali - dodaje Wacław Czerkawski.

Roczne zapotrzebowanie w Unii Europejskiej na węgiel koksowy wynosi ponad 53 mln ton, przy czym jedynie 17 mln ton tego surowca pochodzi z UE, w tym 11,6 mln ton z Polski, gdzie węgiel ten wydobywa Jastrzębska Spółka Węglowa.

Reszta jest sprowadzana między innymi z Australii, USA, Kanady czy Mozambiku. Australia ma plany w zakresie zwiększenia wydobycia węgla koksowego. Trafiać on ma między innymi na rynek indyjski, Chińczycy nadal bowiem nie importują węgla z australijskich kopalń, a relacje polityczne między oboma krajami pozostają napięte.

Także amerykańscy producenci węgla koksowego starają się zwiększyć jego wydobycie w odpowiedzi na popyt ze strony rodzimych hut oraz rynku chińskiego. Australia pozostaje jednym z najważniejszych światowych eksporterów węgla koksowego. Głównymi odbiorcami węgla z australijskich kopalń są głównie kraje azjatyckie - Indie, Japonia, Korea Południowa oraz Turcja. W gronie istotnych odbiorców australijskiego węgla jest także Unia Europejska oraz Brazylia.

Zobacz również: Amerykanie są zdeterminowani, by wydobywać u nas węgiel koksowy

Obecnie wysokie ceny na międzynarodowym rynku osiąga także węgiel energetyczny wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej. Odbudowujące się po pandemii koronawirusa gospodarki potrzebują stabilnych dostaw energii, a ta w znaczącej części pochodzi właśnie z węgla.

- Nie jest wykluczone, że podobnie jak z niezbędnym w gospodarce węglem koksowym będzie też niebawem z węglem energetycznym - ocenia Wacław Czerkawski. - Coraz częściej można usłyszeć opinie, że energia odnawialna jest niestabilna, a przez to nie spełnia pokładanych w niej nadziei. Być może nadejdzie więc otrzeźwienie i generalnie węgiel kamienny zacznie wracać do łask - zastanawia się Wacław Czerkawski.

Węgiel koksowy zużywany jest przez przemysł metalurgiczny w różnych częściach świata. Realizacja różnego rodzaju inwestycji o charakterze infrastrukturalnym wymaga dużych ilości stali, a do jej wyprodukowania potrzeba z kolei węgla koksowego. Dlatego przed tym surowcem, a także przed Jastrzębską Spółką Węglową, rysują się korzystne perspektywy.

- O tym, czy JSW będzie silną spółką, zdecyduje ekonomia - zaznaczył w niedawnym wywiadzie dla portalu WNP.PL nowy prezes JSW Tomasz Cudny. - Jeżeli mamy powrócić do dawnej świetności, powinniśmy maksymalnie zwiększyć udział węgla koksowego w ogólnej produkcji. To wymaga inwestycji - podkreślił prezes Cudny.

Czytaj: Nowy prezes JSW dla WNP.PL: mamy swoje kopalnie i musimy w nie inwestować

W całym 2021 roku nakłady inwestycyjne w Grupie Kapitałowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej mogą wynieść ok. 2,6 mld zł, a w samej JSW ok. 2 mld zł. Plan na 2021 rok nie zmienił się w tym zakresie.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021