Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

PGE: Kopalnia Turów nadal będzie pracować

Autor: PAP/AT
Dodano: 21-09-2021 09:23 | Aktualizacja: 21-09-2021 10:15

Kopalnia Węgla Brunatnego Turów będzie dalej pracować. Posiada niezbędne pozwolenia środowiskowe i ważną, legalnie wydaną koncesję, na podstawie której prowadzi wydobycie - ogłosiła Polska Grupa Energetyczna - właściciel kopalni i elektrowni Turów.

W poniedziałek ze względu na niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów, do czego TSUE zobowiązał Polskę w maju, Trybunał nałożył na Polskę 0,5 mln euro kary za każdy dzień kontynuowania pracy Turowa.

Turów będzie pracować

"Podobnie jak cztery miesiące temu, gdy otrzymaliśmy informację o nałożeniu środka tymczasowego na Polskę, chcę zapewnić pracowników PGE o tym, że Kompleks Turów będzie nadal pracować" - oświadczył prezes PGE Wojciech Dąbrowski. Jak zaznaczyła PGE, Kopalnia Węgla Brunatnego Turów posiada niezbędne pozwolenia środowiskowe i ważną, legalnie wydaną koncesję, na podstawie której prowadzi wydobycie.

Również rzecznik rządu Piotr Müller ogłosił, że polski rząd nie zamknie KWB Turów. "Wstrzymanie jej prac zagrozi stabilności polskiego systemu elektroenergetycznego; kara finansowa, o której mówi TSUE jest nieproporcjonalna do sytuacji i nie znajduje uzasadnienia w stanie faktycznym" - oświadczył Müller.

Sprawę nałożenia kar za kopalnię Turów na Polskę skomentowano także na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

- Myślę, że nikt się nie cieszy z tej sytuacji. Myślę, że to jest naprawdę zła wiadomość i że te kary są dotkliwe. Natomiast jest pytanie jak mogło dojść do tej sytuacji. Jest to sprawa, która toczy się od sześciu lat i niestety jak realizowane są przedsięwzięcia o tak strategicznym znaczeniu dla Polski w kontekście bezpieczeństwa energetycznego to trzeba pilnować wszystkich formalnych kwestii bardzo uważnie - stwierdziła Joanna Maćkowiak-Pandera, prezeska zarządu Forum Energii.

Wyzwania dla polskiego sektora energetycznego

- Jeżeli to postępowanie zostało doprowadzone do etapu, w którym zapadła decyzja Trybunału i ona będzie wykonalna a Komisja ma proste środki, żeby te pieniądze w taki czy inny sposób egzekwować z funduszy przypadających Polsce, to co możemy ciekawego powiedzieć? - pytał z kolei Michał Motylewski z kancelarii Dentons.

Ocenił, że konflikt w sprawie Turowa, to sytuacja nie do rozwiązania, w której możemy tylko rozkładać ręce i mówić, że „to się już zgalopowało i jest zły moment na negocjacje”.

Bartłomiej Pawlak, wiceprezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju ocenił, że sprawa Turowa to dobra ilustracja tego, w jakiej sytuacji znalazł się polski sektor energetyczny i czego się od niego wymaga.

- Sytuacja z Turowem jest dobrym przykładem na to, że trzeba szybko i odpowiednio reagować na zmieniającą się rzeczywistość. I to jest ogromne wzywanie, które stoi przed naszym sektorem energetycznym. Bo to nie są firmy typu Amazon, Virgin czy Google, które są przyzwyczajone do tego, że działają na zmiennym rynku, tylko to są firmy, które przez dziesiątki lat były takimi powolnymi tankowcami i nagle ktoś wymaga od nich, żeby się bardzo szybko, bardzo drastycznie musiały dostosować do nowej rzeczywistości. Dlatego czasami zdarzają się takie problemy jak w Turowie, dlatego czasami zdarza się rozkładanie rąk i narzekanie na KE, że przyspiesza procesy transformacji - dodał Bartłomiej Pawlak.

Kara będzie naliczana codziennie

Pod koniec lutego Czechy wniosły skargę przeciwko Polsce ws. rozbudowy kopalni węgla brunatnego Turów do TSUE wraz z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych, czyli o nakaz wstrzymania wydobycia. 21 maja TSUE przychylił się do wniosku Czech i nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia.

Czytaj też: Prezes PGE: Nie godzimy się z decyzją TSUE o karze dla Polski. Kopalnia będzie pracować

"Ze względu na to, że Polska nie uczyniła zadość zobowiązaniom nałożonym na nią w tym postanowieniu, Republika Czeska wniosła, w dniu 7 czerwca 2021 r., o zasądzenie od Polski na rzecz budżetu Unii okresowej kary pieniężnej w wysokości 5 mln euro dziennie za uchybienie jej zobowiązaniom. Polska natomiast złożyła wniosek zmierzający do uchylenia tego postanowienia. W wydanym dzisiaj (w poniedziałek) postanowieniu wiceprezes Trybunału Rosario Silva de Lapuerta oddaliła ten wniosek Polski i zobowiązała to państwo członkowskie do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej (...)" - ogłosił TSUE.

Kara będzie naliczana od dnia doręczenia Polsce postanowienia do chwili, w której "wspomniane państwo członkowskie zastosuje się do treści postanowienia wiceprezes Trybunału z dnia 21 maja 2021 r.".

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021