Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Tyka licznik karnych opłat za pracę Turowa. Czy da się go zatrzymać?

Autor: PS
Dodano: 21-09-2021 13:55

Sprawa orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE o konieczności płacenia przez Polskę 500 tys. euro dziennie za „niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów” budzi różne, niekiedy skrajne opinie.


Ze strony przedstawicieli rządu i Kopalni Węgla Brunatnego Turów padają zapewnienia, że będzie ona dalej pracować.

Dziś dotychczas pojawiła się tylko jedna nowa, merytoryczna informacja przedstawiciela rządu.

Przypomnijmy też, że zgodnie z prawem UE kara ma być płacona począwszy od dnia doręczenia postanowienia (nastąpiło to 21 maja tego roku) aż do chwili, w której państwo członkowskie zastosuje się do treści postanowienia TSUE. Zawieszenie kary lub zmiana warunków kar jest możliwa natomiast w przypadku dwustronnego porozumienia, w tym przypadku rządów Polski i Czech.

Dlaczego utknęły negocjacje?

Piotr Wawrzyk, wiceminister spraw zagranicznych w wypowiedzi dla Polskiego Radia 24 powiedział, że nadal nie ma porozumienia ze stroną czeską w sprawie Turowa, ponieważ zbliżają się w Czechach wybory parlamentarne.

- Strona czeska nie jest skłonna w tej chwili do zaciągania żadnych zobowiązań. Rozmowy utknęły w martwym punkcie. Dopóki nie ukształtuje się nowy rząd w Czechach, dopóty tego porozumienia nie będzie – powiedział wiceminister.

Według niego „to jest kwestia tego, jak zostanie potraktowane orzeczenie TSUE w praktyce przez dwie strony, czyli przez Komisję Europejską i przez polski rząd”. Dodał przy tym, że „na pewno nie zamkniemy kopalni w Turowie”.

Jego zdaniem TSUE „kolejny raz pokazuje nie tylko już ignorowanie prawa, bo nie może uniemożliwiać funkcjonowania podstawowych potrzeb społecznych, a taką potrzebą jest dostawa energii w obecnym świecie".  Trybunał „nie patrzy” na skutki społeczne, że nie można decyzją tylko jednej sędzi zamykać tak dużego zakładu, który jest miejscem pracy dla dziesiątków tysięcy ludzi.

- Przecież to jest oczywista niemożliwość do realizacji - podkreślił wiceszef MSZ.

Kopalnia pracuje normalnie

KWB Turów będzie dalej pracować. Posiada niezbędne pozwolenia środowiskowe i ważną, legalnie wydaną koncesję, na podstawie której prowadzi wydobycie - ogłosiła Polska Grupa Energetyczna, właściciel kopalni i elektrowni Turów.

- Podobnie jak cztery miesiące temu, gdy otrzymaliśmy informację o nałożeniu środka tymczasowego na Polskę, chcę zapewnić pracowników PGE o tym, że Kompleks Turów będzie nadal pracować - oświadczył prezes PGE Wojciech Dąbrowski.

Jak zaznaczyła PGE, Kopalnia Węgla Brunatnego Turów ma niezbędne pozwolenia środowiskowe i ważną, legalnie wydaną koncesję, na podstawie której prowadzi wydobycie.

Patrz też: PGE: Kopalnia Turów nadal będzie pracować

Wczoraj też rzecznik prasowy rządu Piotr Müller oświadczył, że polski rząd nie zamknie kopalni KWB Turów, bowiem wstrzymanie jej prac zagrozi stabilności polskiego systemu elektroenergetycznego. - Kara finansowa, o której mówi TSUE jest nieproporcjonalna do sytuacji i nie znajduje uzasadnienia w stanie faktycznym - oświadczył Müller.

Patrz też: Müller: Nie zamkniemy kopalni KWB Turów

Zapowiedź protestów związkowców

Wczoraj NSZZ „Solidarność" KWB Turów przedstawiła własne stanowisko w sprawie orzeczenia TSUE.

„Organizacja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” KWB „Turów” żąda odrzucenia przez Polskę tej haniebnej decyzji i oczekuje od polskiego rządu jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Przede wszystkim niepłacenia kar finansowych, a w razie potrzeby - wstrzymania wszelkich płatności na rzecz UE, w tym takich jak składki członkowskie.

Warto przy tej okazji również rozpocząć dyskusję w naszym kraju nad kosztami i korzyściami płynącymi z obecności Polski w Unii, szczególnie w kontekście czekających Polaków kilkudziesięcio procentowych wzrostów kosztów energii, które są efektem szalonej unijnej polityki klimatycznej.

Niezależnie od powyższego „Solidarność” KWB „Turów” rozpoczęła przygotowania do drastycznych akcji protestacyjnych, w tym o zasięgu międzynarodowym" – czytamy w komunikacie.

Inne spojrzenie na sprawę

– Od długiego czasu Koalicja Klimatyczna wzywała polskich polityków do odejścia od węgla i rozpoczęcia transformacji energetycznej w stronę osiągnięcia neutralności klimatycznej. Zamiast tego rząd wspierał lobby węglowe i blokował rozwój odnawialnych źródeł energii – podkreśla prof. Zbigniew Karaczun z SGGW, ekspert Koalicji Klimatycznej.

W konsekwencji mamy dziś jedne z najwyższych cen energii elektrycznej w UE, przypomina profesor.

– A teraz będziemy dodatkowo płacić miesięcznie ponad 60 mln zł kary, co zapewne także przełoży się na wzrost cen energii dla odbiorców końcowych – podkreśla Zbigniew Karaczun.

Według niego przykład Turowa jak w soczewce pokazuje, jakie są konsekwencje lekceważenia przez rząd opinii i rekomendacji naukowców oraz ekspertów.

Karaczun przypomina, że nie uwzględniono opinii płynących zarówno z różnych środowisk z Polski (o negatywnym oddziaływaniu na środowisko i na klimat) i Czech (o pogorszeniu zaopatrzenia w wodę, ze skutkami dla produkcji rolnej i leśnictwa) i w kwietniu polski minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka przedłużył koncesję dla kopalni Turów na wydobycie węgla aż do 2044 r.

- Sprawa Turowa, jak i wiele innych, np. Ostrołęki, w krzywym zwierciadle pokazują bezradność polskich władz co do prowadzenia odpowiedzialnej i zrównoważonej polityki energetycznej – stwierdza ekspert Koalicji Klimatycznej.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021