Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Połowa świata już podjęła decyzję o neutralności wobec klimatu

Autor: Dariusz Ciepiela
Dodano: 13-10-2021 06:00

Rok 2021 r. nie przyniósł przełomu w dążeniu Unii Europejskiej do gospodarki neutralnej klimatycznie, ale widoczne jest szybkie przyspieszenie działań, które mają doprowadzić nas do tego celu - to główna konkluzja debaty "Europejski Zielony Ład", jaka odbyła się w trakcie XIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

- Od 2019 r., kiedy zaproponowaliśmy Europejski Zielony Ład, widzimy serię przełomowych wydarzeń. Pod koniec roku 2020 jasno postawiliśmy sprawę, że naszą strategią na wyjście z kryzysu gospodarczego jest Europejski Zielony Ład. Na to zgodziły się państwa członkowskie UE, jak również na redukcję emisji o 50 proc. do 2030 r. - przypomniała Aleksandra Tomczak, członkini gabinetu Fransa Timmermansa, wiceprzewodniczącego wykonawczego Komisji Europejskiej ds. Europejskiego Zielonego Ładu.

Biznes podjął wyzwanie

Tomczak przypomniała o powołaniu Fundusz Odbudowy w wys. 650 mld euro, z czego 37 proc., czyli 250 mld euro, będzie wydawane na transformację. 15 września 2021 r. UE rozpoczęła oficjalną emisję zielonych obligacji - stanie się największym ich emitentem na świecie. 

- W lipcu pokazaliśmy projekt, jak wdrażać te ambitne cele, czyli pakiet Fit for 55, to są konkretne działania, jakie musimy zrealizować. Jesteśmy pierwszym regionem na świecie, który przedstawił tak bardzo konkretną wizję dekarbonizacji wszystkich sektorów gospodarki - podkreśliła Aleksandra Tomczak.

Jak zaznaczyła, rynek już reaguje na te zapowiedzi, np. PKN Orlen i PGE zapowiedziały, że chcą dążyć do neutralności klimatycznej przed rokiem 2050, koncerny Shell i BP też do tego się zobowiązały. Producenci samochodów zapowiadają w przyszłości produkcję tylko samochodów elektrycznych, np. Volvo chce to zrobić już od 2030, podobne cele ma koncern GM.

Nie zapominajmy o realiach

- Od lat realizujemy strategię dekarbonizacji i dokonujemy zmian naszego miksu energetycznego, analizujemy Europejski Zielony Ład pod kątem zarządzania ryzykami, jak wzrost cen CO2 i zmiana nawyków konsumentów - stwierdził Dawid Jakubowicz, prezes Ciech.

I przypomniał, że do roku 2026 Ciech zamierza obniżyć emisje CO2 o 33 proc., do roku 2033 chce odejść od węgla w procesach produkcji. W roku 2040 polska prywatna grupa chemiczna produkująca na rynek globalny planuje osiągnąć neutralność klimatyczną.

Jakubowicz przyznaje, że odbiorcy kupujący produkty Ciechu zwracają uwagę na kwestie klimatyczne.
- Na rynku istnieje presja na bycie bardziej eko i zmniejszenie emisji. To nie jest zmiana, jaka nastąpi w przyszłości. To dzieje się już teraz - zaznaczył Dawid Jakubowicz zwracając jednak uwagę na kwestie  tempa zmian.

- Jesteśmy za tym, żeby się dekarbonizować, ale w tym procesie musimy wziąć pod uwagę realia przedsiębiorstw. W grupie Ciech potrzebujemy dużych ilości pary technologicznej, obecnie nie ma innych, skomercjalizowanych technologii do produkcji pary niż węgiel, gaz i biomasa - podkreślił Dawid Jakubowicz.

Połowa świata chce neutralności klimatycznej

Wśród koncernów deklarujących osiągnięcie neutralności klimatycznej jest także PKN Orlen. W przedstawionej pod koniec 2020 r. strategii, koncern zapowiada redukcję emisji CO2 o 20 procent w segmencie rafineryjnym i petrochemicznym na obecnych aktywach oraz redukcję CO2 w segmencie energetyki o 33 procent na każdej MWh. Do 2050 roku Orlen deklaruje osiągnięcie neutralności emisyjnej.

- Dzisiaj na świecie mało kto kwestionuje konieczność powstrzymania globalnego ocieplenia i redukcji emisji gazów cieplarnianych. Jest w tej sprawie konsensus naukowy, w firmach, gdzie są departamenty strategii, widzimy, w jakim kierunku zmierzają globalne megatrendy i widzimy to, że kontynuować obecnego modelu rozwoju gospodarki się nie da. Ponad połowa świata, mierzona wielkością PKB, już zadeklarowała osiągnięcie neutralności emisyjnej netto. To trzeba robić, nad tym się nie dyskutuje - powiedział Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen.

Zastrzegł jednak, że dróg dojścia do tego celu jest wiele. W jego ocenie w 2021 r. nie można liczyć na przełom, jeżeli chodzi o politykę klimatyczną UE, mamy do czynienia z kontynuacją tego, co było wcześniej.

Wsparcie i polityka

- Szczególnie sektory energochłonne muszą szybko przystosować wykorzystywane technologie, aby uzyskać neutralność klimatyczną. Dekarbonizacja oraz wodór są ważnymi elementami tych działań. Sukces tej strategii zależy także od szybkiego zwiększenia naszej możliwości wykorzystywania paliw odnawialnych - mówiła Henrike Hahn, posłanka do Parlamentu Europejskiego, członkini komisji ITRE, Komisji Budżetowej oraz Komisji Gospodarczej i Monetarnej.

W jej ocenie mamy już przykłady skutecznego wykorzystywania nowych technologii, co oznacza szanse dla przemysłu energochłonnego.

- Ważne są także kwestie finansowe. Trzeba znaleźć odpowiednie źródła  finansowania, aby sprostać pojawiającym się wyzwaniom związanym z przejściem na gospodarkę niskoemisyjną - dodała Henrike Hahn.

Przypomniała, że pieniądze na transformację energetyczną mogą pochodzić m.in. ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 w ramach europejskiego systemu handlu emisjami (EU ETS).

Trzy postulaty przemysłu

- Chcemy być wśród firm, które będą dążyć do dekarbonizacji, wierzymy, że jesteśmy do tego zdolni. Chcemy się zaangażować w ten proces, a więc nasze podejście jest pozytywne i proaktywne - przekonywał Sanjay Samaddar, prezes ArcelorMittal Poland.

ArcelorMittal jest, co podkreślił Samaddar, jednym z największych producentów stali w Europie, który zaangażował się w rozwój niskoemisyjnych technologii hutniczych. Zwrócił jednak uwagę, że osiągnięcie celów np. z pakietu Fit for 55 będzie wymagało bardzo precyzyjnych mechanizmów wsparcia.

- Transformacja to proces kapitałochłonny, a my wszyscy w Europie chcielibyśmy mieć równe szanse tak, abyśmy mogli przejść tę ścieżkę w sposób zadowalający dla wszystkich, żebyśmy nadal mogli prowadzić działalność biznesową - oznajmił Sanjay Samaddar.

I wskazał na trzy mechanizmy wsparcia, których oczekuje branża stalowa w UE. Po pierwsze, to wsparcie inwestycyjne dla przełomowych technologii. Po drugie - wsparcie dostępu do niskoemisyjnych technologii, zwłaszcza do energii elektrycznej i wodoru. Trzeci postulat to ochrona przed tzw. ucieczką emisji (carbon leakage) i skuteczna ochrona granic UE przed importem produktów z innych części świata, gdzie nie ma tak wysokich norm emisji CO2.

Technologie nie są gotowe

- Rok 2021 jest czasem przyśpieszenia działań zmierzających do osiągnięcia neutralności klimatycznej. Do tej pory cele dotyczące neutralności emisyjnej w 2050 r. były deklaracjami składanymi przez bardzo wielu uczestników rynku, ale pakiet Fit for 55, wprowadził 13 bardzo konkretnych programów z konkretnymi celami i ze wskazaniem roku 2030 jako daty osiągnięcia częściowych celów - wskazywała Lucyna Stańczak-Wuczyńska, przewodnicząca Rady Nadzorczej Bank BNP Paribas.

W jej ocenie element czasowy zaczyna odgrywać coraz większą rolę. Inwestycje w infrastrukturę i inwestycje w sektorze energetycznym wymagają czasu dla podejmowania decyzji, wyboru wykonawcy i technologii. Decyzje, które już zostały podjęte (np. dotyczące rozwoju energetyki opartej na gazie ziemnym) muszą zostać zweryfikowane pod kątem tego, jak się mają do Zielonego Ładu i pakietu Fit for 55. 

Wiele technologii jest wciąż na początkowym etapie rozwoju. Np. mówi się wiele o przemysłowym zastosowaniu wodoru, ale obecnie w UE jest on wykorzystywany w bardzo niewielkiej ilości.

- Jest bardzo wiele niewiadomych co do tego, jak szybko można sobie z tym poradzić i w jaki sposób te wyzwania technologiczne przekuć na konkretne inwestycje i konkretne strategie firm - podkreśliła Lucyna Stańczak-Wuczyńska.

Czytaj także: Przed Europą popandemiczne i geopolityczne wyzwania

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021