Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2023

Polski sektor kosmiczny bez wsparcia państwa

Autor: Jacek Madeja
Dodano: 08-10-2021 12:30 | Aktualizacja: 09-10-2021 09:39

Polskie firmy działające w przemyśle kosmicznym w wielu przypadkach z powodzeniem konkurują z największymi światowymi gigantami. Zdaniem uczestników debaty „Przemysł kosmiczny”, podczas XIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego największą barierą rozwojową jest jednak brak wsparcia ze strony państwa.



Zapraszamy do obejrzenia debaty „Przemysł kosmiczny". 


Uczestnicy debaty „Przemysł kosmiczny” próbowali odpowiedzieć na pytanie, jakich dróg rozwojowych powinny szukać polskie firmy z sektora kosmicznego:czy powinno to być raczej wyszukiwanie niszy, która nie jest jeszcze "eksplorowana" w sferze globalnej, szukanie drogi pomiędzy czy raczej próba wypracowania pozycji prime’a, czyli głównego wykonawcy integrującego całe systemy kosmiczne, który może nawiązać walkę z kluczowymi graczami na całym świecie...

- Powinniśmy szeroko rozwijać przemysł kosmiczny. W tej chwili nasze firmy nie mają jednak wyboru i - chcąc pojawawić się na rynku - muszą wynajdywać innowacje i wchodzić bardzo głęboko w specyficzne tematy - po to, by móc konkurować z najlepszymi. W Polsce są obecnie dość kiepskie warunki, żeby rozwijać się dość szeroko... Nie ma faktycznie programu, jest też bardzo mała świadomość inwestorów dotycząca tego biznesu. Nie ma też co marzyć o robieniu wszystkiego samemu – powinniśmy wybrać pewne obszary, w których chcemy się rozwijać. Nie ma co marzyć o budowaniu własnych rakiet orbitalnych... – ocenił Tomasz Palacz, prezes Progresji Space.

Na dużą rolę współpracy i budowania relacji z klientami wskazał Łukasz Piekarski, członek zarządu Vigo System.

- Nasza historia wskazuje, że trzeba być w czymś najlepszym na świecie i potem już jest z górki. Tam, gdzie nie ma się możliwości, trzeba nawiązywać współpracę. To nawiązywanie relacji jest bardzo istotne. W tej chwili rozwój technologii stał się tak szybki, że trzeba się komunikować z klientami - nawet, gdy nie ma się jeszcze produktu ani technologii, bo oni już w tej chwili monitorują zmiany, które wejdą do produkcji za kolejne pięć czy dziesięć lat – argumentował Piekarski.

Witold Witkowicz przekonywał, że obydwie role, czyli firmy działającej w niszy oraz w formule prime’a, można z sukcesem połączyć.

- My już taką niszę mamy, czyli radar z syntetyczną aperturą - i to, co robimy, to ewenement na skalę światową. Ale również jesteśmy polskim primem... Oczywiście nie staliśmy się kosmicznym gigantem - mamy dopiero 400 osób zatrudnionych, z czego ok. 100 w Warszawie - już wygraliśmy natomiast  z gigantami dwa przetargi dla rządu Brazylii – powiedział Witkowicz.

Zdaniem Grzegorza Zwolińskiego, prezesa SatRevolution, polskie firmy powinny szukać swojej niszy w nowym trendzie, jakim jest sektor New Space.

- Tutaj na pewno polskie firmy mogą śmiało szukać swoich możliwości i swojego miejsca, dlatego że świat tych dużych prime’ów, jakie znamy, po prostu się zmieni. Część z nich nie wytrzyma tego, że idzie miniaturyzacja i te projekty wyglądają całkowicie inaczej. Teraz jest czas, by szukać naszego miejsca - jako kraju - w nowym trendzie New Space – wskazał Zwoliński.

Grzegorz Brona, prezes zarządu Creotech Instruments, wskazał, że główną barierą rozwojową jest brak pieniędzy na rozwój przemysłu kosmicznego.

- To przede wszystkim pieniądze powinny się znaleźć w Krajowym Programie Kosmicznym. I to warunek podstawowy. A to wcale nie jest takie proste... Program kosmiczny już kilka razy powstawał i był odkładany właśnie z powodu tego, że nigdy nie było na niego pieniędzy... Dlatego teraz naprawdę trzymam kciuki za Polską Agencję Kosmiczną i za jej wpływ na budżet – powiedział Brona.

Wtórowała mu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, szefowa zespołu doradców Władysława Kosiniaka-Kamysza i prezeska Stowarzyszenia Kobiety w Centrum, która pracowała w Komisji Europejskiej w Brukseli jako specjalista do spraw informacji i komunikacji w obszarze polityki obronnej i kosmicznej Unii Europejskiej.

- Polskie firmy są gotowe, natomiast wsparcie dla nich jest niewielkie. I nie jest to zarzut pod adresem Polskiej Agencji Kosmicznej, bo te fundusze i wsparcie muszą iść ze strony kasy państwowej i sił politycznych, żeby później Agencja miała czym zarządzać – dodała Sobkowiak-Czarnecka.

Do kwestii finansowych odniósł się też Oskar Karczewski, dyrektor Departamentu Badań i Innowacji w Polskiej Agencji Kosmicznej.

- Krajowy Program Kosmiczny przewiduje bezprecedensowe finansowanie dla kluczowych postulatów i priorytetów, którymi zamierzalibyśmy się kierować w perspektywie najbliższych 5 lat. Chcielibyśmy rozwijać technologie i rozwiązania związane z obserwacją Ziemi, pozyskiwaniem danych satelitarnych, z przetwarzaniem tych danych, proponowaniem usług na ich podstawie, rozwijaniem technologii związanych z bezpieczeństwem kosmicznym. Chcielibyśmy bardzo szeroko wspierać polskie przedsięwzięcia i polskie pomysły w obszarze szeroko rozumianych technologii kosmicznych – powiedział Karczewski.

Bartosz Sokoliński, dyrektor zarządzający ds. innowacji i technologii w Agencji Rozwoju Przemysłu, wskazał na jeszcze jeden problem związany z inwestycjami w przemysł kosmiczny.

- Podczas pisania naszego programu uzgodniliśmy, że nie używamy słowa kosmos... To słowo od razu kojarzy się wszystkim z kosmicznymi pieniędzmi czy wystrzeliwaniem pieniędzy w kosmos i powoduje, że właśnie z takim pojęciem trzeba się mierzyć – powiedział Sokoliński.

Brona wskazał, że również w Polsce ważne jest przygotowanie przepisów, które regulowałyby działanie przemysłu kosmicznego - jak w innych krajach.

- Podobnie powinno być w Polsce, ale na razie nie mamy trwałego programu kosmicznego. I decyzji, jakie zdolności kosmiczne powinny być wdrożone – argumentował Brona.

Kwestię braku regulacji w przemyśle kosmicznym poruszyła również prof. Katarzyna Malinowska z Centrum Studiów Kosmicznych Akademii Leona Koźmińskiego.

- Obecnie nasi inżynierowie meandrują wśród dżungli przepisów, z których żadne nie są przepisami prawa kosmicznego... Legislacja kosmiczna jest potrzebna po to, żeby sprawować nadzór i zarządzać ryzykiem w sektorze kosmicznym – wskazała prof. Malinowska.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2023