Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Firmy wykonawcze dokładają do kontraktów. Potrzebna zmiana zasad waloryzacji

Autor: Adrian Ołdak
Dodano: 13-10-2021 12:00

Spada rentowność w budownictwie drogowym. To skutek wzrostu cen materiałów, który dał o sobie znać wraz z odbiciem się gospodarki z pandemicznego dołka. Branża liczy na zmianę zasad waloryzacji kontraktów. Mówi o tym Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

– Spadek rentowności szczególnie mocno widać w tym roku. To efekt przede wszystkim wzrostu cen materiałów, surowców, problemów z ich dostępnością. Problem ujawnił się pod koniec ubiegłego roku i nadal się utrzymuje. W ostatnich 2-3 miesiącach podwyżki nie są tak duże jak wcześniej, ale niestety rzutują na koszty w firmach – mówi Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Ceny na rynku budowlanym rozhuśtała pandemia. W przypadku stali zawirowania zaczęły się od zamknięcia kopalni rud żelaza w Brazylii i Australii oraz ograniczenia produkcji hutniczej. Potem, gdy nadeszło odbicie na rynku chiński i indyjskim, w Europie zaczęło brakować stali. Produkcja na naszym kontynencie okazała się zbyt mała, bo w ostatnich latach zamknięto tu ponad 20 hut. Drastycznie wzrosła też cena ropy, która służy z jednej strony do wytwarzania asfaltów, a z drugiej do produkcji paliwa napędzającego silniki samochodów i maszyn obsługujących budowy.

Czytaj także: Ceny materiałów spędzają sen z oczu budowlance. Istniejące mechanizmy nie działają

Wprowadzony przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w styczniu 2019 roku system waloryzacji przewiduje limit waloryzacyjny w wysokości +/- 5 proc. wartości kontraktu, a inwestor i wykonawca dzielą się ryzykiem związanym ze wzrostem kosztów pół na pół. Wskaźnik korygujący obliczany jest na postawie danych GUS.

– W spokojnych, normalnych czasach te zasady by wystarczyły. Natomiast patrząc na to, co się wydarzyło, absolutnie dziś nie wystarczają. Szczególnie górny pułap 5 proc. sprawia, że firmy już teraz de facto muszą do kontraktów dokładać. Rozmawiamy z głównym zamawiającym o zniesieniu tego ograniczenia i ewentualnym rozważeniu zmiany proporcji podziału ryzyka – mówi prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, dodając, że we wcześniejszych mechanizmach waloryzacyjnych, np. na kontraktach Banku Światowego, 90 proc. ryzyka brał na siebie inwestor, 10 proc. wykonawca. Podobnie we wcześniejszych mechanizmach waloryzacyjnych GDDKiA było to 80 proc. do 20 proc.

– Mam nadzieję, że inwestor publiczny weźmie pod uwagę pojawiające się głosy nie tylko z rynku wykonawców – mówi Barbara Dzieciuchowicz, wskazując, że w sprawie waloryzacji wypowiedziała się Najwyższa Izba Kontroli. Po przeanalizowaniu kontraktów GDDKiA i PKP PLK zarekomendowała zniesienie pułapu ograniczającego waloryzację.


Tymczasem 5 października GDDKiA wyraziła opinię, że mechanizm waloryzacji odpowiednio reaguje na zmiany cen i odzwierciedla aktualną sytuację rynkową. Zdaniem inwestora, obserwowany od końca zeszłego roku dynamiczny wzrost ceny stali wyhamował, odnotowano nawet niewielki spadek. Ceny asfaltów w ostatnim miesiącu wzrosły, ale nieznacznie. Natomiast rzeczywiście drożeje paliwo.

GDDKiA optuje także za podziałem ryzyka 50 na 50 („Takie podejście ma zapobiec sytuacji niekontrolowanego i nieograniczonego wzrostu kosztów inwestycji drogowych”) i apeluje do wykonawców o rzetelną wycenę prac.

Czytaj także: Ceny stali oszalały. I należy się do tego przyzwyczaić

– W najtrudniejszych chwilach pandemii na wysokości zadania stanęły Ministerstwo Infrastruktury, GDDKiA i lokalni inwestorzy samorządowi. Budów nie zatrzymano. Widać było troskę i dobrą energię – ocenia Barbara Dzieciuchowicz.

 Czy będzie tak w sprawie waloryzacji?

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021