Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2023

Do 33 godzin wzrósł czas oczekiwania na odprawę w Bobrownikach

Autor: PAP/DC
Dodano: 18-11-2021 09:14

Do 33 godzin wzrósł w czwartek rano czas oczekiwania kierowców ciężarówek na wyjazd z Polski na Białoruś przez przejście graniczne w Bobrownikach - wynika z informacji służb granicznych. W środę wieczorem czas oczekiwania w kolejce wynosił tam 27 godzin.

Bobrowniki to obecnie jedyne w regionie przejście graniczne obsługujące drogowy ruch towarowy. Od tygodnia zamknięte jest do odwołania sąsiednie przejście w Kuźnicy. Od tego czasu w Bobrownikach wciąż utrzymuje się kolejka ciężarówek, a czas oczekiwania nie spada poniżej 20 godzin. W połowie ubiegłego tygodnia niedużo brakowało do trzech dób oczekiwania.

W czwartek rano czas oczekiwania wynosił tam 33 godziny, a kolejka miała 12 km długości i stało w niej blisko 600 ciężarówek. Jak podała podlaska KAS, w czasie 12-godzinnej nocnej zmiany odprawiono 274 tiry wyjeżdżające na Białoruś.

Na drodze dojazdowej do przejścia w Bobrownikach, przed miejscowością Waliły Stacja, wciąż obowiązuje strefa buforowa.

Strefy buforowe tworzone są na drogach dojazdowych do podlaskich przejść z Białorusią, kiedy kolejka zaczyna się wydłużać i utrudnia ruch samochodów. Wówczas jest dzielona i porządkowana przez KAS, Straż Graniczną i policję. Gdy odprawiane są kolejne pojazdy z pierwszej części kolejki, sukcesywnie wpuszczane są do niej auta z drugiej jej części.

Kolejka tirów znacznie wydłużyła się w Bobrownikach w związku z zamknięciem - od godz. 7 rano 9 listopada do odwołania - sąsiedniego przejścia granicznego w Kuźnicy.

- Strona polska została zmuszona do takich działań w związku z brakiem reakcji strony białoruskiej na próby bezprawnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej przez zorganizowane grupy nielegalnych migrantów w rejonie drogowego przejścia granicznego w Kuźnicy - podała SG w komunikacie o wstrzymaniu odpraw na tym przejściu.

Niedaleko tego przejścia, po stronie białoruskiej, na początku ubiegłego tygodnia powstało koczowisko ok. tysiąca cudzoziemców; dochodziło tam do prób sforsowania granicy siłą, a we wtorek miał tam miejsce atak ze strony grup agresywnie zachowujących się osób; w stronę polskich służb poleciały m.in. kamienie i granaty hukowe. Policja użyła armatek wodnych. Zajścia trwały ponad dwie godziny.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2023