Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2023

PKP PLK złapały poślizg, ale nadal liczą na lukratywne przetargi

Autor: Adrian Ołdak
Dodano: 31-01-2022 06:00 | Aktualizacja: 31-01-2022 07:18

- Jesteśmy przygotowani na ogłoszenie przetargów o wartości kilkudziesięciu miliardów złotych - zapewnia Ireneusz Merchel, prezes PKP Polskie Linie Kolejowe. - Zgodnie z założeniami, chcieliśmy co roku ogłaszać przetargi o wartości 15-17 mld zł - do 20 mld zł. Postępowania jednak przyhamowały z powodu braku finansowania. Ma być ono dostępne najwcześniej w połowie roku 2022. Przetargi przesunęły się zatem w czasie.


Niedawno PKP PLK ogłosiły pięć przetargów na szacunkową kwotę prawie 6 mld zł. Postępowania dotyczą modernizacji linii w województwie śląskim - od Będzina przez Sosnowiec, Katowice, Tychy do granicy w Zebrzydowicach, kolejowej obwodnicy Poznania oraz przebudowy stacji Słupsk.

Czytaj także: PKP PLK przygotowały przetargi za gigantyczną kwotę

- Cztery z pięciu przetargów dotyczą unijnego instrumentu CEF 2 (Łącząc Europę) na lata 2021-2027. Wiemy, że nasze aplikacje zostały dobrze przyjęte. Liczę, że efekty będą korzystne dla Polskich Linii Kolejowych - mówi prezes PKP PLK, który był gościem konferencji EEC Trends w Warszawie.

Podsumowuje także realizację Krajowego Programu Kolejowego. Łącznie ma on wartość 76 mld zł. Rozliczono projekty za 23,5 mld zł, a 50 mld zł „pozostaje” na placu budowy. Realizacja zaawansowana jest w 60 proc. W sumie zatem wartość ukończonych inwestycji to 52 mld zł.

- Na lata 2020-2023 pozostaje do wydania dwadzieścia kilka miliardów złotych - mówi Ireneusz Merchel. - Na pewno zakończymy to do roku 2023. Oczywiście poza projektami etapowanymi rozłożonymi na dwie perspektywy - to np. linia średnicowa w Warszawie, linia 201 Bydgoszcz-Kościerzyna-Gdynia czy tzw. węglówka Chorzów-Bydgoszcz.
 
Czytaj także: Brak pieniędzy na kolejowe inwestycje uderza w budowlankę

Z prezesem PKP PLK rozmawiamy o inwestycjach, których ukończenie zaplanowane jest w bieżącym roku oraz formule przedłużenia Krajowego Programu Kolejowego. A także o przejęciu od PKP Cargo spółki Cargotor, która zarządza rejonem przeładunkowym Małaszewicze - polską bramą na Wschód - i która planuje poważną rozbudowę infrastruktury przeładunkowej.

- Spółka Cargotor jest z nami powiązana ze względu na ten sam typ prowadzenia działalności. Decyzja zapadła na szczeblu rządowym. Myślę, że wszystko będzie przebiegać tak, żeby Cargotor mógł działać w naszych strukturach w ciągu pół roku - mówi Ireneusz Merchel.

Czy o przejęciu Cargotoru zadecydowało to, że rozbudowa Małaszewicz to inwestycja za ponad 3 mld zł, finansowana ze środków publicznych, a PKP PLK ma doświadczenie w takich przedsięwzięciach?

- Nie przejmujemy Cargotoru, żeby go zlikwidować... Inwestycja będzie realizowana przez tę spółkę - podkreśla prezes PKP PLK. - Ale będzie się to odbywało pod naszym nadzorem.
 
Czytaj także: Wielki hub na granicy z Białorusią. Jest formalny wniosek o duże pieniądze z Unii

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2023