Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022

Trwa wielka mobilizacja. Polski offshore to dla nich dopiero początek

Autor: Adam Sierak
Dodano: 13-05-2022 12:00

Najbliższe dwie dekady to diametralna zmiana w sektorze wytwórczym w Polsce – z dotychczasowej głównej roli południa, energetyka przeorientuje się na północ. To na Pomorzu będą główne moce wytwórcze, zarówno w OZE, jak i prawdopodobnie w energetyce jądrowej. O szansie dla firm z tamtego regionu i trwającej już mobilizacji wokół Trójmiasta rozmawiamy z Mikołajem Truninem, zastępcą dyrektora w Invest in Pomerania.

- Mamy ogromne nadzieje związane z budowaniem lokalnych łańcuchów dostaw, zwłaszcza w kontekście offshore. Pod tym kątem na Pomorzu wiele już się dzieje. Nasze firmy uczestniczą w europejskim łańcuchu dostaw – produkowane są u nas zarówno specjalistyczne statki, jak i różnego rodzaju komponenty związane z budową trafostacji. Rozwijana jest działalność badawczo-rozwojowa – mówi dla WNP.PL Mikołaj Trunin.

Projekt polskiego offshore zakłada powstanie do 2027 roku elektrowni wiatrowych o mocy ok. 5,9 GWh. Kolejnych 11 GWh ma zostać wybudowanych w drugim etapie, do 2040 roku.

Potencjał w basenie Morza Bałtyckiego jest jednak wielokrotnie większy (szacowany na ok. 90 GWh), więc zapotrzebowanie na elementy do tych farm będzie stale rosło. 

- Głównym aspektem, który stanowi o atrakcyjności naszego regionu, jest oczywiście położenie i to, jak rynek offshore będzie się rozwijał w kolejnych latach. W momencie kiedy firmy będą widziały, że te zamówienia są realizowane – nie tylko pod kątem tych dwóch faz rozwoju polskiego offshore, ale pod kątem rozwoju w całym basenie Morza Bałtyckiego i Północnego – wtedy takie decyzje inwestycyjne będą podejmowane – przekonuje zastępca dyrektora w Invest in Pomerania.

Jak Invest in Pomerania zachęca przedsiębiorców do wybrania tego właśnie regionu?

- Jeśli chodzi o zachęty, to tu raczej wskazałbym tworzenie warunków. Cały czas, jeśli chodzi o producentów turbin (łopaty, gondole czy wieże), najistotniejsza jest dostępna infrastruktura w porcie. Te projekty potrzebują kilkunastu, kilkudziesięciu hektarów z dostępem do nabrzeża. Musi być też odpowiednia głębokość kanału portowego. To cały czas jest wyzwanie – dodaje Trunin. 

Zobacz całą rozmowę, w której także o rosnącym sektorze automotive w północnych województwach naszego kraju.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022