Atom jak OZE. Polacy zupełnie tego nie rozróżniają

Atom jak OZE. Polacy zupełnie tego nie rozróżniają
Energetykę jądrową konsumenci oceniali bardzo podobnie do odnawialnych źródeł energii - mówi Natalia Hatalska, CEO i założycielka infuture.institute. Fot. PTWP- Paweł Pawłowski.
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Ireneusz Chojnacki
    Ireneusz Chojnacki
  • Dodano: 03-05-2020 17:30

Gdy zapytaliśmy Polaków. jak głosowaliby, gdyby przeprowadzić w Polsce referendum na temat wprowadzenia energetyki jądrowej, to ponad połowa odpowiedziała, że zagłosowałaby na tak... Zresztą energetyka jądrowa - na poziomie optymalności źródła energii - została oceniona właściwie równo z OZE - poinformowała Natalia Hatalska, CEO i założycielka infuture.institute.

Rozpoczęła się rejestracja na naszą najnowszą konferencję. PRECOP 27 pod patronatem WNP.PL odbędzie się 18-19 października i poprzedzi Szczyt Klimatyczny COP27 w Egipcie. Zapraszamy!


  • - Kiedy patrzę na konsumentów, to faktycznie deklarują zachowania proekologiczne, ale bardzo są w tym niekonsekwentni - komentuje Natalia Hatalska, CEO i założycielka infuture.institute.
  • Z badania dotyczącego przyszłości energetyki wynika, że ludzie nie rozumieją - trudno też im się dziwić - rynku energetycznego - wskazuje Natalia Hatalska.
  • Badania wskazują też, że konsumenci  jako optymalne źródło energii bardzo podobnie ocenili atom i OZE.

Komisja Europejska ogłosiła niedawno Europejski Zielony Ład, czyli właściwie mapę drogową osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej do 2050 roku.

Istotne jest m.in. to jak na to odpowiedzą konsumenci, czy łatwo dojdzie do zmian postaw, czy też raczej będzie to trudny proces. Na razie obywatele Unii  wydają się być dość niekonsekwentni.

Czytaj także: Europejski Zielony Ład. Tak ma wyglądać rewolucja klimatyczna w UE

- Kiedy patrzę na konsumentów, to faktycznie deklarują zachowania proekologiczne, ale bardzo są w tym  niekonsekwentni. Z jednej strony mamy do czynienia z pokoleniem Z (najmłodszą generacją, ludźmi, którzy urodzili się  po 1995 roku), i z pokoleniem millenialsów, które faktycznie nakierowane jest na ekologię, na zrównoważony rozwój, na tematy społeczne - i bardzo dużo o tym mówi. A z drugiej? Robiliśmy badania dotyczące tego, czy są w stanie zdecydować się na zachowania proekologiczne: okazało się, że  - jeżeli wiąże się to z wyższa ceną - tego nie robią - wskazuje Natalia Hatalska, CEO i założycielka infuture.institute.

Zobacz również: W 2019 r. oddano sześć nowych bloków jądrowych

Zaznacza, że w obecnej, nastawionej na ekologię rzeczywistości będziemy musieli ograniczać konsumpcjonizm. I wskazuje, że część osób świadomie ogranicza spożycie, zakupy, choć to na razie  jeszcze niewielkie grupy. Ale masa różnego rodzaju zmian legislacyjnych, zachęcających do ograniczania konsumpcji (wspomnijmy np. prawo do naprawy urządzeń, które ma niedługo wejść w życie) powinna sprzyjać upowszechnianiu tej idei.

- Jeśli chodzi o badania opisujące podejście konsumentów do energii, do jej wykorzystywania czy tego, w którym kierunku powinniśmy iść - to oczywiście wskazywano, że kierunek są odnawialne źródła energii. Tyle że na przykład tylko 40 proc. Polaków udaje się energię oszczędzać...- wskazuje Natalia Hatalska.

Konsumenci mówią o zanieczyszczeniu powietrza, chcą też, aby było czystsze, lecz  wiadomo też, że tak naprawdę smog się w dużej mierze powoduje tzw. niska emisja, czyli to, że jeździmy samochodami, palimy w kominkach czy w piecach kiepskiej jakości materiały. A to przecież konkretne zachowania konsumenckie - podkreśla Natalia Hatalska.

- Z badania dotyczącego przyszłości energetyki wynika też, że konsumenci nie rozumieją - trudno też im się dziwić - rynku energetycznego. Sądzą, że powinniśmy przejść na OZE, co mówią też eksperci i branża energetyczna. Ale - przykładowo - nie biorą pod uwagę tego, że przy przejściu na OZE na  obecnym etapie rozwoju technologicznego - będziemy mieli problem z bilansem mocy energetycznej - wskazuje Natalia Hatalska.

Założycielka infuture.institute podkreśla, że - w ramach badań jakościowych - eksperci m.in. podkreślali rolę gazu jako paliwa przejściowego, zwraca też uwagę na postawę konsumentów wobec energetyki jądrowej.

- Do tej pory energetyka jądrowa miała, powiedziałabym, raczej złą prasę - ze względu na to, co się wydarzyło lata temu w Czarnobylu, a niedawno w Fukushimie. Ale gdy zapytaliśmy Polaków o to, jak głosowaliby, gdyby odbyło się w Polsce referendum na temat wprowadzenia energetyki jądrowej, to ponad połowa odpowiedziała że zagłosowałaby "tak" - przytacza wynik Natalia Hatalska, zaznaczając, że to deklaracje, ale jednak wskazujące na pewną zmianę podejścia.

- Zresztą energetyka jądrowa - na poziomie optymalności źródła energii - została oceniona właściwie równo z OZE. "Optymalność źródła energii" rozumiemy tu jako źródło energii, które zapewnia nam jednocześnie bezpieczeństwo energetyczne, minimalny wpływ na środowisko i rozwój gospodarczy. Faktycznie energetykę jądrową konsumenci ocenili bardzo podobnie do odnawialnych źródeł energii - ocenia Natalia Hatalska.

- Dla mnie bardzo ciekawą technologią - w kontekście przyszłości energetyki, ale dalekiej - jest  kwestia reaktorów termojądrowych - wskazuje Natalia Hatalska.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (31)

Do artykułu: Atom jak OZE. Polacy zupełnie tego nie rozróżniają

  • Realista 2020-05-06 11:01:26
    Po co nam elektrownia atomowa? Budowanie bomby atomowej w kraju to nie najlepszy pomysł. Dużo bardziej efektywne tańsze i ekologiczne są elektrownie wodne. Poza tym podnosimy poziom wód gruntowych, zwiększamy ilość opadów już o wędkarstwie i turystyce nie wspomnę. Mamy 5tys miejsc pod małą energetykę wodną. Wystarczy pozwolić ludziom budować a państwo nawet złotówki nie dołoży do tego interesu. Jedną elektrownię łatwo zniszczyć 5tys dużo trudniej.
  • Gość 2020-05-05 19:27:35
    Nie rozwodząc się nad problematyką ,stwierdzam że wszystkie najbardziej gospodarczo rozwinięte kraje Europy oparły się o energetykę jądrową , jako główne źródła produkcji energii elektrycznej. Podważając sens korzystania z tych źródeł , stawiamy siebie jako awangardę przemysłową świata, ponad tymi krajami. Gdzie tu sens.
  • Kubki 2020-05-05 17:16:31
    Uzależnimy się od cen rud uranu, a wynegocjować ceny zakupu wyślemy (...) e co przepłaci za rudy i tak znów bedzmiem musieli się uniezależniać od cen rud uranu, nie rozumiecie tego?
  • Gość 2020-05-05 13:58:54
    Wszystkie czołowe kraje oparły wytwarzanie energii elektrycznej o atom. Tylko u nas słucha się jeszcze ciągle ludzi, którzy nie maja wiedzy a się mądrzą. Energetyka jądrowa , to ekologia i tańsza energia. Tańsza energia, to konkurencyjność naszej gospodarki.
  • xxccxx 2020-05-05 09:51:24
    No i co w tym dziwnego? Wielokrotnie pokazano, że atom to najbardziej ekologiczne źródło energii. (nawet uwzględniając odpady). Koszty (ekologiczne) wytwarzania i utylizacji np. Paneli słonecznych - w przeliczeniu na kWh jest zbyt duży.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.234.210.25
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!