Będą rekompensaty za prąd. Kto skorzysta z dopłat?

Będą rekompensaty za prąd. Kto skorzysta z dopłat?
Po dużych wzrostach cen, gaz jako paliwo przejściowe dla energetyki wydaje się być traktowany znacznie ostrożniej Fot. Shutterstock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Ireneusz Chojnacki
    Ireneusz Chojnacki
  • Dodano: 13-10-2021 19:48

Rząd dopłaci do rachunków za prąd. Znamy szczegóły. Piotr Dziadzio, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, stwierdził podczas debaty w Sejmie, że ustawa mająca wspomagać najuboższych konsumentów prądu "w  najbliższych kilku dniach ujrzy światło dzienne".  Sprawa jest pilna, bo zanosi się na znaczne podwyżki cen prądu i ciepła, co także rodzi apele o większe  wykorzystanie pieniędzy ze sprzedaży CO2 na modernizację energetyki, a także o postawienie kwestii reformy EU ETS na forum Rady Europejskiej.

Rozpoczęła się rejestracja na naszą najnowszą konferencję. PRECOP 27 pod patronatem WNP.PL odbędzie się 18-19 października i poprzedzi Szczyt Klimatyczny COP27 w Egipcie. Zapraszamy!

  • Maciej Małecki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, ocenił, że podstawowe czynniki wpływające na wzrost cen energii to polityka UE prowadząca do wzrostu cen CO2 i "spekulacyjna gra Władimira Putina na rynku gazu".
  • Piotr Dziadzio, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, podał, że ustawa mająca chronić najuboższych Polaków przed skutkami wzrostu cen prądu obejmie m.in. osoby  pobierające zasiłki stałe i okresowe oraz emerytów ze świadczeniem poniżej emerytury minimalnej.
  • - W związku z tym, że sytuacja jest absolutnie nadzwyczajna, również w innych państwach, my jako Rzeczpospolita Polska powinniśmy postawić na forum Rady Europejskiej to, o czym my mówimy jako Solidarna Polska od półtora roku - reformę unijnego sytemu handlu emisjami - stwierdził poseł Janusz Kowalski.


Komisja do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych zebrała się 12 października 2021, aby wysłuchać, jak to stwierdził poseł Marek Suski, przewodniczący tej Komisji, informacji ministra aktywów państwowych i ministra klimatu w sprawie prognozowanych podwyżek cen energii elektrycznej w 2022 roku.

Czytaj także: Adam Gawęda: nie tylko Polacy obawiają się rosnących cen prądu

Przyczyny wzrostu cen prądu wg. MAP 


Maciej Małecki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, stwierdził, że są dwa podstawowe czynniki, które mają wpływ na wzrost cen energii w tym roku i prognozowany wzrost cen energii w przyszłym roku.

Zobacz również: Gaz, prąd, inflacja. Ceny coraz bardziej galopują

Te czynniki to jego zdaniem polityka UE „nazywana bardzo ambitną, ale jednocześnie prowadzącą do bardzo radykalnych wzrostów cen uprawień do emisji CO2” oraz „spekulacyjna gra Władimira Putina na rynku gazu, który jest wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej i bardzo naiwne podejście krajów Europy Zachodniej do polityki gazowej Kremla”.



- Tylko w tym roku od stycznia do października cena uprawnień do emisji CO2 wzrosła z 25 euro za tonę w styczniu do 64 euro za tonę w październiku. Peak cenowy miał miejsce 28 września bieżącego roku - 65,77 euro - komentował Maciej Małecki.

Stwierdził, że Gazprom ograniczył dostawy do magazynów gazu w Europie Zachodniej, przede wszystkim magazynów, których sam jest właścicielem albo ma w nich udziały, w czasie okresu letniego zwykle wykorzystywanego do zapełnienia magazynów po zimie. Zaznaczył, że po wyjątkowo w ostatnich latach mroźnej zimie sczerpane zostały w znacznej części złoża gazu w magazynach, a okres wiosenno-letni był przeznaczony na tłoczenie gazu na wypełnianie magazynów przed okresem zimowym.

- Z sobie znanych przyczyn Gazprom tego nie robił, mimo na przykład wezwań Ukrainy ogłaszającej wolną przepustowość - zarówno gazociąg Jamalski, jak i gazociąg Braterstwo nie były wykorzystywane w pełni. Jest to jedna z presji wywieranych przez Rosję na bezkrytyczne uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 - ocenił Maciej Małecki.

Podał, że w magazynach w Europie Zachodniej jest 22 proc gazu mniej niż w latach poprzednich, informując, że napełnienie magazynów we wrześniu było na poziomie 72 proc., z tym, że "w magazynach Gazpromu jest gazu zdecydowanie mniej".

- Jeśli weźmiemy pod uwagę, że gaz coraz częściej jest używany do produkcji energii elektrycznej, a 60 proc. ceny energii elektrycznej stanowi koszt certyfikatów do emisji CO2, to mamy wykładnię z czego biorą się ceny energii elektrycznej  na tak wysokim poziomie. I to są podstawowe czynniki, z którymi dzisiaj musi mierzyć się i polska gospodarka, i spółki elektroenergetyczne produkujące prąd u nas czy w innych krajach Unii Europejskiej - mówił Maciej Małecki. 

Ocenił, że taka debata o cenach energii, jak na posiedzeniu Komisji "powinna się odbyć na forum europejskim,  a pytania powinny być skierowane do takich osób, jak Frans Timmermans, które odpowiadają za kształtowanie polityki klimatycznej Unii Europejskiej, polityki, która skutkuje radykalnie rosnącymi cenami energii". 

Dla kogo ochrona przed ubóstwem energetycznym? 


Piotr Dziadzio, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, do spraw poruszanych  przez Macieja Małeckiego dodał jeszcze ożywienie gospodarcze jako czynnik generujący duże zapotrzebowanie na energię elektryczną, a więc także nie pozostający bez wpływu na ceny energii.

- Rozwój gospodarczy po pandemii spowodował również większe zapotrzebowanie na energię elektryczną, to jest bardzo istotny czynnik, który powoduje sytuacje, w której znalazła się Europa w tej chwili. Niemniej jednak najważniejszym czynnikiem jest polityka Kremla. To jest jedyny czynnik, który tak naprawdę można ocenić jako czynnik mogący zdestabilizować politykę surowcową, energetyczną w Unii Europejskiej - stwierdził Piotr Dziadzio. 

Odniósł się do planowanych działań mających chronić najuboższych odbiorców energii elektrycznej i prac nad ustawą, która ma te mechanizmy wprowadzić w życie.

- Myślę, że w najbliższych kilku dniach ujrzy ona światło dzienne, jest jeszcze w pewnych konsultacjach wewnętrznych. Są to działania, które mają na celu wspomożenie najuboższej grupy odbiorców energii elektrycznej - poinformował Piotr Dziadzio.



Wyjaśniał, że przygotowywane rozwiązania dotyczą osób, które pobierają dodatek mieszkaniowy, pobierają zasiłki stałe i okresowe, emerytów ze świadczeniem poniżej emerytury minimalnej, emerytów i rencistów mających świadczenia równe najniższej emeryturze, posiadaczy karty dużej rodziny w I progu podatkowym "obecnie wychowujących trójkę dzieci", osoby o najniższych dochodach - do 890 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym i 1250 zł w jednoosobowym.

Ceny energii rosną, a państwo na CO2 zarabia... 


Poseł Urszula Zielińska (Partia Zieloni) nawiązała do jej zdaniem "bardzo dobrej, kompleksowej wypowiedzi komisarz ds. energii Kadri Simson sprzed kilku tygodni w Parlamencie Europejskim", która mówiła o wielu przyczynach wzrostu cen energii, "co nie wybrzmiało u ministrów".

- Komisarz jasno wskazała, że obecny wzrost cen energii ma niewiele wspólnego z naszą polityką klimatyczną, a wiele z naszą zależnością od importowanych źródeł energii nieodnawialnej i zwracała uwagę, że kraje, które są w najmniejszym stopniu uzależnione od źródeł energii nieodnawialnej, czyli na przykład od gazu czy od węgla, w zeszłym roku odnotowywały najniższe ceny energii. Myśmy ten kierunek w pewnym sensie obrali, ale teraz najmocniej w Europie inwestujemy w rozwój gazu jako paliwa przejściowego - komentowała Urszula Zielińska. 

- Rozumiejąc wszystkie potrzeby, rozumiejąc ryzyka utraty dużych mocy węglowych w najbliższych 5 latach i 10 latach, czy to wywołuje dyskusje w rządzie na temat tego, czy gaz to jest dobry kierunek i czy nie powinien ten ciężar inwestycyjny być jednak przesunięty w kierunku słońca i wiatru, przyspieszenia inwestycji na morzu, czyli energii odnawialnej, a nie gazu? - pytała Urszula Zielińska w kontekście uzależniania krajowej energetyki od gazu "w okresie przejściowym".

- Nie jest prawdą, że polityka klimatyczną, której potrzebujemy, którą prowadzimy dlatego, że jest absolutnie konieczna, jest główną  przyczyną wzrostu cen energii. Ta przyczyna przede wszystkim leży w naszym uzależnieniu wciąż od paliw kopalnych i oczywiście serii problemów, które się nawarstwiły obecnie na całym świecie i zwłaszcza w Europie w kontekście gazu - oceniła Urszula Zielińska, wskazując też na duże przychody państw ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 i różne możliwości ich wykorzystania. 



Poseł Tomasz Piotr Nowak (Platforma Obywatelska) także zwrócił uwagę, że mamy do czynienia ze wzrostem cen uprawnień do emisji CO2, ale zarazem oznacza to duże środki dla budżetu. 

- Te środki państwo odpowiedzialne powinno zainwestować w zmiany w energetyce. Tak, żeby odchodzić od energetyki droższej na rzecz tańszej, a być może zabezpieczać ludzi przed ubóstwem  energetycznym, ponieważ to jest rzeczywisty problem i co gorsza ten problem będzie narastał - ocenił Tomasz Piotr Nowak, wskazując na ryzyko deficytu mocy.

Stwierdził, że w 2020 roku dochody budżetu z tytułu uprawnień do emisji CO2 wzrosły do  15,6 mld zł  zaś "na transformację" został wydany  tylko 1 mld zł, a w 2021 roku do sierpnia wpływy do budżetu ze sprzedaży  uprawnień do emisji   CO2 wyniosły 12,3 mld zł, a rząd wydał - w domyśle na transformację - tylko 1,7 mld zł.

- To powoduje, że są rezerwy, które są wykorzystywane w innych kierunkach niż ten kierunek, który pomógłby gospodarce w opanowaniu kryzysu energetycznego, z którym rzeczywiście mamy do czynienia - stwierdził Tomasz Piotr Nowak, oceniając, że "jesteśmy w procesie wchodzenia w coraz trudniejsze uwarunkowania".

- Rząd przez ostatnie 6 lat zmarnował czas. Nie podjęto żadnych inicjatyw legislacyjnych ani regulacyjnych, które przyspieszyłyby zmiany w polskiej energetyce. Energetyka jest polem ciągłych zmian kadrowych i organizacyjnych, z których żadna nie służyła obniżeniu energochłonności czy poprawie efektywności - krytykował rządzących Tomasz Piotr Nowak, który postawił też pytanie, czy  w związku z przestawieniem energetyki na gaz "słuszne jest zamykanie kierunku wschodniego po roku 2022".

Głos za reformą  unijnego sytemu handlu emisjami


Poseł Janusz Kowalski (Solidarna Polska) podziękował posłowi Dariuszowi Wieczorkowi (Lewica) "za tę komisję i za dyskusję, bo sprawa tego, że w styczniu 2022 miliony Polaków otrzymają od 20 do 30 proc. wyższe rachunki za energię elektryczną, a w zależności od samorządu od 20 do nawet 40 proc., jest faktem i to jest fakt ponad polityczny". Ocenił, że "tak naprawdę największy dramat będzie w ciepłownictwie". 



- Pan minister Maciej Małecki powiedział, że za obecne podwyżki cen energii elektrycznej odpowiada UE. Prawda czy fałsz? Prawda. Są trzy decyzje, które są ramami i spowodowały tak znaczy wzrost cen certyfikatów CO2, które są dzisiaj głównym czynnikiem podwyżek cen energii - mówił Janusz Kowalski. 

Wyliczył te decyzje, a w tym decyzję z grudnia 2019 o tzw. zielonej transformacji Green Deal, zaznaczając, że "tu Polska zgodziła się również na to, że będzie tzw. dekarbonizacja".

- W efekcie stawiamy na błędną koncepcję tzw. paliwa przejściowego, czyli to jest to, z czego dzisiaj korzysta Rosja i Władimir Putin, wiedząc, że na przykład jeśli chodzi o miks energetyczny Polski, w ciągu najbliższych 10 lat  zwiększymy uzależnienie od gazu o 50 proc. do 30 mld m sześc., a w ciągu 20 lat o 100 proc. do 40 mld m sześc. - komentował Janusz Kowalski. 

Stwierdził też, że "kolejna decyzja bezpośrednio mająca wpływ na podwyżkę cen certyfikatów CO2 to absolutnie ideologiczne, nieracjonalne zaostrzenie celu klimatycznego redukcji CO2  z 40 do 55 proc. do 2030 roku".

- W związku z tym, że sytuacja jest absolutnie nadzwyczajna, również w innych państwach, my jako Rzeczpospolita Polska powinniśmy postawić na forum Rady Europejskiej to, o czym my mówimy jako Solidarna Polska od półtora roku – reformę unijnego sytemu handlu emisjami, po to, żeby ten spekulacyjny parapodatek zdjąć i umówić się z UE. Niech pieniądze zostaną w firmach i niech firmy wydają je na transformację energetyczną - mówił Janusz Kowalski. 

Poseł Paweł Poncyljusz (Koalicja Obywatelska) ocenił, że debata o cenach energii pokazała, że 
"powinniśmy zacząć rozmawiać bez podziałów politycznych, mając świadomość, kto skąd się wywodzi, ale rozmawiać na spokojnie o tym, jak ma wyglądać miks energetyczny za 5, 10, 15 czy 20 lat".

- Tak naprawdę my o całym systemie elektroenergetycznym tylko rozmawiamy na komisji albo przy okazji ustaw (…), albo przy okazji debat kryzysowych wynikających z nadzwyczajnych wydarzeń.  Natomiast resztę - w swojej pełnej mądrości wątpliwej dość - albo realizuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, albo Ministerstwo Aktywów Państwowych. Tak naprawdę forum parlamentu przestało być miejscem, gdzie możemy na ten temat dogłębnie, swobodnie wymieniać opinie i też może trochę przyjmować argumentację różnych stron. Namawiam pana przewodniczącego, żeby na takim nadzwyczajnym spotkaniu nie zakończyć, żeby  wrócić do tematu miksu energetycznego - apelował Paweł Poncyljusz.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (10)

Do artykułu: Będą rekompensaty za prąd. Kto skorzysta z dopłat?

  • Daw 2021-10-14 23:30:21
    Niech te pisowskie patałachy powiedzą ile miliardów dostali za darmo z unii na emisję co2 i co zrobili z tą kasą. To była kasa dla wszystkich i żadne rachunki by nie wzrosły.
  • Jacek a 2021-10-14 17:40:38
    Co zrobić aby nie kradli. Jak zlikwidować rady nadzorcze i ich odprawy milionowe. Walczyłem o demokrację ale nie o taką. Pamiętaj wyborco że jesteś tylko do wyborów, a puzniej kopa w cztery litery.
  • Zocha 2021-10-14 16:08:34
    PIS to najbardziej zbrodnicza banda,jaka istniała w Polsce.Mam nadzieję że gorszej już nie będzie nigdy.
  • ufo 2021-10-14 11:06:32
    Jak już pan Dziadzio tak pięknie wytłumaczył skąd taka cena prądu to mógł jeszcze uzupełnić swój wywód pokazujący skąd takie ceny na rachunkach, bo tam jest dużo innych pozycji
  • 🇵🇱 2021-10-14 09:13:16
    W tok fm szef ure zapowiedział dziś podwyżkę prądu ponad 20%. Co powiedzà Polakom? Nie przejmujcie się, rachunki domowe wzrosną przecież o 2,38zł. U jednych dziennie, u innych na godzinę…

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.234.210.25
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!