Ciepłownictwo czeka na życiowe przepisy i duże pieniądze

Ciepłownictwo czeka na życiowe przepisy i duże pieniądze
Dla mocno regulowanej branży, jaką jest ciepłownictwo, zasadnicze znaczenie ma system taryfowania. Fot. mat. pras. Fortum

Firmy ciepłownicze wskazują na potrzebę zmian w regulacji dotyczących kogeneracji. Bez dostosowania prawa do realiów i bez 80 mld zł nie ma szans na transformację branży.

  • Przemysław Kołodziejak, prezes PGE Energia Ciepła, wskazuje, że 2022 rok z racji trwałych ujemnych marż na wytwarzaniu ciepła w kogeneracji uwypuklił potrzebę zmian w taryfowaniu.
  • - Model taryfowania jednostek wysokosprawnej kogeneracji, który obecnie funkcjonuje, jest anachroniczny i nie odzwierciedla zmian zachodzących na rynku, odnoszących się do rosnących kosztów paliwa oraz uprawnień do emisji CO2 — mówi Jacek Chodkowski, dyrektor generalny Grupy Dalkia Polska.
  • Paweł  Orlof, prezes spółki Veolia Energia Warszawa, uważa, że wskazane jest wprowadzenie regulacji promujących firmy ciepłownicze, które podejmują  działania, mające na celu redukcję kosztów, doskonalenie wskaźników operacyjnych i technicznych, nakierowanych na poprawę efektywności energetycznej.
  • - Na poziomie krajowym szczególnie duże znaczenie dla prowadzonej przez nas działalności jako sprzedawcy energii ma obowiązująca już ustawa dotycząca cen ciepła z rekompensatą - mówi Piotr Górnik, prezes zarządu Fortum Power and Heat Polska.
  • Sprawy dotyczące ciepłownictwa będą przedmiotem debat w ramach EEC Trends (6 lutego, trwa rejestracja), a w dniach 24-26 kwietnia pojawią się w programie XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Zapraszamy na nasze wydarzenia.

Branża ciepłownicza ma za sobą trudne 12 miesięcy. Prawdopodobnie znaczna część spółek ciepłowniczych zakończyła 2022 rok w nie najlepszej kondycji finansowej i z niewielkimi perspektywami do jej poprawy.

Ciepłownictwo to sektor regulowany. Zapytaliśmy zatem, jakich zdarzeń czy decyzji regulacyjnych, które wpłyną znacząco w krótszej lub dłuższej perspektywie na ciepłownictwo systemowe w Polsce, należy się spodziewać się w 2023 r.

Odpowiedzi udzielili WNP.PL Przemysław Kołodziejak - prezes zarządu PGE Energia Ciepła, Jacek Chodkowski - dyrektor generalny Grupy Dalkia Polska, Piotr Górnik - prezes zarządu Fortum Power and Heat Polska i Paweł Orlof - prezes zarządu Veolii Energii Warszawa. 

Przemysław Kołodziejak: Pomimo wzrostu cen paliw i kosztów wytwarzania, ciepło sieciowe, zwłaszcza wytwarzane w kogeneracji, jest nadal cenowo atrakcyjne

Przemysław Kołodziejak przypomina, że jesteśmy w sytuacji niespotykanego skoku cen paliw, od stycznia 2022 r. ceny węgla i gazu są bardzo wysokie i dynamicznie się zmieniają, a zarazem trwa  transformacja sektora energetycznego, która polega na prowadzeniu inwestycji i modernizacji zmieniających instalacje w kierunku paliw niskoemisyjnych.

- Biorąc pod uwagę obecną sytuację, zakładać należy możliwość wprowadzenia zmian taryf ciepła, które pozwolą na pokrycie w większej części kosztów wytwarzania ciepła. Wprowadzone w listopadzie 2022 przez ustawodawcę nowe rozporządzanie umożliwi częściowe pokrycie kosztów produkcji ciepła poprzez zmiany cen dla jednostek kogeneracyjnych - mówi Przemysław Kołodziejak.

Kołodziejak podkreśla, że pomimo gwałtownego wzrostu cen paliw i kosztów wytwarzania, ciepło sieciowe, zwłaszcza wytwarzane w kogeneracji, jest dalej cenowo atrakcyjne w porównaniu do indywidualnego zaspokajania potrzeb cieplnych odbiorców.

Wskazuje, że PGE Energia Ciepła na wszystkich 14 rynkach operuje jako wytwórca lub przedsiębiorstwo integrowane (Gdańsk, Gdynia, Szczecin, Bydgoszcz, Toruń, Gorzów, Zielona Góra, Wrocław, Siechnice, Kraków, Rzeszów, Kielce, Lublin, Zgierz). Wytwarza tam ciepło w procesie kogeneracji i stosuje ceny taryfowe głównie w oparciu o tzw. metodę cen referencyjnych.

- Rok 2022, z racji trwałych ujemnych marż na wytwarzaniu ciepła w kogeneracji, uwypuklił potrzebę zmiany modelu taryfowego. Powinny zaistnieć mechanizmy pozwalające na znalezienie złotego środka, tzn. takiego modelu taryfowego, który będzie uwzględniać scenariusz minimalizacji strat dla wytwórców przy jednoczesnym ograniczeniu kosztu dla odbiorcy ciepła. To pozwoli ustalić optimum dla obu stron - uważa Przemysław Kołodziejak.

W takim modelu, jak wskazuje szef PGE Energia Ciepła, cena może być nieco wyższa niż ta wynikająca z dzisiejszych regulacji, ale zapewni długoterminowe bezpieczeństwo dostaw i utrzymanie statusu systemu efektywnego energetycznie. W takim modelu źródła kogeneracyjne, w których nie są pokryte koszty produkcji ciepła, powinny mieć możliwość otrzymania dopłaty w celu ich pokrycia ze strony dystrybutora, który z kolei mógłby mieć prawo uznania takiej dopłaty za koszty uzasadnione w taryfie dystrybucyjnej.

Kołodziejak dodaje, że z drugiej strony w sytuacji wieloźródłowości systemów ciepłowniczych, kiedy sytuacja rynkowa na to pozwala, kogeneracja mogłaby uczestniczyć w produkcji ciepła w większym stopniu, niż wynika to z ustalonych na sztywno wielkości taryfowych udziału źródeł, za wynagrodzeniem dla dystrybutora.

- Taka elastyczność poprawi sytuację rynkową źródeł kogeneracyjnych bez podnoszenia cen dla klienta końcowego - mówi Przemysław Kołodziejak.

Jego zdaniem dobrym rozwiązaniem jest dopuszczenie możliwości taryfowania źródeł szczytowych przy jednostkach kogeneracji w oparciu o metodę kosztową. Wskazuje, że urealniło to ceny ciepła w roku 2022 i pozwoli tym źródłom na pokrywanie rzeczywiście ponoszonych kosztów.

- Pozostaje otwarta kwestia taryfowania ciepła z akumulatorów ciepła. Dzisiaj koszty ich budowy nie są pokrywane przez taryfy dla ciepła pomimo tego, że urządzenia te pełnią funkcje optymalizujące prace źródeł szczytowych i są niezwykle ważne ze względu na bezpieczeństwo dostaw ciepła - mówi Przemysław Kołodziejak.

- Cały czas pozostaje ogromny obszar związany z taryfowaniem pomp ciepła, węzłów hybrydowych czy też chłodu. Tutaj relacje B2B powinny być w ogóle wyjęte spod obowiązku taryfowania. Obecny model regulacyjny wymaga zmiany, bo bez tego utrudnione będzie „zazielenianie” ciepła - uważa Przemysław Kołodziejak.

Piotr Górnik: Do 2030 roku będziemy produkować ciepło i energię bez paliw kopalnych

- Cały czas ważą się losy zakwalifikowania w zakres unijnej taksonomii produkcji energii elektrycznej i ciepła w procesie odzysku energii z odpadów. Z punktu widzenia Fortum to jedna z dwóch najważniejszych regulacji na poziomie unijnym, na które czekamy. Pozostawienie branży poza taksonomią znacznie utrudnia pozyskiwanie finansowania niezbędnego do pokrycia potężnej luki inwestycyjnej, jaką mamy w Polsce w tym obszarze - mówi Piotr Górnik.

- Deficyt mocy przerobowych tego typu instalacji uniemożliwi polskim samorządom spełnienie wymogów dyrektywy w zakresie stworzenia wydajnego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. Tym samym nieosiągalne stanie się wypełnienie przez Polskę założonego celu maksymalnego 10-proc. poziomu składowania odpadów i jednoczesnego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych z sektora odpadowego - ocenia Piotr Górnik.

Jego zdaniem w 2023 roku jest szansa na zmiany, również ze względu na niedostępność i wysokie ceny paliw kopalnych.

- Gorzka prawda jest taka, że tak trudne momenty przyspieszają rozwój alternatywnych technologii i motywują do zmian. Jedną z takich zmian powinno być podjęcie refleksji nad taksonomią i umożliwienie finansowania prośrodowiskowych instalacji przetwarzających odpady z odzyskiem energii, które są wsparciem dla lokalnych systemów gospodarowania odpadami i jednocześnie stanowią cenne źródło pozyskiwania energii w systemach ciepłowniczych miast - mówi Piotr Górnik.

 

Wskazuje, że to ważne dla takich krajów jak Polska, "która w przeciwieństwie do krajów Europy Zachodniej nie jest jeszcze nasycona liczbą i mocą przerobową tego typu instalacji, a jednocześnie jako gospodarka rozwijająca się cały czas zwiększa liczbę powstających odpadów".

- Drugi najważniejszy zestaw przepisów, na który czekamy wraz z całą branżą ciepłowniczą, to unijny pakiet „Fit for 55”. W 2023 r. powinniśmy zobaczyć już ostateczny kształt tych regulacji i następnie przez najbliższe lata będziemy się mierzyć ze skutkami ambitnych celów zawartych w tych kształtujących się jeszcze wytycznych. Fortum w Polsce jest przygotowane na wprowadzenie unijnego pakietu - mówi Piotr Górnik.

Plan na dekarbonizację elektrociepłowni Fortum w oparciu o paliwo z odpadów oraz biomasę jest gotowy. Do 2030 r. firma będzie produkować ciepło i energię bez paliw kopalnych.

- Naszym zdaniem termiczne przekształcanie odpadów będzie w przyszłości jedyną akceptowalną formą termicznego procesu produkcji energii. Pozostała część energii będzie pozyskiwana wyłącznie ze  źródeł odnawialnych. I to przekonanie jest zbieżne z unijnymi wymogami - dodaje Górnik.

Na poziomie krajowym szczególnie duże znaczenie dla prowadzonej przez Fortum działalności jako sprzedawcy energii ma obowiązująca już ustawa dotycząca cen ciepła z rekompensatą, która chroni klientów przed nadmiernym wzrostem rachunków, a firmę zabezpiecza jako sprzedawcę ciepła przed utratą klientów i problemami z płynnością.

- To ważna regulacja dla branży ciepłowniczej, która w kryzysie energetycznym, borykając się z cenami paliw i ich niedostępnością, dostała solidny zastrzyk wsparcia od administracji państwowej, a nasi klienci dostali pewność, że tej zimy dostawcy ciepła będą mieli środki do produkcji i dystrybucji ciepła - komentuje Piotr Górnik. 

Jacek Chodkowski: Właściwym kierunkiem byłoby zaprojektowanie efektywnych systemów wsparcia dla OZE i gazu kopalnianego - metanu 

Jacek Chodkowski wskazuje, że część wydarzeń, które będą kształtować sytuację ciepłownictwa w roku 2023, będzie konsekwencją trendów zapoczątkowanych jeszcze w roku 2022. Wskazuje przy tym na kilka kwestii, które mogłyby się zmaterializować w roku 2023 lub w najbliższych latach istotnie przyczyniając się do poprawy sytuacji sektora ciepłownictwa.

- Dla sektora ciepłownictwa zasadnicze znaczenie ma system taryfowania. Model taryfowania jednostek wysokosprawnej kogeneracji, który obecnie funkcjonuje, jest anachroniczny i nie odzwierciedla zmian zachodzących na rynku, odnoszących się do rosnących kosztów paliwa oraz uprawnień do emisji CO2 - mówi Jacek Chodkowski.

- W efekcie spółkom ciepłowniczym brakuje środków na przeprowadzenie transformacji. Zmiany w tym zakresie mogłyby się przyczynić do rozwoju segmentu kogeneracyjnego, zwiększając bezpieczeństwo energetyczne państwa i zapewniając efektywne wykorzystanie paliw - dodaje Jacek Chodkowski. 

Zaznacza przy tym, że istotne jest także zapewnienie środków na transformację ciepłownictwa, przygotowanie programów finansowania i zapewnienia wsparcia. Ocenia, że "zapewne znaczna część spółek ciepłowniczych zakończyła rok 2022 w nienajlepszej kondycji finansowej i z niewielkimi perspektywami do jej poprawy".

Jego zdaniem problemy z utrzymaniem rentowności są niebagatelne, a wszechobecna niepewność nie sprzyja podejmowaniu jednoznacznych decyzji na poziomie poszczególnych spółek.

- W listopadzie w Egipcie odbył się szczyt klimatyczny COP27, podczas którego m.in. przestrzegano przed renesansem paliw kopalnych, który mógłby być wymuszony przez krótkookresową sytuację rynkową. Osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r. i przeciwdziałanie postępującym zmianom klimatycznym jest strategicznym wyzwaniem ludzkości, ale wymaga również ogromnych nakładów inwestycyjnych - mówi Jacek Chodkowski. 

- Szacuje się, że koszt transformacji całego sektora ciepłownictwa w Polsce może wynieść nawet 80 mld zł. Dlatego największym wyzwaniem nie jest nawet tempo wprowadzania zmian, ale kapitał potrzebny na inwestycje. Stąd możliwie szybkie zapewnienie środków finansowych i właściwe rozpisanie programów finansowania i wsparcia transformacji ciepłownictwa odegra szczególnie ważną rolę w osiąganiu strategicznych celów klimatycznych - komentuje Jacek Chodkowski. 

Uważa on, że właściwym kierunkiem byłoby również zaprojektowanie efektywnych systemów wsparcia dla OZE i gazu kopalnianego (metanu) jako przyjaznych środowiskowo alternatyw dla stosowania węgla w ciepłownictwie.

- Na podstawie dotychczasowych doświadczeń można wysnuć wniosek, że system aukcyjny nie sprawdził się w przypadku biomasy i biogazu, a to właśnie tego typu alternatywy są coraz częściej rozważane przez branżę ciepłowniczą w procesach dekarbonizacji - mówi Jacek Chodkowski.

- Poza rozwojem projektów zaliczanych stricte do OZE pozytywny wpływ na środowisko ma również wykorzystywanie gazu kopalnianego (metanu) w procesie wytwarzania energii i ciepła, ponieważ pomaga uniknąć najbardziej szkodliwych emisji. We Francji oraz w Niemczech wykorzystywanie gazu kopalnianego (metanu) kwalifikuje się do analogicznego wsparcia, jak to przewidziane dla OZE. Według mnie jest to właściwy kierunek - stwierdza Jacek Chodkowski. 

Jego zdaniem polskie przepisy powinny wspierać wykorzystanie potencjału metanu w związku z wysiłkami na rzecz ograniczenia szkodliwych emisji i przyspieszenia transformacji ciepłownictwa. Podkreśla, że wychwytywanie metanu z kopalni węgla i wykorzystywanie go następnie w procesach kogeneracji sprzyja realizacji celów bezpieczeństwa i ochrony środowiska.

Paweł Orlof: Potrzebne są regulacje, które promują przedsiębiorstwa inwestujące w zazielenianie ciepłownictwa

Zdaniem Pawła Orlofa zasadne jest wprowadzenie regulacji "promujących firmy ciepłownicze, które realnie podejmują mierzalne działania, mające na celu redukcję kosztów, doskonalenie wskaźników operacyjnych i technicznych w stronę efektywności energetycznej".

- Potrzebne są regulacje, które promują przedsiębiorstwa inwestujące w zazielenianie ciepłownictwa - podkreśla Paweł Orlof.

Wskazuje też na potrzebę wprowadzenia "pragmatycznych zapisów w regulaminach programów UE, takich jak Feniks, aby w jak największym stopniu dokonać transformacji ciepłownictwa w kierunku zazielenia, podniesienia efektywności energetycznej i transformacji ciepłownictwa", a w szczególności zapisów wspierających działania odzysku ciepła waste-to heat i budowę inteligentnej sieci ciepłowniczej.

Paweł Orlof uważa, że wskazana jest reforma ustawy o efektywności energetycznej, "aby w jak największym stopniu dokonać transformacji ciepłownictwa w kierunku zazielenia, podniesienia efektywności energetycznej i transformacji ciepłownictwa w kierunku neutralności klimatycznej, w tym takie działania, jak odzysk ciepła czy inteligentne sieci ciepłownicze".

- To jedne z działań, które powinny być promowane również przez przyznawanie białych certyfikatów - uważa Paweł Orlof.

 

×

KOMENTARZE (24)

Do artykułu: Ciepłownictwo czeka na życiowe przepisy i duże pieniądze

  • Pan Tadeusz 2023-01-07 07:17:44
    Cieszę się, że jest tutaj tyle różnych i ciekawych zdań w dyskusji. Energetyka konwencjonalna, ciepłownictwo systemowe zawsze będą broniły zdania, że tylko one są tymi źródłami energii, które są stabilne i niewyczerpalne. Niewątpliwie ich atutem jest właśnie stabilność. Dlatego w podstawie muszą być i pozostaną. Patrząc z jak to określił @as historii, w szczególności lat 70-tych dużą energetykę i ciepłownictwo systemowe budował duży przemysł, który w Polsce jest sukcesywnie wypierane na rzecz handlu, logistyki, biurowców czy innych usług, które nie są tak energochłonne. Patrząc np z poziomu śląskiego - przejście z gazu koksowniczego w sieci na gaz ziemny. Oczywiście gaz koksowniczy był tańszy i powszechnie dostępny z uwagi na liczne koksownie, kopalnie węgla kamiennego i hutnictwa, które z jednej strony potrzebowało energii elektrycznej, sama produkując ciepło i dostarczając je do najbliższej budynków w okolicy po niskich kosztach. Ale taka kogeneracja funkcjonowała i obecnie nie powróci z uwagi na zaoranie dużego przemysłu. Z kolei system ETS po to został w Europie zaprojektowany, żeby ta forma podatku mogła wspierać rozwój nisko emisyjną energetykę i ciepłownictwo systemowe. I jest to jak najbardziej wskazane. Pod warunkiem że będzie to właściwie wykorzystanie, jako wsparcie. Nie mniej potrzeby są również inwestycje w infrastrukturę dystrybucyjną, techniczą, a przede wszystkim w nowoczesny przemysł, który będzie podstawą do rozwoju regionów Polski. Oczywiście zawsze musi być zachowany zdrowy rozsądek, tak żeby np. nie zminić wszystkich pól uprawnych w farmy pc. Dlatego tak ważne jest Państwo, które tymi aspektami zarządzi. Bo niestety ale w Polsce jest tak, że idziemy że skrajności w skrajność. Można by jeszcze dużo pisać nie mniej, jest to problem złożony i każdy przypadek inny.
    • Seth 2023-01-07 09:32:03
      Taka kogeneracja była mało efektywna bo zakłady pracowały cały rok a ciepło do mieszkań jest potrzebne sezonowo. Dlatego miejska ciepłownia to lepszy pomysł, kluczem pozostaje paliwo do niej.
      • Pan Tadeusz 2023-01-07 09:51:56
        Właśnie taka kogeneracja funkcjonowała i miała się bardzo dobrze, a przede wszystkim dużo tańsza od ciepła z ciepłowni systemowych. Drugim aspektam był gaz koksowniczy, który w tamtych czasach był tańszy od g.ziemnego. Pamiętam ile ludzi rezygnowało z CO na gaz koksowniczy, kosztem przejścia ogrzewanie węglowe tylko z tego powodu, że cena gazu ziemnego była znacząco wyższa.
      • Pan Tadeusz 2023-01-07 10:05:26
        @seth - słowo klucz, zakłady pracowały, był rozwój, podatki, dla Państwa i Gmin. Obecnie zrównane z ziemią i pozamiatane. Cała produkcja przeniesiona do Azji, co jest b.krótkowzroczne. Przykład - braki substancji czynnych do produkcji leków, czy jak w pandemii brak maseczek, rękawiczek gumowych, itd, itp. Niestety przeniesiona produkcja i biznesu do innych części świata będzie w dalszej kolejności odbijać się negatywnie na rozwoju Europy. Im wcześniej UE zda sobie z tego sprawę, tym szybciej nastąpi powrót do wzrostów gospodarek.
  • Energet 2023-01-06 20:10:37
    Pomieszanie pojęć. Zazielenianie to jakoby efektywność energetyczna. Inteligentne sieci ciepłownicze to bliżej nieokreślony slogan używany jako hasło promocyjne lub marketingowe a czasami jako domniemana perspektywa. Systemy ciepłownicze są na ogół dobrze zarządzane technicznie i ekonomicznie, ale są poddane presji z wielu stron: prawa, regulacji opodatkowania (CO2, podatek "katastralny"). Ciepłownictwo jest demolowane przez ciągłe podwyższanie obowiązków zazieleniania, a realnie jest to niewykonalne w skali polskiego ciepłownictwa. Wie to w zasadzie każdy w miarę trzeźwy ciepłownik, ale prezesi boją się wychylić i wtórują ekologom i niedouczonym politykom. Od lat. A systemy ciepłownicze są systematycznie rozkładane i jak tak dalej pójdzie to będą się kończyć. Opodatkowanie CO2 i wymuszanie nieopłacalnych inwestycji do tego chyba zaprowadzi.
    • Seth 2023-01-07 09:35:50
      Guzik prawda... zazielenienie to odejście od śmierdzących paliw na rzecze ekologocznych form ogrzewania. A z efektywnością też jest różnie bo problemem ciepłownictwa jest sezonowość pracy.
      • Fun 2023-01-07 16:33:51
        Wąchałem węgiel i nie śmierdzi. Za to zapach zrębek nie zawsze bywa przyjemny. O gazach wytwarzanych w czasie składowania i spalania biomasy jako człowiek kulturalny nie będę pisał. Pojedź sobie na jakikolwiek obiekt zasilany biomasą i przyjrzyj się standardom magazynowania oraz procesowi przetwarzania i spalania. Węgiel (miał) jedynie mocno pyli. A skład spalin też jest ciekawy.
  • Energet 2023-01-06 20:03:15
    A nie lepiej zlikwidować podatek zwany dla niepoznaki opłatami za CO2. Przecież to najbardziej bije w kogenerację. Wszyscy udają, że nie ma podatku w wysokości wyższej niż cena paliwa (obecnie paliwo jest być może droższe, ale to sytuacja przejściowa).
    • Seth 2023-01-07 09:37:17
      Przejściowa bo co, górnicy zaczną strajkować o obniżki pensji jak koniunktura na wegiel przeminie?
  • Wolny rynek 2023-01-06 10:44:53
    A kto niby, miałby im to sfinansować?
    • as 2023-01-06 11:51:09
      Może komentarz przy drugiej probie wejdzie. Poprzednio napisałem EMERYCI.
  • Pan Tadeusz 2023-01-06 09:17:42
    Ciepłownictwo w Polsce to bardzo złożony problem. Mocno rozwijało się w czasach, kiedy rozpoczęto w Polsce budować w szczególności duże osiedla z wielkiej płyty. Wówczas powstało wiele elektrociepłowni i ciepłowni, ale przede wszystkim węzłów ciepłowniczych. Czas efektywnej pracy tych urządzeń dawno temu zakończył się. Tym samym należy się zastanowić czy ponosić obecnie nadal tak wysokie koszty w inwestycje nowe ciepło systemowe, czy powinien nastąpić zwrot w indywidualne kotłownie przy budynkach. Ciepło systemowe ma zalety, ale również wady np. awaria czy remont powoduje brak ciepła i cwu do wielu odbiorców, wysokie koszty ogrzewania, itd. Obecnie w kontekście zachodzących zmian i dostępnych nowych technologii duże węzły ciepłownicze można zastąpić budową małych kotłowni przy budynkach wielorodzinnych, które będą bardziej energooszczędne i pozwolą zbudować nową gałęź usług. Szacowane 80 mld PLN to z pewnością ostrożne wartości, nie mniej w kontekście dalszy wzrostów materiałów, usług i kosztów pracy w kolejnych latach mogą wzrosnąć o kolejne 30%. Tym samym Państwo powinno rozważyć czy dokonywać zmian w kalkulacji taryf, tak żeby podnieść koszty na rzecz nowych inwestycji wytwórczych, czy może obrać inny kierunek, który pozwoli na sukcesywnym odejściu od dużych ciepłowni na rzecz małych.
    • seth 2023-01-06 13:07:57
      Co to za bzdury kolego... kotłownia w każdym bloku? Niby gdzie, jak brakuje tam miejsca, w jakiej technologii...węgiel, gaz te paliwa nie mają racji bytu w przyszłości. Niedługo wejdzie co2 dla budynków to już w ogóle będziemy w ciemnej dudzie. Najprawdopodobniej tak jak w energetyce przyszłością będzie miks rozwiązań niemniej nie ma szans na masowe wyrugowanie ciepła systemowego.
      • Pan Tadeusz 2023-01-06 14:42:51
        @seth rozumiem, że pompy ciepła nie bierzesz pod uwagę, bo.... Nie mniej jednak w ramach rozwiązań uważam, że jest to opcja dla części budynków, gdzie użytkownicy będą mogli zostać wsparci PV i małymi wiatrowymi elektrowniami na dachach, jak np. produkty aeromine technologies. Technika wciąż się rozwija i jest dużo ciekawych rozwiązań, które powinny być wdrażane. Oczywiści do każdego budynku musi zostać dobrana odpowiednia technologia ponieważ nie wszędzie będą/są takie same warunki.
      • Pan Tadeusz 2023-01-06 14:46:31
        @seth PS. można również usiąść przed komputerem/laptopem/smartfonem i nie robić nic tylko uważając, że tak jest ok.
      • seth 2023-01-06 15:11:00
        No chyba napisałem że przyszłością jest miks, więc kilka pomp ciepła znajdzie zastosowanie ale nie jest możliwe aby to było rozwiązanie masowe.
      • Energet 2023-01-06 20:19:20
        Miks kolego to wytrych słowny, który w realu prowadzi do skrajnej nieefektywności. Żaden miks w skali wieloletniej nie ma sensu, gdyby istniała jakakolwiek stabilność prawna. Niestabilność i skrajnie wysokie opodatkowanie i rugowanie prawne instalacji najtańszych już doprowadziło do ogromnych podwyżek w ciepłownictwie i energetyce. Obciążenie opłatami za CO2 niszczy tanie technologie i efekt będzie wiadomy. Miks to hasło zaciemniające problemy technologii drogich. A jak coś jest drogie to jest drogie. I im mniejsza skala tym droższe, Do tego miksy podwyższają koszty instalacji składników miksów, bo niknie efekt skali. A używa się tego hasła bo jak nie da się np sklecić elektroenergetyki z fotowoltaiki to proponuje się miks i już trudniej udowodnić jakie skutki wywołuje fotowoltaika w systemach energetycznych. Nie daj się nabierać na propagandowe miksy. Jak mi ktoś mówi miks, to się grzecznie pytam, jaki element miksu pokrywa moc szczytową i jak rozkładana jest produkcja na elementy miksu. Jaki element miksu przejmie grzanie latem. Jak nie ma konkretów to miks nie ma sensu. To propaganda.
    • as 2023-01-06 18:15:33
      I dynamo w nocy do pompy ciepła. Historyk, czy biznesmen od dotacji?
      • Pan Tadeusz 2023-01-06 20:23:16
        @as jeżeli lubisz pedałować, twoja prywatna sprawa biedny człowieku, nie mniej, jeżeli nie znasz zasad działania wiatraków oraz łączenia z energetyką konwencjonalną - powodzenia w życiu z nowymi technologiami.
    • seth 2023-01-06 21:43:53
      @Energet Widzę że kolega przespał ostatnie 20 lat w energetyce... Gdyby nie ten miks energetyczny to co dziennie byśmy mieli blackout bo bloki węglowe nie nadążyły by za dobowymi zmianami zapotrzebowania na energię elektryczną. Przeczytaj proszę najpierw co to są elektrownie w podstawie, podszczytowe, szczytowe a później się wypowiadaj. PS. Tanie.. bo darmowe.. paliwo to słońce czy wiatr a nie węgiel gdzie górnicy co roku wołają o nastoprocentowe podwyżki.
      • Energet 2023-01-06 23:58:28
        Kolego seth Jaki ma być twoim zdaniem model energetyki za 10 lat? Ile mocy w poszczególnych źródłach (typy)? Jaka produkcja w poszczególnych źródłach? Mydlenie oczu miksami bliżej nie omówionymi tylko hasło ogólne to to o czym piszę. Rozbudowa OZE która nie daje nic w szczycie wycina źródła sterowalne (w Polsce w zasadzie przy obecnych cenach gazu to węgiel daje stabilność). Twoje twierdzenie, że dla stabilizacji systemu ma jakiekolwiek znaczenie wiatr i fotowoltaika jest na niczym nie oparte. Wręcz przeciwnie one odstawiają sterowalne elektrownie w gorącą rezerwę pogarszając bilans kosztów i produkcji czyli wymuszając podwyższanie kosztów. W skali ciepłownictwa wygląda to jeszcze gorzej, bo tu nie ma w zasadzie alternatywy dla węgla, chyba że uruchomi się wysokie dopłaty do kogeneracji gazowej. Cała zmiana miksu (dziejąca się ze szkodą dla obywateli) spowodowała znaczy wzrost cen energii. Może byś zamiast iść w zaparte, że nic nie rozumiesz sprawdziłbyś wzrost cen ciepła i energii elektrycznej. I może zastanowiłbyś się dlaczego więcej OZE i dyrektyw to szybki wzrost kosztów i cen dla obywateli. Gdyby nie interwencja państwa (ogromne powiększenie długu publicznego) obywatele nie regulowaliby rachunków za energię. A na koniec policz wpływ opłat za CO2 na koszty energii, I porównaj to z cenami paliwa w kopalni węgla brunatnego czy nawet węgla kamiennego. PS Co zapewnia stabilizację systemu elektroenergetycznego gdy jest flauta i noc? Ile prądu produkuje 10 kWp instalacja fotowoltaiczna średnio w grudniu? Proszę o konkret. Jak podasz tą liczbę to może zrozumiesz o czym piszę.
      • Energet 2023-01-07 00:01:11
        Fotowoltaika latem generuje zmiany (w nocy nic nie produkuje) które muszą pokryć źródła regulowalne. Ona i wiatr destabilizuje znacznie bardziej pracę źródeł węglowych niż naturalne zapotrzebowanie.
      • Seth 2023-01-07 09:43:07
        @energetyk I pewnie dlatego pse nakazało 4 stycznia zatrzymywać wiatraki bo bloki węglowe nie dawały rady zejść mocą... to które źródło było sterowalne?! A jak nie dopłynie węgiel z Mozambiku to skąd weźmiesz prad w bloku węglowym?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.186.94
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!