Drugie podejście do wyboru szefa BOT

Drugie podejście do wyboru szefa BOT
Adobe Stock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Puls Biznesu
  • Dodano: 21-06-2007 05:50

22 czerwca rada BOT kolejny raz spróbuje wybrać nowego prezesa. Kandydatów przybyło, ale faworyt wciąż ten sam.

Rozpoczęła się rejestracja na naszą najnowszą konferencję. PRECOP 27 pod patronatem WNP.PL odbędzie się 18-19 października i poprzedzi Szczyt Klimatyczny COP27 w Egipcie. Zapraszamy!

W drugim konkursie na prezesa holdingu BOT Górnictwo i Energetyka zmierzy się aż ośmiu kandydatów. Tylu chętnych rada nadzorcza (RN) zakwalifikowała do dalszego postępowania. Rynek nie liczy jednak na niespodzianki. Wszystko wskazuje na to, że na piątkowym posiedzeniu RN powoła na stanowisko kandydującego powtórnie Dominika Radziwiłła, którego, jak mówi się nieoficjalnie, popiera Ministerstwo Gospodarki - poinformował "Puls Biznesu".

Nieoficjalnie wiadomo, że właśnie z powodu braku porozumienia między resortami rada nie dokonała wyboru prezesa w poprzednim konkursie. Dominik Radziwiłł, który bezpośrednio po odwołaniu Pawła Skowrońskiego został prokurentem zarządu BOT, konkurował w nim z Antonim Pietkiewiczem, pełniącym obowiązki szefa spółki - czytamy w dzienniku.

O Antonim Pietkiewiczu (też kandydującym powtórnie) wiadomo, że do BOT trafił z rekomendacji braci Kaczyńskich. Nieoficjalnie mówi się, że jego kandydaturę popiera związany z nimi Wojciech Jasiński, minister skarbu. W MSP jednak również nie ma jednomyślności. Z informacji "PB" wynika, że sceptyczny jest Michał Krupiński, wiceminister skarbu odpowiedzialny za energetykę. Antoni Pietkiewicz współpracował w zarządzie z usuniętym Pawłem Skowrońskim.

Nowy prezes BOT nie zagrzeje długo miejsca na stanowisku. Za pół roku aktywa spółki, czyli akcje elektrowni i kopalń, mają trafić do PSE. Można się spodziewać, że wybrany jutro przez RN szef BOT obejmie wówczas funkcję szefa wytwórczej dywizji Polskiej Grupy Energetycznej (PGE), w którą przekształcą się połączone firmy. Docelowo PGE prawdopodobnie utworzy spółkę zależną, odpowiedzialną za wytwarzanie energii, a jej szefem zostanie nowy prezes BOT - wyjaśnia "Puls Biznesu".

Dominik Radziwiłł ma 42 lata. Jest magistrem lingwistyki stosowanej. W latach osiemdziesiątych mieszkał w Paryżu, gdzie uzyskał dyplom nauk politycznych Institut d’Etudes Politiques de Paris. Od ponad 15 lat pracuje w bankowości inwestycyjnej, początkowo w amerykańskim Bankers Trust, później we francuskim Banque Arjil. Od 1998 r. związany z Dresdner Bankiem.

Ostatnio zatrudniony w Londynie przez Dresdner Kleinwort - w dziale inwestycyjnym Dresdner Banku, gdzie jako wiceprezes zajmował się działalnością w krajach Europy Środkowej. Jego doświadczenie zawodowe obejmuje kwestie związane z przejmowaniem długu na rynku międzybankowym i kapitałowym. Zajmował się też doradztwem w połączeniach i przejęciach firm. Doradzał w wielu prywatyzacjach w Polsce w latach 90 - przypomniał "PB".

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Drugie podejście do wyboru szefa BOT

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.204.56.97
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!