Firmy technologiczne wiążą nadzieje z polityką energetyczną

Firmy technologiczne wiążą nadzieje z polityką energetyczną
W Polsce trzeba zainstalować jeszcze ok. 14,4 mln tych liczników. mat. pras.

Przyjęta przez rząd w lutym 2021 r. Polityka energetyczna Polski do roku 2040 (PEP2040) przewiduje, że inwestycje w polskim sektorze energetycznym w tym okresie mogą sięgnąć 1,6 biliona złotych. Transformacja polskiej energetyki powinna się odbywać przy wykorzystaniu technologii i potencjału polskich firm; mamy wiele rozwiązań na światowym poziomie - twierdzą zgodnie Paweł Pisarczyk, prezes zarządu Atende Industries oraz Artur Bratkowski, dyrektor ds. aparatury i systemów pomiarowych Apator.

  • Artur Bratkowski z Apatora jako pozytyw PEP2040 ocenia rosnący udział OZE w miksie energetycznym, postępującą cyfryzację energetyki, nowe regulacje dotyczące smart meteringu i poprawy efektywności energetycznej.
  • Paweł Pisarczyk z Atende podkreśla, że w Polsce mamy gigantyczne kompetencje potrzebne do budowy przemysłu 4.0. a Polacy są uważani za jednych z najlepszych programistów na świecie.
  • Atende Industries we współpracy z Apator tworzą rozwiązania dla sektora elektroenergetycznego.

2 lutego 2021 r. Rada Ministrów przyjęła Polityką energetyczną Polski do 2040 r.. Opiera się ona na trzech filarach: sprawiedliwej transformacji, budowie równoległego, zeroemisyjnego systemu energetycznego oraz dobrej jakości powietrzu.

Realizacja tych trzech wytycznych będzie wymagała od polskiego rządu potężnych inwestycji w OZE oraz elektrownie jądrowe. Prognozowane nakłady sięgają ok. 1,6 bln zł!

Według tej strategii już do 2028 r. aż 80 proc. gospodarstw domowych ma mieć do dyspozycji nowoczesne liczniki zdalnego odczytu; wzmocniona też będzie pozycja prosumentów, a usługi agregacji energii również - rozwijane i upowszechniane. Te postulaty także wymagają zmian w infrastrukturze, przede wszystkim w kwestii urządzeń do odczytu, jak i zaawansowanych układów pomiarowych.

Priorytety Polityki energetycznej

Do realizacji założeń nowej Polityki Energetycznej Polski zostało niespełna 20 lat. W tym czasie rządy będą zobowiązane do intensywnych działań dla zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju - przy zachowaniu konkurencyjności gospodarki, jak również dla zwiększenia efektywności energetycznej - przy redukcji oddziaływania sektora na środowisko naturalne.

Według PEP2040 transformacja energetyczna wymaga angażowania wielu podmiotów i znacznych nakładów inwestycyjnych, których skala w latach 2021–2040 może sięgnąć nawet wspomnianych  ok. 1,6 bln zł. To, jak na polskie warunki, kwota niewyobrażalnie wysoka...

- Zużycie energii elektrycznej jest w Polsce coraz większe, a restrykcje emisyjne wymagają natychmiastowych działań. Znalezienie zatem środków na realizację PEP 2040 powinno być priorytetem - mówi Paweł Pisarczyk, prezes zarządu Atende Industries z grupy Atende.

Podstawą systemu energetycznego w przyszłości będzie rozproszona energetyka obywatelska. W Sejmie procedowany jest obecnie rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw, który m.in. spowoduje dostosowania polskiego prawa do przepisów obowiązujących w UE, jeśli chodzi o sprawne działanie systemu inteligentnego opomiarowania w sektorze elektroenergetycznym, stanowiącym klucz do wdrożenia energetyki prosumenckiej.

- Cele określone w polskiej polityce energetycznej do roku 2040 istotnie są bardzo ambitne. By zostały w pełni zrealizowane, powinniśmy zacząć nad nimi pracować już … wczoraj. Pierwszym i wcale nie najmniej skomplikowanym etapem prac musi być kwestia regulacji i rozporządzeń prawnych. To fundament, na podstawie którego można kontynuować proces realizacji strategii – mówi Paweł Pisarczyk.

 

×

SPÓŁKI

KOMENTARZE (5)

Do artykułu: Firmy technologiczne wiążą nadzieje z polityką energetyczną

  • Tomasz 2021-03-17 19:08:26
    Ja właśnie moge się pochwalić, ze już mam panele fotowoltaiczne, od zeszłego roku, od firmy Maxcom eco energy. Powiem tak, naprawdę warto to zrobić.
  • istnieje pewne ryzyko zagrożenia wolności osobistej 2021-03-17 10:41:02
    Zdalne liczniki energii elektrycznej to głupota - będzie można na bazie średniego zużycia energii na blok mieszkalny wyznaczać limity zużywania prądu i kto limit przekroczy będzie odcięcie - czyli oszczędzanie kosztem funkcjonowania ludzi - ktoś bardziej oszczędny sobie jakoś poradzi ale ludzie mniej oszczędni będą psioczyć, że im nie pozwala się korzystać z energii elektrycznej i ją im odcina. Inteligentne czy zdalne liczniki to zagrożenie dla wolności osobistej. Możliwość ich wykorzystania przeciwko funkcjonowaniu ludzi jest zatrważająca.
    • tytus 2021-03-17 14:18:08
      Cena prądu będzie zależna od czasu w którym się go zużywa. Najdroższy będzie w czasie największego poboru czyli od 16:00 do 20:00. To jest powód montażu liczników elektronicznych.
      • zgadza się, tak z pewnością też będzie, dodać należy też inne kwestie niekoniecznie związane z tematem 2021-03-17 18:06:32
        czyli jednym słowem, żeby ludzie mniej prądu zużywali będą np. musieli świeczki kupować by oświetlać pomieszczenia i w tych godzinach je zużywać, kiedy taryfa za prąd jest droga, takie wymuszenie oszczędności na obywatelach, ale szpetne nadajniki i stacje bazowe sieci telekomunikacyjnych w ramach 5G rząd zapewne planuje wprowadzać, tego już nikt dostrzegać nie raczy - żrą prąd a ludzi promieniowaniem elektromagnetycznym wyniszczają, samochody i autobusy na prąd - owszem ekologia, ale to drogo kosztuje, klasyczne pojazdy z silnikiem spalinowym spełniającym normę emisji spalin są bez porównania lepsze, a w zimie nie ulegają awarii - pojazdy na prąd już owszem, wystarczy tęgi mróz i pojazd na prąd odpalić nie chce, bo elektryka zamarzła elektrobus też spowolni, a trolejbus z kolei po oblodzonej trakcji daleko nie zajedzie, spadki napięcia i przerwy w zasilaniu. Coraz więcej rozwiązań na prąd a koniec końców i tak koszty ponosi obywatel za rosnące jego ceny. A zastanawiające jest to, że kilkanaście lat temu smogu nie było prawie w ogóle - było więcej drzew, filtrowały i pochłaniały CO2, a pojazdy czy to transportu zbiorowego czy indywidualne były zdecydowanie gorszej jakości, ludzie też palili drewnem i węglem i jakoś było. Smog od kilku lat jest bo jest to spowodowane zagęszczaniem blokowisk kosztem zminimalizowania terenów zielonych oraz modernizacjami unijnymi miejsc w przestrzeni publicznej, nastawionymi na olbrzymią redukcję roślinności, gdzie finalnie po skończonym projekcie jest dla niej miejsca na 20-30% maksymalnie, zaś centra miast są pełne betonu, kamienia, marmuru - to wszystko nie oddycha, samochody jadą po nowych asfaltach, spaliny nie mają odfiltrowywania należytego bo nie ma drzew i jest czapa smogu, dodatkowo jakieś kamienice, gdzie ludzie w kominkach palą drewnem czy węglem i wszystko razem się sumuje, osiada wszędzie gryzący dym.
  • mm 2021-03-17 07:59:21
    prawie 200 mld zl zaplacimy za panele fotow... komu?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.201.96.43
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!