PARTNERZY PORTALU

Fotowoltaikę czeka świetlana przyszłość

Moc elektrowni fotowoltaicznych w Polsce przekroczyła 700 MW mat. pras.
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Dariusz Ciepiela
  • Dodano: 26-06-2019 13:08

Moc elektrowni fotowoltaicznych w Polsce przekroczyła 700 MW, część prognoz mówi, że na koniec 2019 r. może to być już ponad 1 tys. MW. W najbliższych latach będziemy obserwowali bardzo szybki rozwój tej technologii - to jedna z konkluzji z panelu "Fotowoltaika w Polsce", jaki odbył się w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

W projekcie polityki energetycznej Polski założono, że moc elektrowni fotowoltaicznych w 2040 r. wyniesie 20,2 tys. MW i będzie to największe ilościowo źródło energii.
×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (29)

Do artykułu: Fotowoltaikę czeka świetlana przyszłość

  • Dariusz 2019-06-29 20:56:20
    Idąc tą logiką to doprowadzimy, że drogi prąd z OZE będziemy brali a przy dziurze wiatrowo/słonecznej trzeba będzie uruchamiać elektrownie węglowe - za ich gotowość dopiero słono zapłacimy . Latem w gorącą pochmurną, bezwietrzną, gorącą noc , kupisz bardzo drogą energię do swoich klimatyzatorów, bo po kręgosłupie będzie spływał pot. Należy budować elektrownie szczytowo-pompowe dla magazynowania energii z OZE. Budowę magazynów energii - elektrowni szczytowo-pompowe dla energii z wiatraków i paneli fotowoltaicznych powinni finansować inwestorzy z branży OZE. To oni wytwarzają energię, która jest zależna od wiatru i słońca. Płacimy Im drożej za energię więc niech partycypują w magazynach energii - takich jak elektrownie szczytowo-pompowe W górach jest wiele wspaniałych miejsc na rzekach z czysta wodą , której notabene nie szanujemy i nie gromadzimy. Nad morzem jest elektrownia szczytowo-pompowa koło Żarnowca, więc dla wiatraków jest magazyn energii. Myślmy ekologicznie i wizjonersko. Jak siedzisz przy komputerze, to nie obchodzi Ciebie skąd masz prąd w gniazdku. To już problem PSE i Energetyki
  • Dariusz 2019-06-29 20:44:50
    Magazynowanie energii – gorący problem. Czy uda się go „schłodzić” wodą zakumulowaną w zbiornikach elektrowni wodnych? W miesięczniku „Obserwator Przebudowy Energetyki (EP-NI-WEK) nr 10/2015 wydawanym w ramach działalności Stowarzyszenia Klaster 3x20 ....... podjęto niezwykle istotną dla energetyki wodnej tematykę, jaką jest magazynowanie energii. W moim rozumieniu wprowadzenie regulacyjnej usługi, którą roboczo nazywam „usługą magazynowania energii”, ma dla energetyki wodnej kluczowe znaczenie. Praktycznie największe w kraju elektrownie zbiornikowe [EWoZ] i elektrownie zbiornikowe z członem pompowym [EWoZP] już od stycznia 2016 utracą możliwość pozyskiwania dodatkowych przychodów z tytułu produkcji tzw. zielonej energii. Wszyscy wiemy, czego jednak nie chcieli w żaden sposób zrozumieć autorzy ustawy oze, decydenci i członkowie nadzwyczajnej sejmowej komisji ds. energetyki i surowców energetycznych, że „wielkość” tych elektrowni ma znaczenie tylko w aspekcie ich udziału w produkcji energii szczytowej. W takim celu elektrownie te zostały zbudowane i dla takich celów powstały nierozerwalnie związane z nimi zbiorniki wodne. Utrzymywanie tych elektrowni w warunkach pozyskiwania - w ramach normalnej gry rynkowej - przychodów jedynie z produkcji z dopływu naturalnego wypacza charakter ich pracy i jest niezgodne z ich projektowym przeznaczeniem. W wielu krajach po okresie „radosnej twórczości lobby ekologicznego” przywraca się możliwości zmiany poziomów piętrzenia w zbiornikach górnych z uwzględnieniem uwarunkowań środowiskowych (zwłaszcza uwarunkowań sezonowych związanych ze zmianami pór roku) oraz z uwzględnieniem potrzeb ludności lokalnej i innych użytkowników spiętrzonej wody w zbiornikach przyelektrownianych. Decydenci odpowiedzialni za bezpieczeństwo energetyczne swoich krajów nie przyjmują już bezkrytycznie demagogicznych wypowiedzi ugrupowań pseudo-ekologicznych, w których najczęściej używane są zwroty: „może zagrażać, może mieć ujemny wpływ, może mieć destrukcyjne oddziaływanie na środowisko” itp. Właściciele elektrowni wodnych byli zmuszani do wydatkowania niekiedy dużych środków na dowodzenie, że „wyssane z palca” zarzuty stawiane przez tzw. ekologów nie miały żadnych racjonalnych podstaw, wręcz przeciwnie, były z gruntu fałszywe, albowiem cieki pozostawione same sobie nigdy nie trzymają stałej rzędnej niezależnie od przepływu, jak nakazywano czynić w zbiornikach elektrowni. Powinniśmy wpisać się w międzynarodowy nurt mający na celu przywrócenie normalności w tym obszarze działania. Uwzględnienie w dynamicznym rynku energii elektrycznej usługi magazynowania energii z możliwością wykorzystania pojemności zbiorników wodnych elektrowni wodnych to wyzwanie, które powinniśmy podjąć już dzisiaj. Nie chciałbym tutaj sięgać po górnolotne argumenty opisujące pozytywne efekty dla gospodarki narodowej i stabilizacji parametrów pracy systemu elektroenergetycznego w ujęciu krajowym i regionalnym (energetyka rozproszona), chcę jednak wskazać, że dodatkowe przychody energetyki wodnej, która jest nadmiernie obciążona wszelkimi daninami fiskalnymi i parafiskalnymi, to otwarcie możliwości na zahamowanie regresu w energetyce wodnej i być może uzyskanie dodatkowych możliwości rozwoju tego segmentu odnawialnych źródeł energii.
  • Cezar 2019-06-27 09:41:59
    Pv się rozwija w Polsce tylko w mikro skali, ponieważ są ogromne dopłaty w gminach. Na wolnym rynku pv nie radzi sobie za dobrze, praktycznie brak instalacji komercyjnych.
    • Dariusz 2019-06-29 20:42:45
      25 000 euro–koszt OZE dla każdej 4-osobowej rodziny w Niemczech wg cire 10 października 2016 opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej . Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów euro. Przy ludności Niemiec liczącej 82 miliony oznacza to, że każda czteroosobowa rodzina niemiecka będzie musiała dopłacić do normalnych rachunków za elektryczność dodatkowo 25 000 (dwadzieścia pięć tysięcy) euro do 2025 roku – a potem płacić dalej. A miało być tak pięknie... Gdy partia zielonych zapowiadała przejście na odnawialne źródla energii (OZE), minister środowiska Jurgen Trittin z partii Zielonych zapewnial Niemców, że koszty tej transformacji nie będą większe niż koszt porcji lodów raz na miesiąc . Gdy w 2011 roku Niemcy zatrzymali część elektrowni jądrowych i dopłaty na OZE przekroczyły 12 miliardów euro rocznie, społeczeństwo niemieckie odczuło to jako szok. Rząd przyrzekł, że dopłaty spadną – ale w 2012 roku przekroczyły one 16 miliardów euro rocznie i rosły wciąż, przekraczając w 2015 roku 21 miliardów euro rocznie. Były to tylko dopłaty bezpośrednie – nie obejmujące wielu dodatkowych pozycji. W następnych latach te dopłaty będą rosły i w 2023 roku przekroczą 33 miliardy euro rocznie. A potem... nadal będą wysokie. W studium DICE po raz pierwszy uczciwie przedstawiono wszystkie składowe elementy rachunku. Największą pozycję stanowią bezpośrednie dopłaty dla producentów energii z wiatru i słońca. Dopłaty na OZE kosztowały do końca 2015 roku ponad 125 miliardów euro, a do 2025 roku wzrosną do 408 miliardów euro. Po włączeniu do rachunku wydatków na elektrociepłownie będzie to 425 miliardów euro. Drugą wielką pozycją kosztów są wydatki na rozbudowę i wzmocnienie sieci przesyłowej, która według lobbystów wiatru miała być niepotrzebna, bo każdy odbiorca miał otrzymywać elektryczność z własnych miejscowych źródeł OZE. Tak twierdzili nie tylko Niemcy- również w Polsce zdarzało się czytać takie obietnice. Rzeczywistość zadała kłam tym twierdzeniom.
  • Dariusz 2019-06-26 14:35:28
    Na śmietnik nadają się strategie bazujące na monopolu OZE w energetyce, podobnie jak na monopolu węglowym. Węgiel nie daje energii czystej ekologicznie, OZE nie daje energii w sposób ciągły i wymaga wsparcia bardzo drogą energią z elektrowni gazowych. W praktyce aż 3/4 energii w tym układzie pochodzi z GAZU A NIE Z OZE!! To wynika z rocznego wykorzystania mocy wiatraków na lądzie - 20-25% i ogniw fotowoltaicznych 10-12%. Postawienie elektrowni jądrowej owszem to duże koszty, ale daje czystą energię w sposób stabilny i sterowalny przez najbliższe 80 lat, więc przez trzy pokolenia. Wiatraki trzeba demontować już po 20 - 25 latach!
    • klj 2019-06-26 15:44:54
      Panele produkują elektryczność wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebna - do zasilenia klimatyzatorów tak bardzo nam wszystkim wygodnym niezbędnych do życia.
    • Agat 2019-06-26 16:01:07
      Elektrownia jądrowa jest dobrze i łatwo sterowalna?
    • Simon 2019-06-26 16:44:30
      Co za tępy atomowy lobbing! Skoro bloki atomowe to takie cudo, to czemu na świecie oddaje się do użytku raptem tuzin takich bloków rocznie? W dodatku lwia część przypada na kraje posiadające broń atomową. Mamy takie ambicje, kto wie patrząc na aspiracje niektórych polityków. Na niemieckim przykładzie widać, że strategia oze się sprawdza. Średnia za rok 2019 to 47,3 %. Są tygodnie gdy oze dostarcza powyżej 60% energii elektrycznej. W 11 tygodniu dało nawet rekordowe 66%. Tylko raz w 4 tygodniu spadło poniżej 30%, dając 29,5%. Duńscy eksperci przyjęli, że obecnie średni koszt produkcji energii (LCOE) dla farm wiatrowych na lądzie wynosi ok. 30 EUR/MWh. Dla pv to 40 EUR/MWh. Nie ma obecnie tańszych sposobów wytwarzania. Z gazem to też bzdura. Przy obecnych cenach wygrywa z węglem, dobrze to widać na przykładzie Niemiec czy USA.
      • Cezar 2019-06-27 09:35:41
        Niezła propaganda, ale liczby z sufitu. Dyspozycjność mocy turbin wiatrowych w Niemczech to trochę ponad 20%, w Polsce niecałe 24% (dane za rok 2018), dyspozycyjność mocy pv to ok 10-12%, resztę czasu trzeba pracować mocami konwencjonalnymi. Elektrownie gazowe to elektrownie szczytowe, nie są stworzone do pracy w podstawie obciążenia i są mało ekonomiczne. Gdyby nie idiotyczne certyfikaty CO2, żadna z oze nie wygrała by z węglem pracującym w podstawie obciążenia. Gadacie głupoty o wolnym rynku, a domagacie się kar za emisję CO2, szczyt hipokryzji.
      • Cezar 2019-06-27 09:37:45
        Bloków atomowych oddaje się mało z powodów technologicznych i długości budowy (ok 10-12 lat). Co do Danii to produkuje ona tylko 30% energii z oze, resztę z węgla, więc o czym ty piszesz? Ceny nierealne.
  • Dariusz 2019-06-26 14:34:53
    25 000 euro–koszt OZE dla każdej 4-osobowej rodziny w Niemczech wg cire 10 października 2016 opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej . Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów euro. Przy ludności Niemiec liczącej 82 miliony oznacza to, że każda czteroosobowa rodzina niemiecka będzie musiała dopłacić do normalnych rachunków za elektryczność dodatkowo 25 000 (dwadzieścia pięć tysięcy) euro do 2025 roku – a potem płacić dalej. A miało być tak pięknie... Gdy partia zielonych zapowiadała przejście na odnawialne źródla energii (OZE), minister środowiska Jurgen Trittin z partii Zielonych zapewnial Niemców, że koszty tej transformacji nie będą większe niż koszt porcji lodów raz na miesiąc . Gdy w 2011 roku Niemcy zatrzymali część elektrowni jądrowych i dopłaty na OZE przekroczyły 12 miliardów euro rocznie, społeczeństwo niemieckie odczuło to jako szok. Rząd przyrzekł, że dopłaty spadną – ale w 2012 roku przekroczyły one 16 miliardów euro rocznie i rosły wciąż, przekraczając w 2015 roku 21 miliardów euro rocznie. Były to tylko dopłaty bezpośrednie – nie obejmujące wielu dodatkowych pozycji. W następnych latach te dopłaty będą rosły i w 2023 roku przekroczą 33 miliardy euro rocznie. A potem... nadal będą wysokie. W studium DICE po raz pierwszy uczciwie przedstawiono wszystkie składowe elementy rachunku. Największą pozycję stanowią bezpośrednie dopłaty dla producentów energii z wiatru i słońca. Dopłaty na OZE kosztowały do końca 2015 roku ponad 125 miliardów euro, a do 2025 roku wzrosną do 408 miliardów euro. Po włączeniu do rachunku wydatków na elektrociepłownie będzie to 425 miliardów euro. Drugą wielką pozycją kosztów są wydatki na rozbudowę i wzmocnienie sieci przesyłowej, która według lobbystów wiatru miała być niepotrzebna, bo każdy odbiorca miał otrzymywać elektryczność z własnych miejscowych źródeł OZE. Tak twierdzili nie tylko Niemcy- również w Polsce zdarzało się czytać takie obietnice. Rzeczywistość zadała kłam tym twierdzeniom.
    • energetyk 2019-06-26 16:27:16
      Problem w tym, że OZE i generalnie energetyką zajmują się (a co gorsza DECYDUJĄ) FANATYCY i POLITYCY, a nie inzynierowie i ekonomiści, których głosu DOKŁADNIE NIKT NIE SŁUCHA. Oczywiście różne "zielone" oszołomy i wspierajacy ich politycy kręcę fantastyczne lody na tym zamieszaniu. Nie zdziwiłbym się, gdyby sie okazało, że ludzi żyjącej z EKOTERRORU i "zielonego" szaleństwa było już więcej niż ludzi zyjących z produkcji energii.
      • Rak 2019-06-26 20:12:45
        Widac ze cap po szkole podstawowej, energia z wiatru jest tansza jak z wegla, dolicz sobie koszty zdrowotne bo energetyka w brew temu co glosi tez emituje tlenki azotu i pyly2,5 10 😠
      • Lol 2019-06-26 21:21:39
        Za to węglem zajmują się wybitni specjaliści od przekrętów finansowych i dojenia podatników. Weź się zastanów czasem co piszesz.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.210.23.15
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!