Grzegorz Tobiszowski szczerze o Ostrołęce. "To koniec marzeń"

Grzegorz Tobiszowski szczerze o Ostrołęce. "To koniec marzeń"
Adobe Stock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Adam Sierak
    Adam Sierak
  • Dodano: 25-11-2019 13:57

Ostatni blok węglowy w Ostrołęce to było wspólne polityczne marzenie dwóch ministrów – Krzysztofa Tchórzewskiego oraz Grzegorza Tobiszowskiego. Wycofanie się finansowe Polskiej Grupy Energetycznej z projektu budowy bloku 1000 MW były wiceminister energii kwituje krótko – to koniec marzeń, przegadaliśmy ten projekt.

Rozpoczęła się rejestracja na naszą najnowszą konferencję. PRECOP 27 pod patronatem WNP.PL odbędzie się 18-19 października i poprzedzi Szczyt Klimatyczny COP27 w Egipcie. Zapraszamy!

- Dzisiaj, jakbym miał obstawiać, to uważam że nie będzie budowy tej elektrowni. Pojawia się problem rozliczenia środków do tej pory wydanych na ten projekt. To nie były małe środki – podkreśla w rozmowie z WNP.PL Grzegorz Tobiszowski, obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego.

Były wiceminister energii nie ukrywa, że dla niego ta porażka jest politycznie dotkliwa. Sztandarowy projekt Ministerstwa Energii miał dawać polskiemu górnictwu zamówienia na długie lata.

- Jeśli chodzi o przygotowanie wielkości wydobycia węgla braliśmy pod uwagę tę elektrownię. Ona miała działać w oparciu o węgiel polski. Wiele wysiłku w to włożyliśmy – dodaje Tobiszowski.



- W rozmowach z ministrem Tchórzewskim alarmowałem go, że im dłużej przeciąga się decyzja w sprawie finansowania budowy tego bloku, tym zagrożenie że ona nie ruszy, rośnie. Trzeba było jednak szybciej zdecydować się na rozpoczęcie budowy, a nie tylko pracować nad jej przygotowaniem. Za długo trwały dyskusje – tłumaczy.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SPÓŁKI

KOMENTARZE (17)

Do artykułu: Grzegorz Tobiszowski szczerze o Ostrołęce. "To koniec marzeń"

  • pic-to-gram 2019-11-26 10:43:45
    Tobiszewskiemu brakuje wiedzy, jak się skończyło rozpoczęcie budowy Pątnów II, bez "zamknięcia finansowego". Banki zwietrzyły krew i wtedy zaczęły mnożyć warunki i zaciskać krawat. Projekt planowany na 40 miesięcy, przedłużył się o kilka lat, czyli trwał dwukrotnie dłużej. To nie tylko krótkowzroczna diagnoza europosła, ale zwykła niewiedza biznesowa. Nie ma wątpliwości, że z punktu widzenia pracy KSE źródło w Ostrołęce jest niezbędne, ale nadal istnieje pytanie w perspektywie najbliższych lat 30 w jakiej technologii? Nadal wydaje się zasadny węgiel, przy czym który polityk da gwarancje niezmienności warunków rynkowych w okresie 30 lat?
  • Jan 2019-11-25 21:40:44
    Tobiszu, zostało ci tylko rozwalić szklane drzwi w europarlamencie.
  • początek końca elektrowni węglowych 2019-11-25 19:44:29
    Wycofanie się z budowy Ostrołęki to jest już widoczny znak że energetyka węglowa zaczyna się zwijać także u nas. Na świecie jest tak samo bo w tym roku jest rekordowy spadek produkcji prądu z węgla o 3%. I to nie tylko w europie ale też w ameryce, australii a nawet azji tak jak w Korei. To jest już początek końca węgla na całym świecie bo jest on coraz mniej konkurencyjny do OZE i gazu.
  • sir kotu 2019-11-25 18:33:52
    Ale wbicie łopaty było przecież?
    • Luk 2019-11-25 19:43:59
      Ciekawe czy zamknięcie z pompą też będzie :) A swoją drogą, rachunek za wydane dotąd pieniądze powinni pokryć dwaj nieudaczni ministrowie - Tchórzu i Tobisz.
  • 2019-11-25 18:24:42
    To wszystko wcześniej zostało zaplanowane aby górników uglaskac do wyborów. Za chwile adrIan weźmie w obronę naszych kopaczy. Nie pozwoli zamordowac polskiego górnictwa.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.237.27.159
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!