PARTNERZY PORTALU

Jak sfinansować ekoutopię? - pyta prezes KIG

Jak sfinansować ekoutopię? - pyta prezes KIG
Fot. PTWP
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Andrzej Arendarski
  • Dodano: 10-07-2013 15:37

Jeśli chcemy inwestować w energetykę przyjazną środowisku, nie możemy pomijać OZE, ale musimy trzeźwo oceniać otaczającą nas rzeczywistość. Z polskiej perspektywy energetyka musi być oparta na węglu, strategicznym polskim surowcu - pisze dla wnp.pl Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Przy okazji zamieszania wokół planów budowy nowych bloków elektrowni w Opolu swoje pięć minut zyskał Greenpeace. Spektakularne akcje tej organizacji zawsze trafiają na czołówki mediów, a są nie tylko dobrze przemyślane i starannie zaplanowane, lecz również kosztowne. Pytanie, czy koszty ogłoszeń w wysokonakładowych gazetach pokrywane są z członkowskiej składki, zapewne nie doczeka się odpowiedzi. Podobnie rzecz się ma z odpowiedzią na pytanie, dlaczego działania Greenpeace wymierzone są akurat w jedną z kilku spółek energetycznych. Bo argument, że PGE jest „największym trucicielem”, nikogo chyba nie przekonuje. Kampania samozwańczych ekologów ma jednak pozytywny wymiar - to dobra okazja na zweryfikowanie stereotypów dotyczących rzekomo złego węgla i wspaniałej zielonej energii.

Propozycja przestawienia się na odnawialne źródła energii bywa w pewnych kręgach modna. Dobrze jest oczywiście dbać o naturę i wspierać przyjazne środowisku rozwiązania, jednak wiara w to, że z dnia na dzień kilkoma regulacjami prawnymi da się o sto osiemdziesiąt stopni obrócić politykę energetyczną, jest nie tylko śmieszna. Jest bardzo szkodliwa, jeśli służy jako narzędzie walki z priorytetami bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Ekoradykałowie uważają, że koszty są sprawą drugorzędną wobec dobroczynnych efektów ekologicznej energii. Przypomina to roszczenia związkowców, dla których koszty pracy są nieważnym szczegółem wobec konieczności rozbudowania świadczeń socjalnych. A przecież na problem zmian klimatu i transformacji energetyki w kierunku większego wykorzystania źródeł odnawialnych, trzeba patrzeć także z perspektywy konkurencyjności gospodarki oraz cen dla odbiorców domowych. Rachunek kosztowy w dużym uproszczeniu wygląda następująco: energia z węgla 200 zł, energia z wiatru 400 zł, energia ze słońca 800 zł. I trzeba jasno powiedzieć, że jeśli będziemy wspierać obecnie te najdroższe technologie, to cena energii znacząco wzrośnie. Czy mamy pomysł, jak te różnice zniwelować? Bo absurdalne koncepcje dodatkowego opodatkowania przedsiębiorstw energetycznych nie są warte tego, aby się nad nimi pochylić.

Fani oparcia energetyki na OZE chętnie powołują się na przykład Niemiec, gdzie istniejące regulacje zdecydowanie preferują takie źródła. Należy jednak pamiętać, że w Niemczech cena energii dla odbiorcy domowego (uwzględniająca wszystkie elementy - także opłaty dystrybucyjne oraz wsparcie OZE) jest dwa razy wyższa niż w Polsce. Uwzględniając jednak siłę nabywczą polskiego społeczeństwa istotnie niższą niż w Niemczech te ceny są już równe. Mamy więc w tej chwili jedną z najdroższych energii w Europie w parytecie siły nabywczej. Idąc za radą ekoradykałów, możemy zająć w tej kategorii pierwsze miejsce. Warto dodać, że według opublikowanego niedawno oświadczenia operatora niemieckich sieci energetycznych, w przyszłym roku Niemcy dopłacą do produkcji energii z OZE nieco ponad 20 mld EUR. OZE miały produkować prąd coraz tańszy, ale, jak widać, przewidywania co do kosztów „zielonej energii” z 2009 roku nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości.

Jeśli chcemy inwestować w energetykę przyjazną środowisku, nie możemy pomijać OZE, ale musimy trzeźwo oceniać otaczającą nas rzeczywistość. Z polskiej perspektywy energetyka musi być oparta na węglu, strategicznym polskim surowcu. Zamiast skupiać się na utopijnych rojeniach, trzeba opracować rozsądny plan modernizacji istniejących już zakładów, tak, by stały się jak najmniej uciążliwe dla środowiska.

„Węgiel zabija” - głosi Greenpeace. Obawiam się, że głupota bywa bardziej zabójcza…

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Jak sfinansować ekoutopię? - pyta prezes KIG

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.252.196
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!