Kolejne miliardy za prąd. Najwięcej zapłaci biznes

Kolejne miliardy za prąd. Najwięcej zapłaci biznes
W 2022 roku tzw. odbiorcy ryczałtowi, wśród których są gospodarstwa domowe, zapłacą za rynek mocy około 1,7 mld zł. Fot. Shutterstock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Ireneusz Chojnacki
  • Dodano: 01-11-2021 06:00

W Polsce całkowity koszt rynku mocy w 2022 roku wyniesie około  5,3 mld zł. To kilka procent mniej niż w roku bieżącym. Przyszłoroczne rozliczenia tych będą już wyglądały całkiem inaczej. Wzrośnie grupa odbiorców obciążana opłatami ryczałtowymi. Największe koszty poniosą odbiorcy biznesowi, którzy zużywają prąd w sposób najmniej stabilny.

  • W 2022 roku około 32 proc. kosztów rynku mocy przypadnie na tzw. odbiorców ryczałtowych. W tej grupie są gospodarstwa domowe, które w przyszłym roku  będą płaciły za rynek mocy większe stawki niż w 2021 r.
  • Zmianom towarzyszy wzrost bazowej stawki opłaty. W 2021 roku ta stawka wynosi 76,2 zł/MWh, a w 2022 roku będzie wynosiła 102,6 zł/MWh. Ważne są jednak współczynniki korygujące, które będą premiować stabilnych odbiorców.
  •  – Potrzebujemy około 2 GW do zbilansowania w krótkim czasie systemu z rosnącym udziałem OZE. Nie jesteśmy zwolennikami rynku mocy, ale skoro już jest, to trzeba go poprawić – komentuje Joanna Maćkowiak-Pandera, prezeska Forum Energii, przypominając o "ostatniej szansie na inwestycje w elastyczne moce gazowe".

Po długich dyskusjach w 2018 roku weszła w życie ustawa o rynku mocy. Oznaczało to, w uproszczeniu, że po uruchomieniu tego rynku elektrownie będą dostawać wynagrodzenie za utrzymanie mocy dyspozycyjnych wymaganych dla bezpiecznej pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE), czyli za gotowość do dostarczania energii do sieci, a nie tylko za produkcję i sprzedaż energii elektrycznej.

Czytaj również: Unijne orzeczenie ws. polskiego rynku mocy korzystne dla Polski

Tak naprawdę rynek mocy ruszył jednak w roku 2021 rok – pierwszym roku realizacji kontraktów mocowych przez elektrownie mające zapewnić niezbędną moc dyspozycyjną w KSE, a tym samym także pierwszy rok płatności na rzecz tychże elektrowni z tytułu kontraktów mocowych.  

Zobacz także: Prezydent podpisał nowelizację ustawy o rynku mocy

Drugi rok z ponad 5 mld zł kosztów rynku mocy  

Według informacji uzyskanych na początku tego roku w URE całkowity koszt rynku mocy w 2021 roku to około 5,53 mld zł, na co składają się głównie koszty kontraktów zawartych w ramach aukcji głównej rynku mocy z dostawą na 2021 rok (blisko 5,39 mld zł) i koszty kontraktów zawartych w ramach aukcji dodatkowych na 2021 rok (blisko 140 mln zł).

W przyszłym roku rynek mocy ma kosztować odbiorców mniej niż w tym roku, ale także ponad 5 mld zł.

- Całkowity koszt rynku mocy w 2022 roku wyniesie blisko 5,3 mld zł. Na tę sumę składają się koszty aukcji głównych, koszty aukcji dodatkowej oraz koszty Zarządcy Rozliczeń pomniejszone o prognozowany stan środków pieniężnych na rachunku opłaty mocowej na dzień 31 grudnia 2021 r. - poinformował WNP.PL Urząd Regulacji Energetyki.

Główne składniki kosztów rynku mocy w 2022 roku to (podobnie jak w roku bieżącym) koszty kontraktów zawartych w ramach aukcji głównej rynku mocy z dostawą na 2022 rok (około 5,09 mld zł) i koszty aukcji dodatkowej (160 mln zł). 

Koszty i kontrowersje 

Podział kosztów rynku mocy w 2021 roku na poszczególne grupy odbiorców energii elektrycznej przynajmniej na pierwszy rzut oka był stosunkowo prosty, bo chodziło o podział na gospodarstwa i pozostałych odbiorców energii. To jednak rodziło pewne kontrowersje. 

Zgodnie z zasadami ustawowymi koszty rynku mocy przypadające na gospodarstwa domowe w 2021 roku zostały określone na nieco ponad 1,155  mld zł. To stanowi około 21 proc. całkowitego kosztu rynku mocy w 2021 roku, a zatem blisko 80 proc. kosztów pokrywają pozostali odbiorcy energii. 

- Obecnie zryczałtowaną opłatą mocową określoną w złotych na miesiąc i zależną od rocznego zużycia energii objęte są gospodarstwa domowe. To rodziło kontrowersje na tle określania, czy ryczałt dotyczy także innych niż gospodarstwa domowe odbiorców należących do grupy taryfowej G - wyjaśniał w rozmowie z WNP.PL Rafał Gawin, prezes URE. 

- Nowelizacja ustawy o rynku mocy wprowadza obowiązek zapłaty zryczałtowanej stawki opłaty mocowej dla wszystkich odbiorców z grupy taryfowej G. Zryczałtowaną opłatą mocową zostaną też objęci odbiorcy energii z grupy taryfowej C1, o mocy zamówionej do 16 kW - mówił Rafał Gawin. 

Stabilni zapłacą mniej

Wzmiankowana nowelizacja ustawy o rynku mocy weszła w życie z początkiem września 2021 r.
Koszt rynku mocy dla grupy odbiorców ryczałtowych w 2022 r. to nieco ponad 1,7 mld zł, co stanowi 32 proc. całkowitego kosztu rynku mocy.

- Ponieważ gospodarstwa domowe należą do grupy odbiorców rozliczanych w sposób ryczałtowy, nie możemy mówić o podziale na gospodarstwa domowe i odbiorców rozliczanych w sposób ryczałtowy. Z tego powodu nie możemy rozdzielić kosztów pomiędzy gospodarstwa domowe a pozostałych odbiorców rozliczanych ryczałtowo - wskazuje URE. 

Nie zmienia to faktu, że w 2022 roku stawka opłat za rynek mocy dotycząca gospodarstw domowych będących odbiorcami ryczałtowymi będzie większa niż w 2021 roku. W tym roku wynosi ona w zależności od zużycia energii od 1,87 zł do 10,46 zł miesięcznie netto, a w przyszłym roku będzie wynosiła od 2,37 zł do 13,25 zł miesięcznie netto.

W 2022 roku wszyscy odbiorcy ryczałtowi będą płacili tyle samo za rynek mocy, czyli od 2,37 zł miesięcznie netto przy zużyciu poniżej 500 kWh rocznie do 13,25 zł miesięcznie netto przy zużyciu powyżej 2800 kWh rocznie.

W 2022 roku w związku z płatnościami za rynek mocy wielkie zmiany czekają odbiorców energii innych niż ryczałtowi. To pochodna tego, że nowelizacja ustawy o rynku mocy poza grupą odbiorców energii objętych zryczałtowaną opłatą mocową wprowadziła cztery grupy odbiorców nieryczałtowych.

W ich przypadku opłata mocowa będzie uzależniona od ilości zużytej energii oraz od różnicy między ilością energii zużytej w dni robocze w godzinach szczytowego zapotrzebowania i poza tymi godzinami, a także od bazowej stawki opłaty mocowej. Premiuje to odbiorców energii stabilnie pobierających energię, o co zabiegali odbiorcy energochłonni. 

W 2022 roku podziałowi na wyżej wskazane cztery grupy odbiorców nieryczałtowych (K1-K4) podlegać będą odbiorcy przyłączeni do sieci o napięciu wyższym od 1 kV, a pozostali odbiorcy nieryczałtowi będą rozliczani na dotychczas obowiązujących zasadach. W praktyce oznacza to, że będą oni obciążani opłatą mocową tak jak odbiorcy kwalifikujący się do grupy K4.

Jakie są zasady kwalifikacji do grup K1-K4? Grupa K1 to grupa, dla której wielkość różnicy między ilością energii zużytą w dni robocze w godzinach szczytowego zapotrzebowania a poza tymi godzinami wynosi mniej niż 5 proc.; grupa K2 to odbiorcy, gdzie wskazana różnica wynosi nie mniej niż 5 proc. i mniej niż 10 proc.; grupa K3 - gdzie różnica wynosi nie mniej niż 10 proc. i mniej niż 15 proc.; K4 - gdzie wielkość różnicy wynosi nie mniej niż 15 proc.

Współczynniki korygujące: jakie, kiedy, dla kogo? 

Z punktu widzenia tzw. nieryczałtowych odbiorców energii podział na grupy według proporcji między zużyciem energii w godzinach szczytowego zapotrzebowania i poza nimi jest istotny, bo każdej z czterech grup o różnej stabilności przyporządkowany został współczynnik korygujący bazową stawkę opłaty mocowej.

- Waha się on od 0,17 w przypadku odbiorców o najbardziej „płaskim” profilu zużycia do 1 w przypadku odbiorców, którzy zużywają energię w sposób najmniej stabilny, tj. gdzie różnica między ilością energii zużytą w godzinach szczytowego zapotrzebowania a poza tymi godzinami wynosi więcej niż 15 proc. - wyjaśniał Rafał Gawin w rozmowie z WNP.PL.

Oznacza to, że odbiorcy, którzy będą płacili niezryczałtowaną opłatę mocową na nowych warunkach, będą mogli uzyskać obniżkę stawki opłaty mocowej maksymalnie o 83 proc. W praktyce ta największa ulga będzie dotyczyła największych odbiorców.

Przepisy dotyczące współczynników korygujących stawkę opłaty mocowej weszły w życie w  październiku 2021. Zgodnie z harmonogramem ich stosowania odbiorcy przyłączeni do sieci wysokich napięć są nimi objęci od 1 października 2021 r., przyłączeni do sieci średnich napięć - od 1 stycznia 2022 r., a odbiorcy przyłączeni do sieci niskich napięć (o mocy przyłączeniowej większej od 16 kW) od 1 stycznia 2025 r. Natomiast obecni odbiorcy ryczałtowi będą stosować te współczynniki od 1 stycznia 2028 r.

Tak więc w 2022 roku z możliwości korygowania odpowiednim współczynnikiem bazowej stawki opłaty mocowej będą mogli skorzystać odbiorcy przyłączeni do sieci średnich napięć (o napięciu wyższym niż 1 kV) oraz do sieci wysokich napięć.

Obecnie, jak wskazuje URE, można jedynie szacować rozkład kosztów rynku mocy dla poszczególnych grup odbiorców na podstawie danych o zużyciu energii elektrycznej w podziale na grupy od K1 do K4 w 2020 roku, zebranych przez URE na potrzeby kalkulacji stawek opłaty mocowej na 2022 rok. 

Według informacji uzyskanych w URE szacunkowy podział kosztów rynku mocy w 2022 r. dla odbiorców innych niż ryczałtowi to w przypadku odbiorców grupy K1 – ponad 290 mln zł, co stanowi około 8 proc. kosztu rynku mocy dla odbiorców nieryczałtowych, a w przypadku odbiorców grupy K2 – blisko 230 mln zł, co stanowi około 6 proc. kosztu rynku mocy dla odbiorców nieryczałtowych.

Natomiast według szacunków koszty rynku mocy w 2022 roku w przypadku odbiorców grupy K3 wyniosą niecałe 242 mln zł, co stanowi około 7 proc. kosztu rynku mocy dla odbiorców nieryczałtowych, a w przypadku odbiorców grupy  K4 – około 2,8 mld zł, co stanowi ok. 79 proc. kosztu rynku mocy dla odbiorców nieryczałtowych.

Wskazanym wyżej zmianom dotyczącym opłaty mocowej za 2022 rok, której koszty obciążą odbiorców energii, towarzyszy też wzrost bazowej stawki opłaty. W 2021 roku ta stawka wynosi 76,2 zł/MWh, a w 2022 roku będzie wynosiła 102,6 zł/MWh. 

URE wyjaśnia, że głównym powodem wzrostu stawki opłaty mocowej dla odbiorców innych niż rozliczani ryczałtowo jest zmiana sposobu kalkulacji stawek opłaty mocowej wprowadzonego dla stawek na 2022 r. Wydaje się, że po prostu trzeba było podnieść tę stawkę bazową, żeby po wprowadzeniu ulg (współczynniki korygujące) system się zbilansował. 

- Wprowadzenie systemu rozliczeń uzależniającego wysokość opłaty od kształtu krzywej poboru energii elektrycznej przez odbiorcę (podział na grupy K1-K4) spowodowało, że odbiorcy w grupach od K1 do K3, którzy zużywają 46 proc. energii elektrycznej pobranej przez odbiorców nieryczałtowych w wybranych godzinach doby, ponoszą jedynie 21 proc. całego kosztu rynku mocy przypadającego na odbiorców innych niż rozliczani ryczałtowo - wskazuje URE. 

- Dodatkowo wpływ na wielkość stawki opłaty mocowej dla tej grupy odbiorców ma przesunięcie części odbiorców do grupy rozliczanej w sposób ryczałtowy oraz nieznacznie mniejszy wolumen energii elektrycznej zużytej przez wszystkich odbiorców końcowych przyjęty do kalkulacji stawek na 2022 r. - dodaje URE. 

Rynek drogi, ale czy funkcjonalny? 

W tym roku, zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska i klimatu, zapotrzebowanie na moc w aukcji głównej rynku mocy dla dostaw przypadających w 2026 roku wynosi 7991 MW. Ta aukcja, jak podały PSE, odbędzie się 16 grudnia 2021 r. 

Think tank Forum Energii po analizie "Rynek mocy do zmiany. Doświadczenia Wielkiej Brytanii oraz wnioski dla Polski" z września 2021 r. stwierdził, że głównym wnioskiem z brytyjskiej lekcji jest
to, że rynek mocy nie jest i nie może być jedynym narzędziem transformacji energetycznej.

Zdaniem Forum Energii rynek mocy nie tylko nie stworzył impulsów do nowych inwestycji
w Polsce, ale zacementował obecność w systemie starych bloków węglowych na kolejne lata.
Nie pobudził inwestycji w gaz, nie wpłynął na rozwój OZE i odsunął w czasie decyzje o przebudowie
sektora energetycznego.

- Jesienne aukcje rynku mocy są kluczowe dla transformacji energetycznej w Polsce. To ostatnia szansa na inwestycje w elastyczne moce gazowe. Potrzebujemy około 2 GW do zbilansowania w krótkim czasie systemu z rosnącym udziałem OZE. Nie jesteśmy zwolennikami rynku mocy, ale skoro już jest, to trzeba go poprawić – komentowała dr Joanna Maćkowiak-Pandera, prezeska Forum Energii.

- Ponieważ za chwilę stare jednostki węglowe nie będą mogły uczestniczyć w rynku mocy, trzeba
zmodyfikować mechanizm tak, aby zwiększyć podaż nowych projektów: kogeneracji, DSR, magazynów, hybryd OZE. Trzeba też jasno określić definicje i role poszczególnych elementów w rynku mocy – wyliczała dr Joanna Maćkowiak-Pandera.

O to, kiedy będzie można stwierdzić, czy rynek mocy spełnił swoje zadanie utrzymania w systemie wymaganych dyspozycyjnych mocy, pytaliśmy regulatora.  

- Jeśli w okresie funkcjonowania rynku mocy nie występują ograniczenia dostaw energii z powodu braku mocy, oznacza to, że kontraktowany wolumen dostaw mocy był prawidłowo określony i mechanizm się sprawdził. Przy czym oczywiście może pojawić się pytanie, czy zamówienia kierowane przez państwo na rynek mocy nie były za duże. Będzie można to sprawdzić, weryfikując, jaki był poziom rezerw mocy. Przypomnę, że wymagana przez PSE rezerwa mocy to w skali danego miesiąca 18 proc. ponad zapotrzebowanie – powiedział Rafał Gawin.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (9)

Do artykułu: Kolejne miliardy za prąd. Najwięcej zapłaci biznes

  • pic-to-gram 2021-11-03 09:30:41
    Trzeba rozumieć funkcjonowanie rynków oraz kosztów przenoszonych na te rynki dodając odpowiednią marżę. Rynek giełdowy to obrót tylko energią (bez mocy) zatem to koszty zmienne. Rynek Mocy to koszt w zasadzie stały niezalezny od generacji, zatem to koszt utrzymania parku maszynowego oraz opłaty stałe: spłata kapitału, podatki itp. Rynek bilansujący to rynek techniczny realizowany przez KDM w celu bieżącego zbilansowania zapotrzebowania i wytwarzania. Jest jeszcze rynek OTC czyli kontraktów terminowych realizowanych przez giełdę. Zatem koszty zmienne i koszty stałe odgrywają decydującą rolę w cenotwórstwie. Im więcej elektrowni konwencjonalnych jest odstawiane dla ustąpienia miejsca dla OZE i pozostawania w rezerwie- tym koszt całkowity, a zatem i cena będzie większa. Co tu więcej dywagować, chyba tylko o wzroście nakładów w sieci, które tę zmienność losowego wytwarzania muszą przenosić również do swoich kosztów. OZE oparte na FW i PV kosztuje !!!! Czas na biomasę, a tu kraj ma wielkie możliwości i bez opłat za CO2, skoczcie wreszcie po rozum do głowy, bezkrytyczni decydenci. Czas również na atom, niedouczenie decydenci !!!!
  • piernikdowiatraka 2021-11-02 11:24:41
    Skoro opłata jest za godziny szczytu, to czemu piszesz pan/pani "Największe koszty poniosą odbiorcy biznesowi, którzy zużywają prąd w sposób najmniej stabilny."
  • Elektryk 2021-11-02 00:58:38
    Im więcej niestabilnych OZE - tym ważniejszy i droższy będzie rynek mocy. Cudów nie ma: coś musi zbilansować te totalnie niestabilne wiatraki i w miarę stabilne niestabilne fermy fotowoltaiczne. A magazyny energii to mrzonki - jedyne sensowne magazyny energii mogące wspomóc nieco źródła pracujące w podstawie to elektrownie szczytowo-pompowe, których u nas niestety, w naszym nizinnym kraju pełnym organizacji ekoterrorystycznych też jak na lekarstwo...
    • khr 2021-11-02 07:19:11
      Koszty rynku mocy zależą od szczytowego zapotrzebowania w KSE oraz ceny zamknięcia aukcji mocy, a to są wielkości niezależne od udziału OZE w KSE.
  • pesymista 2021-11-01 10:47:01
    O ile biznesmeni, od których obecnie kupujemy, prędzej nie splajtują.
  • stawo73 2021-11-01 10:43:36
    Unia Europejska to coraz większy ciężar hamujący nasz rozwój, ale Prawdziwi Europejczycy wolą o tym nie mówić, mydląc nam oczy jedynie bilansem naszych składek i unijnych funduszy.
    • Pablo 2021-11-01 11:02:17
      Przecież podatki tj. Oplata mocowa, podatek za dystrybucję to polski twór. (Finansowane będzie utrzymywanie rezerw energii przez elektrownie węglowe.) . 73 to Twój rocznik? Co nie chodziło sie do szkoly? Pisać się umie ale czytać juz nie? Poczytaj sobie jakie inne podatki jeszcze doszły. Do ucz sie
      • Energet 2021-11-03 11:26:09
        Jeśli kogoś pouczasz to nie pisz "do ucz sie". Opłata mocowa to bardzo ryzykowne narzędzie dla producentów, którzy zawsze muszą dysponować mocą niezależnie od remontów, awarii itp. Na szczęście dysponują w czasie przerwy w dostawie prądu z wiatraków i fotowoltaiki. A opłata za dystrybucję jest zapewne w każdym systemie energetycznym. W Niemczech udział ceny prądu stanowi ok. 10 % całkowitego rachunku za prąd. Duży udział OZE tak się kończy. Najdroższe kraje w Europie to Dania i Niemcy oba sfiksowane na punkcie OZE.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.70.233
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!