PARTNERZY PORTALU

W pełni odsłonięte pręty paliwowe w Fukushima I

W pełni odsłonięte pręty paliwowe w Fukushima I
Adobe Stock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP
  • Dodano: 14-03-2011 12:36

W reaktorze nr 2 elektrowni atomowej Fukushima I, na północnym wschodzie Japonii, poziom wody chłodzącej bardzo się obniżył i pręty paliwowe są już całkowicie odsłonięte - podała w poniedziałek japońska agencja Jiji, powołując się na operatora, firmę TEPCO.

Według agencji, nie można wykluczyć stopienia się prętów paliwowych, co zwiększa ryzyko uszkodzenia osłony i radioaktywnego wycieku. W reaktorze nr 2 doszło wcześniej do awarii systemu chłodzenia.

Identyczna awaria, która może doprowadzić do przegrzania i eksplozji, wystąpiła w reaktorach nr 1 i nr 3 tej samej elektrowni.

Według niektórych źródeł, w reaktorze nr 3 doszło do dwóch eksplozji. Nad reaktorem unosi się chmura dymu. Operator elektrowni, firma Tokyo Electric Power Co. (TEPCO) poinformowała, że 3 osoby zostały ranne a 7 uznano za zaginione.

Wcześniej w tej samej elektrowni doszło do wybuchu wodoru w reaktorze nr. 1. Edano poinformował, że osobom mieszkającym w promieniu 20 km od elektrowni polecono pozostawanie w domach.

Przedstawiciel TEPCO Takako Kitajima powiedział, że w następstwie awarii systemu chłodzącego pracownicy elektrowni przygotowują się do wtłoczenia do reaktora nr 2 wody morskiej. Podjęta ma być także kolejna próba zmniejszenia ciśnienia w reaktorze.

Według reporterów Associated Press wybuch był odczuwalny w odległości 50 km. Gubernator Tokio Ishihara polecił monitorowanie poziomu radioaktywności w rejonie metropolii.

Władze ostrzegały wcześniej, że w elektrowni Fukushima I może dojść do nowego wybuchu bowiem wzrasta ciśnienie wodoru w pomieszczeniu reaktora nr 3. Poinformowano, że wznowiono, wcześnej przerwane, chłodzenie reaktorów wodą morską. Zdaniem ekspertów, świadczy to o powadze sytuacji. Reaktory chłodzone w taki sposób mogą już nie nadawać do użytku.

Według TEPCO, poziom promieniowania w nocy z niedzieli na poniedziałek przekroczył w jednym z punktów pomiarowych dopuszczalne 500 mikrosiwertów na godzinę i wzrósł do 751 mikrosiwertów.

W innym punkcie pomiarowym promieniowanie wyniosło 650 mikrosiwertów. W niedzielę maksymalny poziom promieniowania wyniósł 1557,5 mikrosiwertów.

Przyjmuje się, że bezpieczna dla organizmu ludzkiego roczna dawka promieniowania wynosi 1000 mikrosiwertów.

Elektrownia Fukushima I znajduje się 240 kilometrów na północ od Tokio.

Reaktor nr 1, nad którym zerwało dach, został uruchomiony 40 lat temu i pierwotnie miał zostać wyłączony w lutym, ale jego licencję użytkową przedłużono o kolejne 10 lat. W niedzielę premier Japonii Naoto Kan oświadczył, iż w żadnym razie nie jest to kryzys na miarę katastrofy czarnobylskiej z 1986 roku.

"Substancje promieniotwórcze przedostały się do atmosfery, ale nie ma doniesień, by były to duże ilości. To zasadniczo inna sytuacja w porównaniu z wypadkiem w Czarnobylu" - powiedział Kan, cytowany przez japońską agencję Jiji.

Władze nakazały ewakuację wszystkich mieszkańców z 20-kilometrowej strefy wokół elektrowni Fukushima I i 10-kilometrowej strefy wokół pobliskiej siłowni jądrowej Fukushima II. Łącznie tereny te musiało opuścić około 140 tys. ludzi.

Zapytany, czy w reaktorze nr 1 doszło do częściowego stopienia się prętów paliwowych, Edano odpowiedział: "Istnieje taka możliwość. Nie możemy tego potwierdzić, ponieważ są one wewnątrz reaktora. Działamy jednak przy takim założeniu".

Informację o awarii systemu chłodzenia w reaktorze nr 3 podały Reuters, Associated Press i AFP, a potwierdził ją przedstawiciel japońskiej Agencji Bezpieczeństwa Jądrowego i Przemysłowego (ABJiP). Kyodo poinformowała z kolei o utracie chłodzenia w reaktorze nr 6.

TEPCO ogłosiła, że w sobotę o godz. 23.30 czasu polskiego rozpoczęła przygotowania do kontrolowanego wycieku pary radioaktywnej z reaktora nr 3. Rzecznik przedsiębiorstwa zapewnił, że dawka promieniowania, które wydostanie się podczas tej czynności, będzie niewielka i nie będzie stanowić zagrożenia dla zdrowia.

Rzecznik rządu podał wówczas, że mimo tych wysiłków rdzeń reaktora może się częściowo stopić, co jest "wysoce prawdopodobne". "Ponieważ (rdzeń) znajduje się wewnątrz reaktora, nie sposób tego bezpośrednio stwierdzić, jednak zakładamy, że mogło dojść do częściowego stopienia się rdzenia" - powiedział.

Minister stanu ds. Okinawy i terytoriów północnych zaznaczył, że część reaktora mogła zostać "zdeformowana". "Należy ostrożnie używać terminologii" - powiedział, dodając, że nie doszło do stopienia rdzenia.

Całkowite stopienie się rdzenia uwolniłoby do środowiska naturalnego uran i niebezpieczne pochodne, które mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia - podkreśla agencja AP.

TEPCO w niedzielę nad ranem czasu polskiego podała, że poziom promieniowania wokół elektrowni jądrowej Fukushima I w Japonii wzrósł ponad dopuszczalny limit. Przedsiębiorstwo powiadomiło japoński rząd o wystąpieniu sytuacji awaryjnej, jednak zapewniło, że wzrost poziomu promieniowania nie wiąże się z zagrożeniem dla ludzkiego zdrowia.

Według szacunków podawanych w niedzielę, liczba napromieniowanych osób waha się między 70 a 160.

W elektrowni atomowej Fukushima I, która znajduje się ok. 240 km na północ od Tokio, doszło w sobotę do wybuchu wodoru. Choć zawaliły się ściany i dach budynku elektrowni, stalowa osłona reaktora nie została uszkodzona.

Do wybuchu doszło w sobotę o godzinie 15.36 lokalnego czasu (godzina 7.36 czasu polskiego). Jak poinformowało TEPCO, eksplozja miała miejsce podczas wstrząsów wtórnych. Rannych zostało czterech pracowników elektrowni, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wcześniej japońska agencja bezpieczeństwa nuklearnego podała, że w elektrowni Fukushima I na skutek awarii systemu chłodzenia mogła rozpocząć się częściowa reakcja topienia rdzenia reaktora numer 1. Wokół reaktora wykryto radioaktywny cez i jod.

Przedstawiciel Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) powiedział, że organizacja zbiera informacje na temat wybuchu.

Dr Stanisław Latek z Państwowej Agencji Atomistyki mówił w sobotę, że dawka promieniowania, jaką dostali Japończycy mieszkający w pobliżu elektrowni atomowych Fukushima I i II, nie będzie miała większych konsekwencji.

Agencja dpa podała w sobotę, że reaktor nr 1 w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima I, w którym po piątkowym trzęsieniu ziemi nastąpiła awaria systemu chłodzenia, miał być w marcu wyłączony z eksploatacji.

Powołała się ona na informację z banku danych na temat siłowni jądrowych, który prowadzi Ośrodek Szkolenia Nuklearnego (ICJT) w Słowenii. Jako "oczekiwana data wyłączenia" działającego od 40 lat reaktora nr 1 podany jest tam marzec 2011 roku.

Jak podała dpa, według Światowego Stowarzyszenia Nuklearnego (WNA), budowę pierwszego bloku reaktorowego w Fukushima I rozpoczęto 31 lipca 1967 roku pod kierownictwem amerykańskiego koncernu General Electric. Ten mający moc 460 megawatów reaktor wrzący (tzn. taki, w którym chłodząca rdzeń woda stanowi jednocześnie źródło pary do napędu turbiny energetycznej) został podłączony do sieci 17 listopada 1970 roku.

Po piątkowym trzęsieniu ziemi w reaktorze nr 1 przestał działać główny system chłodzenia, co spowodowało włączenie systemu zapasowego. Eksperci ostrzegli, że może tam dojść do stopienia rdzenia. Cytowany przez agencję Kyodo rzecznik japońskiego rządu Yukio Edano oświadczył w sobotę, że w elektrowni Fukushima I doszło do wybuchu, ale nie w bloku reaktora nr 1.

Siłownia Fukushima I składa się z sześciu reaktorów; pięć z nich włączono do sieci w latach 1974-79, ponadto planowane są dwa kolejne bloki. 11 kilometrów dalej na południe znajduje się elektrownia atomowa Fukushima II z łącznie czterema reaktorami, uruchomionymi w latach 1982-87.

Wskutek piątkowego trzęsienia ziemi koncerny motoryzacyjne Nissan, Honda i Toyota zapowiedziały, że w poniedziałek zawieszą produkcję we wszystkich swoich zakładach w Japonii. W piątek firmy te wstrzymały produkcję w zakładach znajdujących się na terenach dotkniętych kataklizmem w prefekturach Tochigi, Miyagi, Iwate, Kanagawa.

W piątek północno-wschodnią Japonię nawiedziło największe trzęsienie ziemi od 140 lat. Epicentrum znajdowało się u wschodnich wybrzeży wyspy Honsiu, na której leży również Tokio. Wstrząsy o sile prawie 9 w skali Richtera wywołały falę tsunami, która osiągała wysokość nawet 10 metrów i zmiatała z powierzchni budynki oraz samochody. Liczba ofiar wciąż rośnie.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: W pełni odsłonięte pręty paliwowe w Fukushima I

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 100.24.118.144
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!