Plusy i minusy jednolitego nadzoru nad energetyką

Plusy i minusy jednolitego nadzoru nad energetyką
Adobe Stock

Sprawy energetyki wymagają zintegrowanego podejścia, jednak zmiany organizacyjne w rządzie nie są receptą na rozwiązanie problemów – mówi dr Bolesław Jankowski, wiceprezes firmy doradczej EnergSys.

Rozpoczęła się rejestracja na naszą najnowszą konferencję. PRECOP 27 pod patronatem WNP.PL odbędzie się 18-19 października i poprzedzi Szczyt Klimatyczny COP27 w Egipcie. Zapraszamy!

Premier Donald Tusk zapowiedział ujednolicenie nadzoru nad sprawami związanymi z energetyką. Czy to rozsądne działanie?

- Z pewnością sprawy energetyki wymagają zintegrowanego podejścia. Jednak zmiany organizacyjne w rządzie nie są receptą na rozwiązanie problemów. Jest przecież wiele spraw, które wymagają współpracy różnych ministerstw a sprawność aparatu rządowego buduje się raczej przez precyzyjny podział odpowiedzialności i odpowiednie procedury działania. W obecnej sytuacji tworzenie nowego ministerstwa do spraw energetyki i ochrony klimatu byłoby działaniem pozorowanym, marnowaniem środków i czasu. Wystarczy przypomnieć ministerstwo administracji i cyfryzacji. Czy po jego utworzeniu staliśmy się krajem przodującym w informatyzacji administracji?

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Plusy i minusy jednolitego nadzoru nad energetyką

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.208.132.74
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!