Polska energetyka po zawałach i z udarem. Ale może być lepiej

Polska energetyka po zawałach i z udarem. Ale może być lepiej
W Polsce ok. 10 proc. energii elektrycznej pochodzi z wiatru,a kilka procent - z fotowoltaiki. mat. pras. PGE
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Dariusz Ciepiela
    Dariusz Ciepiela
  • Dodano: 22-10-2021 20:00

Polska energetyka ma krwioobieg 70-latka po dwóch zawałach, z udarem, który już ledwo co zipie... Jej stan może poprawić szybszy rozwój odnawialnych źródeł energii, ale potencjał OZE jest blokowany np. poprzez zasadę 10 H - to konkluzje z dyskusji "Energia odnawialna w Polsce i na świecie" w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

  • COVID-19 w umiarkowanym stopniu dotknął energetykę odnawialną. W 2020 r. globalna moc źródeł OZE wzrosła o blisko 260 GW, udział OZE w wytwarzaniu energii wyniósł niemal 30 proc.
  • Obecnie w Polsce ok. 10 proc. energii elektrycznej pochodzi z wiatru, a kilka procent - z fotowoltaiki. To zdecydowanie za mało!
  • Banki chcą finansować nie tylko inwestycje w źródła odnawialne, ale również w inne elementy transformacji, jak efektywność energetyczna.
- Transformacja ma doprowadzić do zbudowania nowego systemu energetycznego. To ogromne wyzwanie. Według założeń Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. transformacja energetyczna będzie pobudzać rozwój gospodarczy, efektywność i konkurencyjność - stanie się wyraźnym motorem rozwoju gospodarki i tworzenia wysokopłatnych miejsc pracy - żywił nadzieję Ireneusz Zyska, sekretarz stanu, pełnomocnik rządu ds. odnawialnych źródeł energii z Ministerstwa Klimatu i Środowiska. 

Jak mówił Ireneusz Zyska, jest on zdecydowanym zwolennikiem liberalizacji zasady 10 H, która uwolni potencjał energetyki wiatrowej na lądzie. Ocenił, że jest możliwe, iż zmiany te zostaną przyjęte jeszcze w 2021 r. 

- Nadrzędnym celem Ministerstwa Klimatu i Środowiska jest wsparcie rozwoju sektora OZE w Polsce, a szczególnie maksymalizacja local content, czyli udziału polskich przedsiębiorców w łańcuchu dostaw - zapewnił Ireneusz Zyska. 


Przyśpieszyć realizację celów

-  W roku 2020 wszystkich nas dotknął kryzys COVID-19, ale pomimo tego mieliśmy rekordowy przyrost nowych mocy ze źródeł odnawialnych, zwłaszcza wiatrowych i słonecznych. Globalna moc źródeł OZE wzrosła o blisko 260 GW, udział OZE w wytwarzaniu energii wyniósł niemal 30 proc. To ogromny postęp, który napędza ciągła redukcja kosztów wytwarzania energii z OZE - podkreślił Dolf Gielen, dyrektor z Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA).

Przypomniał również, że obecnie wiele uwagi poświęca się elektryfikacji różnych sektorów oraz elektromobilności, rozwojowi pomp ciepła i zielonemu wodorowi. A także wyzwaniom klimatycznym w przemyśle - np. możliwości stosowania biomasy w przemyśle chemicznym czy cementowym.

- Cele transformacji energetycznej na rok 2030 są ambitne i musimy przyśpieszyć ich realizację - dodał Dolf Gielen.

Dwa zawały i udar

- W Polsce mamy teraz ok. 10 proc. energii elektrycznej pochodzącej z wiatru i kilka proc. z fotowoltaiki. To zdecydowanie za mało! Wszyscy chcemy oddychać czystym powietrzem, to powinien być nasz cel numer jeden - wyliczał Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW).

Zwrócił uwagę, że w ostatnich miesiącach udało się uruchomić nową branżę polskiego przemysłu - w postaci morskiej energetyki wiatrowej. Inwestycje już ruszyły, - setki milionów złotych przeznaczono na te projekty. Są też i inne ważne sektory, jak lądowa energetyka wiatrowa i fotowoltaika, które mają ogromny potencjał, ale niestety nie jest on wykorzystany.

- Polska energetyka ma krwioobieg 70-latka po dwóch zawałach, z udarem - kogoś, kto już ledwo co zipie - ocenił Janusz Gajowiecki.

Wsparcie jeszcze musi być 

Coraz częściej pojawiają się opinie, że inwestycje w OZE, zwłaszcza fotowoltaiczne, są już w stanie działać bez systemu wsparcia.

- Kolejnym etapem rozwoju OZE jest realizacja projektów wyłącznie z wykorzystaniem umów PPA (czyli stabilnych i długoterminowych), które umożliwiają pozyskanie finansowania. To jest świat, o którym wszyscy marzymy, ale wydaje się, że jeszcze w nim nie jesteśmy.... Banki jeszcze nieufnie podchodzą do finansowania projektów opartych na długoterminowych umowach - powiedziała Agnieszka Kulińska, partner w kancelarii Dentons.

Jak akcentowała, niezbędna jest nowelizacja ustawy o OZE; potrzeba także przedłużenia systemu wsparcia, by technologie odnawialne nadal mogły dojrzewać.

- Bez zniesienia zasady 10 H nie ma rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie, a bez energetyki wiatrowej na lądzie nie osiągniemy celów udziału OZE w miksie energetycznym - prognozowała Agnieszka Kulińska.

Ocena ryzyka 

- Banki patrzą na ryzyko i na pewność przepływów finansowych. Bardzo nas cieszy, że obszar corporate PPA się rozwija; to uzupełnienie, jeśli chodzi o model finansowania dużych projektów OZE, konieczne jest jednak zachowanie tego systemu wsparcia, który mamy obecnie w postaci aukcji i jego przedłużenie na następne lata. To zapewnia pewność przepływów finansowych i stanowi podstawę, jeśli chodzi o każdy model finansowania dużych projektów - uzasadnił Adam Hirny, dyrektor Biura ds. Międzynarodowych Instytucji Finansowych i Programów Zrównoważonego Rozwoju w Banku BNP Paribas.

Pojawiają się nowe regulacje, które wymuszą na całych sektorach gospodarki istotną transformację.

- Banki chcą finansować nie tylko źródła odnawialne, ale również inne elementy transformacji, jak efektywność energetyczna - dodał Adam Hirny.

Zły stan sieci nie pomaga

- Nie zapominajmy, że "czarna energetyka" daje stabilne dostawy energii. Niewykluczone, że już wkrótce energia w nocy i wieczorem będzie droższa od tej w ciągu dnia, kiedy będzie duży udział energii słonecznej - wskazywał Łukasz Hołubowski, przewodniczący Rady Nadzorczej spółki E003B7 i prezes Rafako Engineering.

Większość dyskusji koncentruje się na inwestycjach w źródła wytwórcze, a często pomija się równie ważny segment - przesyłu i dystrybucji energii.

- Obecnie polska sieć elektroenergetyczna nie jest gotowa na odbiór energii z morskich farm wiatrowych; wymagane są gigantyczne inwestycje w sieci przesyłowe. Sieć nie jest również przygotowana na modele prosumenckie - przypomniał Łukasz Hołubowski.

W tej sytuacji nie można wyłączyć starych bloków węglowych. Muszą one zostać zmodernizowane w taki sposób, aby spełniały wymagania BAT.

Nowa nadzieja w fotowoltaice

Nadzieją na przyśpieszenie rozwoju fotowoltaiki stały sie perowskity.

- Obecnie perowskity to komplementarna technologia wobec tradycyjnych paneli krzemowych. Machina perowskitowa ruszyła, otworzyliśmy w Polsce ich pierwszą fabrykę - zaznaczyła Olga Malinkiewicz, założycielka i Chief Technology Officer w Saule Technologies.

Przyznaje, że minie jeszcze dużo czasu, zanim pod względem liczby instalacji perowskity można będzie porównywać z technologiami krzemowymi.

Zaletą perowskitów jest to, że mogą one być instalowane w miejscach, gdzie nie sposób montować tradycyjnych paneli.

- Jest mnóstwo obszarów, zwłaszcza zurbanizowanych, gdzie nie ma miejsca, aby technologię krzemową instalować... W takich miejscach jak fasady budynków czy dachy, gdzie nie można postawić ciężkich konstrukcji, jakimi są panele krzemowe, doskonale nadają się perowskity. Perowskity są dużo lżejsze niż tradycyjne krzemowe panele; dobrze działają również w warunkach słabego oświetlenia - wylicza Olga Malinkiewicz.

Potrzebne stabilne przepisy

- Dzisiaj rynek energetyki słonecznej potrzebuje znoszenia barier regulacyjnych. To nie kwestia tego, ile powinniśmy zbudować mocy, bo wybudować zdążymy - rzecz w tym, czy zdążymy te instalacje przyłączyć do sieci - mówił Michał Skorupa, prezes Foton Technik.

Po ostatnich aukcjach ponad 400 projektów fotowoltaicznych nadal oczekuje na przyłączenie do sieci energetycznej.

Innym wyzwaniem pozostaje zapewnienie stabilnej pracy sieci elektroenergetycznej.

- Na terenie całego kraju obserwujemy sporą niestabilność sieci; pojawiają się skoki napięcia, które wyłączają falowniki, wstrzymując czasowo produktywność instalacji - zaznaczył.

Wodór i OZE

Nowym, perspektywicznym rynkiem ma być także wodór.

- Do rozwoju zielonego wodoru potrzebujemy ogromnych liczby źródeł odnawialnych i jasnych regulacji, które mogłyby wspomóc szybszą implementację technologii wodorowych. Dane światowe pokazują, że zazielenianie różnych sektorów gospodarki będzie rozwijało się poprzez dużą ilość zmiennopogodowych OZE. Zakładamy, że wiatr i fotowoltaika będą źródłami dominującymi. Dzisiaj energia elektryczna to ok. 1/4 zapotrzebowania na energię finalną, a są prognozy mówiące, że to będzie nawet 3/4 - wyliczył Piotr Czembor, prezes zarządu, Hynfra Energy Storage w trakcie sesji "Energia odnawialna w Polsce i na świecie".

Energia elektryczna ma teraz tę właściwość, że zużywana się ją wtedy, kiedy jest produkowana; obecnie nie ma dostępnej w szerokim zakresie technologii magazynowania energii.

Bateryjne magazyny energii oraz wodór próbują ten problem rozwiązać. To akurat rozwiązania, które starają się "zazieleniać" inne sektory gospodarki, zwłaszcza tak trudne do "zazielenienia", jak transport, przemysł i budownictwo.

- Energia elektryczna to 70 proc. kosztów produkcji zielonego wodoru. Dalszy spadek energii z OZE będzie kierować rynek dla produkcji zielonego wodoru. Skalowanie spowoduje, że elementy do produkcji wodoru, czyli elektrolizery, również będą tanieć - zapewnił Piotr Czembor.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (11)

Do artykułu: Polska energetyka po zawałach i z udarem. Ale może być lepiej

  • Audytor 2021-10-25 09:23:48
    Energetyka obywatelska rośnie jak na drożdżach. A z zawodowej tylko słychać jęki i żale, że "oni" chcą magazynów! To niech sami sobie zbudują! To już zakrawa na paranoję, na całym świecie magazyny to zadanie dla dystrybutorów energii - tylko w Polsce ma być inaczej???
    • Jerzy Lipka 2021-10-25 15:26:08
      Czyli jak? Koszty niestabilności w dostarczaniu przez OZE energii mają ponosić odbiorcy energii w kraju lub podatnicy? A zyski z OZE do kieszeni prywatnych firm?
  • Jerzy Lipka 2021-10-23 20:50:15
    Energetykę trzeba przede wszystkim uwolnić od szkodliwego lobbingu. Inaczej nigdy nie stanie na nogi! Owszem, moc w fotowoltaice i energetyce wiatrowej rośnie lawinowo! To juz 13 GW mocy, przy średnim dobowym zapotrzebowaniu 25 GW! Żeby tylko chciało wiać i świecić! Tymczasem jakoś nie chce i Polska wraca do węgla, to już 77% udział w pierwszym półroczu tego roku, czyli więcej niż w analogicznym okresie rok temu. I rośnie też udział innego paliwa kopalnego, emisyjnego gazu, który w lwiej części trzeba importować! Bez energetyki jądrowej w naszym systemie energetycznym nie będzie żadnego przełomu, nadal będzie on silnie emisyjny i bardzo kosztowny przez to! Za to rozwój atomu zmniejszyłby skokowo udział emisyjnych paliw kopalnych, zmniejszając w Polsce w sposób trwały średnią emisję i koszty z nią związane.
    • Inżynierów 2021-10-25 10:22:16
      Gdyby - to by... ale to nie jest temat (poza SMR-ami) na najbliższe lata, po co więc pomagać 'partyjnym nominatom', którzy milutko w 'spółce jadrowej' się mają...?
      • Jerzy Lipka 2021-10-25 15:23:37
        To jest temat do decydującego przyspieszenia i sfinalizowania spraw tej inwestycji. Inaczej wykończymy się energetycznie. Ile można przenosić na odbiorców prądu podwyżek opłat od CO2. Są granice.
  • Jerzy Lipka 2021-10-23 19:58:30
    Naszą energetykę trzeba przede wszystkim uwolnić od szkodliwego lobbingu! Inaczej nie wyjdzie na prostą. Ow2szem, mocc fotowoltaiki i energetyki wiatrowej rośnie w sposób imponujący, to już 13 GW, czyli inaczej mówiąc przeszło połowa średniego dobowego zapotrzebowania na moc w Polsce, które wynosi 25 GW! Żeby tylko chciało odpowiednio wiać i świecić! Ale jakoś nie cchce, więc wracamy do spalania węgla (jego udział za pierwsze półrocze tego roku wzrósł już do 77% oraz uzależniamy się w coraz większym stopniu od innego paliwa kopalnego - gazu ziemnego, który niemal w całości trzeba importować. Ten bardzo silnie emisyjny i kosztowny system nie zostanie zmieniony, bez masowego wprowadzenia do naszego systemu energetycznego energetyki jądrowej. Stabilnej i sterowalnej a jednocześnie bez-emisyjnej! Pan Prezes Gajowiecki nawet nie zająknął się niestety o tym w swoim artykule! Szkoda!
  • Wiktor 2021-10-22 22:25:58
    Przecież widać jak źródła OZE koncertowo oblały test obciążeniowy. Ich dalszy szybki rozwój przy obecnych uwarunkowaniach technicznych jest bez sensu.
    • Inżynier 2021-10-25 10:38:36
      Ich (OZE) niemądry rozwój nie ma sensu - ja zaś pytam kto, tak na poważnie, na serio walczy o mądry?
  • stawo73 2021-10-22 21:25:13
    Rozwój niesterowalnych OZE jeszcze bardziej pogorszy sytuację i przybliży nas do blackoutow.
    • UE17 2021-10-23 00:15:50
      Jest właśnie odwrotnie!!!
    • Lol 2021-10-23 08:34:52
      Pogorszy co najwyżej sytuację bonzów związkowych, a blackout to mają po przepiciu albo jak awaryjnie odstawimy Turów kiedy nie wieje. Ostatnio mieliśmy szczęście.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.70.233
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!