PARTNERZY PORTALU

Ruszył proces kierownictwa elektrowni w Fukushimie

Skutki "potrójnej katastrofy", jak zwykło się nazywać w Japonii trzęsienie ziemi, tsunami oraz uszkodzenie elektrowni atomowej w Fukushimie, są wciąż obecne w społeczeństwie. Fot. Nishi81/Shutterstock

Przed tokijskim sądem ruszył w piątek proces byłego prezesa TEPCO oraz jego dwóch zastępców. Są oskarżeni o szereg zaniedbań w elektrowni atomowej w Fukushimie, które doprowadziły do katastrofy z 11 marca 2011 roku.

Media podkreślają, że skutki "potrójnej katastrofy", jak zwykło się nazywać w Japonii trzęsienie ziemi, tsunami oraz uszkodzenie elektrowni atomowej w Fukushimie, są wciąż obecne w społeczeństwie. W wyniku katastrofy około 18,5 tys. osób poniosło śmierć i nie zostało odnalezionych. Około 150 tys. mieszkańców musiało opuścić swoje domy w wyniku zniszczeń oraz obaw przed promieniowaniem.

Na ławie oskarżonych zasiedli: były prezes TEPCO (Tokyo Electric Power Co.) Tsunehisa Katsumata oraz jego dwaj zastępcy Sakae Muto i Ichiro Takekuro. To pierwszy i jak dotąd jedyny proces karny w sprawie wypadków w elektrowni. Prezesi nie przyznają się do winy ani stawianych im zarzutów - m.in. do doprowadzenia do szeregu zaniedbań, których konsekwencje przełożyły się na wypadki z marca 2011 roku oraz do błędów związanych z ewakuacją szpitala nieopodal elektrowni, podczas której kilkoro pacjentów zmarło i zostało rannych. Oskarżonym grozi do pięciu lat więzienia lub grzywna w wysokości miliona jenów (ok. 33 tys. zł).

Dotychczas już dwukrotnie chciano doprowadzić do rozpoczęcia procesu karnego byłego kierownictwa TEPCO, operatora elektrowni w Fukushimie, jednak za każdym razem prokuratura oddalała wnioski ze względu na niewielkie szanse na powodzenie rozprawy. W lipcu 2015 roku panel złożony z 11 przedstawicieli społeczności stwierdził, że trzech dyrektorów trzeba postawić przed sądem. Skorzystano wówczas z rzadko stosowanego w japońskim prawie mechanizmu, na podstawie którego w wyjątkowych okolicznościach obywatele mogą zrewidować decyzje prokuratury.

Na czele organizacji Fukushima Nuclear Disaster Plaintiffs Group (Grupa Pozywających za Katastrofę Nuklearną w Fukushimie) stoi Ruiko Muto. Grupa reprezentuje interesy 15 tys. osób poszkodowanych w wyniku tragedii. "Od wypadku nikt nie został uznany za winnego, ani jasno nie określono, co się wydarzyło" - twierdzi Muto, nawiązując do faktu, iż jedynym oficjalnym komentarzem w sprawie wydarzeń w Fukushimie był parlamentarny raport zaprezentowany rok po katastrofie. Stwierdzono w nim, że katastrofa była błędem ludzkim wynikającym ze specyfiki japońskiej kultury wymagającej bezrefleksyjnego posłuszeństwa wobec przełożonych.

Punktem, który budzi największe emocje i wątpliwości co do jakości całego procesu, jest sam akt oskarżenia. Ponieważ w czasie katastrofy w samej elektrowni nie zginęła ani jedna osoba, głównym zarzutem wobec kierownictwa jest śmierć 40 pacjentów podczas wspomnianej ewakuacji pobliskiego szpitala. Co więcej, media podkreślają, że ewakuowani byli już w momencie przeprowadzania akcji śmiertelnie chorzy, ale ich stan gwałtownie pogorszył się ze względu na pośpiech i zaniedbania podczas przenosin.

Były prezes Katsumata przeprosił przed sądem mieszkańców terenów dotkniętych katastrofą i jej skutkami mówiąc: "Wierzę, że nie ponoszę karnej odpowiedzialności w tej sprawie". Według wcześniejszych ustaleń prokuratury kierownictwo TEPCO ignorowało doniesienia o nieprawidłowościach w procedurach bezpieczeństwa w elektrowni. Oskarżeni twierdzili w piątek, iż nikt nie był w stanie przewidzieć tak ogromnych wstrząsów i ich wpływu na stan elektrowni. "Przepraszam za spowodowanie poważnego wypadku. Nie można go było przewidzieć" - powiedział przed sądem były prezes.

Prokuratura uważa, że kierownictwo zignorowało wnioski z symulacji wstrząsów o podobnej sile do tych z 2011 roku, którą przeprowadzono w Fukushimie trzy lata wcześniej. Stwierdzono wówczas, iż elektrownia może zostać zalana przez tsunami wyższe niż 10 metrów, a wysokość fali przy hipotetycznym trzęsieniu ziemi o magnitudzie ocenianej na 8 określono na 15,7 metrów. Fala z 11 marca 2011 roku osiągnęła 14 metrów. Te informacje miały trafić do obu wiceprezesów oraz "bardzo prawdopodobnie" zostać przedstawione prezesowi w czerwcu 2009 roku. Katsumata twierdzi, że nie przypomina sobie, by przedstawiano mu takie wnioski. Przed rozpoczęciem obecnego procesu prokuratura uważała, iż nawet gdyby koncern wprowadził zabezpieczenia sugerowane przez symulację z 2008 roku, nie sposób byłoby uniknąć katastrofy trzy lata później.
×
EEC Trends: poznaj megatrendy decydujące o przyszłości gospodarki, szansach rozwojowych i jakości życia. Osiem zróżnicowanych tematycznie i formalnie sesji, od dynamicznych debat poprzez indywidualne rozmowy na scenie po prezentacje dobrych praktyk i case studies. Już 25 lutego w Warszawie. Zarejestruj się!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Ruszył proces kierownictwa elektrowni w Fukushimie

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.172.195.82
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!