Opóźnienie w polskim atomie to nie problem. Martwić może co innego

Opóźnienie w polskim atomie to nie problem. Martwić może co innego
Transformacja energetyki to wielkie wyzwanie Fot. Pixabay

Poradzimy sobie w Polsce bez problemu z przygotowaniem stosownych procedur i koncepcji działania elektrowni atomowej na rynku energii. Poradzimy sobie z bezpieczeństwem, zapleczem w postaci fachowców różnych dziedzin, czy to na etapie budowy, czy eksploatacji takiej instalacji. Nieodmiennie trudności sprawia opracowanie realistycznej koncepcji finansowania takiej wielkoskalowej inwestycji i czas jej realizacji - podkreśla w rozmowie z WNP.PL Michał Motylewski, radca prawny, managing counsel, członek Zespołu Energetyki i Zasobów Naturalnych kancelarii Dentons.


Jakie największe zagrożenia dostrzega pan, jeżeli chodzi o proces transformacji polskiej energetyki?

- Zacznę od doprecyzowania. Dziś powinniśmy rozmawiać o transformacji społeczno-gospodarczej, rzekłbym - transformacji klimatycznej. Mówienie o transformacji energetyki to już anachronizm.

Niby dlaczego?

- Polska znajduje się, metaforycznie, na skrzyżowaniu wielu dróg. Z jednej strony mamy dużo do zrobienia, tak w samym sektorze energetycznym, jak i systemowo, w całej gospodarce. Z drugiej mamy szczęście należeć do europejskiego klubu, który zapewnia dostęp do nowoczesnych, sprawdzonych standardów i praktyk, a także cieszy się zainteresowaniem inwestorów i umożliwia relatywnie łatwy dostęp do kapitału, niezbędnego w każdej transformacji.

Można powiedzieć, że to najlepsze miejsce i najlepszy czas na śmiałą transformację. Dlatego dla mnie, niezmiennie, największym zagrożeniem dla Polski jest to, że nie skorzystamy z tej okazji. Z rozmaitych, często błahych powodów zaprzepaścimy szansę na to, by wykorzystać dostępne środki jak najefektywniej i poprawić zarówno nasz osobisty dobrostan, jak i wspólny dobrobyt.

Skąd ta obawa?

- Przykładem niech będzie błędne wyobrażenie na temat zarządzania modernizacją polskiego systemu elektroenergetycznego. Wśród najnowszych, gorących tematów mogę wskazać zupełnie niezrozumiałe torpedowanie polskiego programu morskiej energetyki wiatrowej poprzez nierynkowe reguły wyboru inwestorów ubiegających się o pozwolenia na lokalizację morskich farm wiatrowych (tzw. rozporządzenie rankingowe przygotowywane przez Ministerstwo Infrastruktury).

Inny przykład - w ramach wielu gron eksperckich przestrzegam, już od 2016 roku, przed ograniczaniem efektywnego wykorzystania mocy przyłączeniowych nowych instalacji OZE poprzez wadliwe definiowanie mocy zainstalowanej takich instalacji. Wydawałoby się, że to drobna, wysoce specjalistyczna kwestia, a realnie zmniejsza ilość wytwarzanej zielonej energii, zwiększa koszty i ryzyka w sieciach dystrybucyjnych i sieci przesyłowej, ogranicza dostępne moce przyłączeniowe dla nowych projektów, może zniechęcać do zielonych inwestycji podmioty mniej wyspecjalizowane, jak choćby samorządy.

Nie wspominając o ustawie odległościowej dla wiatraków na lądzie czy lawinowo rosnącej ilości odmów dotyczących wniosków o przyłączenie, często bez przedstawienia jakiegokolwiek uzasadnienia.

 

×

KOMENTARZE (15)

Do artykułu: Opóźnienie w polskim atomie to nie problem. Martwić może co innego

  • Mariusz 2021-09-09 12:38:15
    W roku 1974 ówczesny premier Francji Pierre Messmer ogłosił plan przejścia gospodarki na energetykę jądrową. Po 6 latach, do końca roku 1980, działały już 3 elektrownie jądrowe wybudowane w ramach tego planu: Dampierre (2 reaktory), Gravelines (3 reaktory) i Tricastin (2 reaktory). Jak widać, w ciągu 6 lat możliwe było oddanie do użytku 7 reaktorów. A do końca następnego roku oddano kolejnych 7 (Dampierre - 2, Gravelines - 1, Tricastin - 2, St. Laurent - 2). Czyli 14 reaktorów (każdy o mocy ok. 950 MWe) w ciągu 7 lat. Gospodarka jakoś nie upadła. Kiedy Polska postanowiła w roku 2008 o wejściu w energetykę jądrową, bardzo podobną decyzję podjęły Zjednoczone Emiraty Arabskie. Ale w elektrowni w Barakah już pracuje pierwszy reaktor APR1400, a kolejne 3 będą oddawane co rok. Też się dało, mimo że - ze względu na wysokie temperatury wody Zatoki Perskiej - Korea musiała przeprojektować cały układ chłodzenia elektrowni. Jeżeli ktoś uważa, że w Polsce robimy wszystko w prawidłowym tempie, to gratuluję dobrego samopoczucia.
    • Michał (autor) 2021-09-09 14:03:26
      Widzę, że postępy polskiego programu energii atomowej budzą (uzasadnione) emocje. Znaczy, że redakcja zręcznie dobrała tytuł artykułu. Szczęśliwie w mojej wypowiedzi nie ma tezy, że „w Polsce robimy wszystko w prawidłowym tempie”. Przeciwnie – modelu finansowania jak nie było, tak nie ma, co odsuwa tę inwestycję rządową w czasie. I tyle. Jest za to postulat, by całą transformację klimatyczną (także, ale nie tylko, ewentualną budowę elektrowni atomowej) opierać o realne dane i fachową wiedzę. Wtedy możemy liczyć na przyzwoite tempo działania.
      • Mariusz 2021-09-11 23:44:45
        W dokumencie Polityka Energetyczna Polski do 2040 roku czytamy, że skala nakładów związanych z transformacją energetyczną, ponoszonych w latach 2021-2040, może sięgnąć 1600 mld PLN. Czyli 1.6 bln zł. Przewiduje się, że prognozowane nakłady w sektorze wytwórczym energii elektrycznej wyniosą ok. 320-342 mld PLN, z czego ok. 80% ma zostać przeznaczonych na moce bezemisyjne, czyli OZE i energetykę jądrową. Od roku 2008, kiedy to pojawiły się zapowiedzi rozwijania energetyki jądrowej w Polsce, minęło 13 lat. W tym czasie nie wydarzyło się praktycznie nic. Bo konsultacje i zmiany prawa trwające prawie 2 razy dłużej niż budowa 14 reaktorów we Francji pół wieku temu, to słaby powód do zadowolenia. Perspektywa 2021-2040 to 19 lat. W dokumencie PEP2040 jest mowa o potężnych kwotach. Skąd one mają pochodzić, skoro w przypadku jednej elektrowni, a dokładnie 1 bloku jądrowego nierozwiązywalnym problemem jest finansowanie? Koszt elektrowni budowanej w Barakah (4x1400 MWe) to w przeliczeniu ok. 90 mld zł. Dokument PEP2040 przewiduje budowę 6 bloków, czyli - odnosząc się do kosztów budowy w Barakah - byłoby to 135 mld zł. Jest to dokładnie połowa przewidywanych w PEP2040 nakładów na OZE i energetykę jądrową, a mielibyśmy za to 8.4 GWe dyspozycyjnej mocy bezemisyjnej. Niby pięknie, ale skoro nie wiadomo skąd miałyby być te pieniądze, to po co tworzyć dokumenty przewidujące wydanie w ciągu 19 lat 270 mld PLN na energetykę jądrową i OZE? Dokument PEP2040 podaje, że pierwszy blok jądrowy miałby być oddany w roku 2033, co oznacza, że proces inwestycyjny musiałby rozpocząć się niezwłocznie i przebiegać w tempie takim jak to było w ZEA. Czy to w ogóle możliwe? Osobiście uważam, że nie. Bo najwyraźniej nakłady, o których mowa, to tylko rozważania teoretyczne.
  • Jerzy L. 2021-09-09 12:06:39
    Otóż opóźnienie wprowadzenia w życie w Polsce energetyki jądrowej jest potężnym problemem, przyczyną ogromnych podwyżek cen energii, które czekają nas przez najbliższą dekadę. Elektrownia jądrowa która dostarczyłaby w sposób sterowalny energię nie obciążoną emisją CO2 i innymi szkodliwymi emisjami, miała być gotowa w 2020 roku. I powinna być gotowa, gdyby klasa polityczna i decydenci rzeczywiście działali w interesie kraju i społeczeństwa, zgodnie z Polską Racją Stanu. Ale nie, nasz proces decyzyjny jest chory i patologiczny, a dominuje prywata i interesy grupowe. Lobbyści jednym słowem, którym rządzący ulegają. Sama budowa dużego bloku jądrowego trwa 5 do 6 lat, jak powiedział dyrektor generalny Westinghousa w czasie wizyty w Polsce. W tyle lat zresztą Koreańczycy wybudowali duże bloki średnio w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i jest to realne! Reszta czasu po pozwolenia, zgody, konsultacje, jednym słowem papierologia, którą można skrócić i uprościć. Jeśli nada się energetyce jądrowej odpowiedni priorytet, to sfinansowanie tego w Polsce nie jest problemem. EJ budują biedniejsze kraje, jak Rumunia czy Bułgaria.
  • Tomasz 2021-09-09 10:12:51
    Kolejny prawnik, który UDOWODNI Polakom, że nic się nie da i nie można bez Panów z Unii Europejskiej! Polacy otwórzcie oczy bo to kolejne przygotowania do powrotu do polityki "nie da się". Gadanie o koniecznych przemianach "społeczno-gospodarczych" w istocie sprowadza się do: przerabiania chłopców na dziewczynki, likwidacji produkcji w Polsce, odpływu polskich pracowników wykwalifikowanych na zachód i zrobienia z Polski kempingu dla Niemców! Biedroń jeszcze zliberalizuje prawo i miasta zamieni w "światowej klasy" burdele dla bogatych cudzoziemców, a Lewica wprowadzi mordowanie dzieci Polaków tak byśmy jako naród stopniowo znikali z mapy! Polacy otwórzcie oczy!
  • Kris o poranku 2021-09-09 09:37:30
    Moi rodzice to fajni faceci, jestem z nich dumny.
  • energetyk/podatnik 2021-09-09 09:36:09
    Jacek Sasin zapowiedział wzrost cen prądu w 2022 roku. Powód? Spółki energetyczne "są w trudnej sytuacji dochodowej" 70 milionów na wybory kopertowe 2,5 miliarda na Pałac Saski 9,3 miliarda na centralny port komunikacyjny 23 miliardy na czołgi Abrams 25,6 miliarda na F-35 2 miliardy na TVP 1,5 miliarda na demontowaną Ostrołękę
    • PO to dno 2021-09-09 10:44:36
      Na ból d..., POlecam czopki.
      • Podatnik/energetyk 2021-09-09 12:01:37
        Czopki to będziesz brał jak dostaniesz rachunki za gaz i prąd i to czopki na krwawa biegunkę

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.55.22
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!