Polskie firmy zaczynają zbierać manatki. A są numerem jeden w Europie

Polskie firmy zaczynają zbierać manatki. A są numerem jeden w Europie
Walka o ograniczenie udziału przewoźników drogowych z krajów EŚ-W w krajach zachodnich toczy się od blisko 10 lat. Fot. Shutterstock.

- Na skutek możliwych wydarzeń zewnętrznych sektor drogowych przewozów międzynarodowych w Polsce, który stał się numerem 1 w Europie, będzie się zwijać. Trend ten może w części powstrzymać państwo polskie, stosując dozwolone instrumenty pomocy sektorowej – mówi Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka w Polsce.

  • Przyjęcie przez PE rozwiązań proponowanych przez komisję TREN odbierze polskim firmom jeżeli nie 2/3 rynku usług transportu międzynarodowego, to optymistycznie połowę. Ale ponadto wprowadzi trudny do opanowania galimatias rozliczeń.
  • Za te zmiany - wyższymi kosztami logistyki - zapłaci przemysł w Europie, a na pewno konsumenci. Nawet, jeżeli zmieni się model zarządzania dystrybucją towarów.
  • Polskie rządy na ogół nie pomagały dotychczas w rozwoju transportu drogowego, lecz teraz nastał czas, by przejrzeć instrumenty dozwolonej pomocy publicznej, które są stosowane przez rządy krajów zachodniej Europy.

 
Nie podziela Pan opinii o umiarkowanym dla Polski sukcesie wyników głosowania poprawek pakietu transportowego, 10 stycznia, przez Komisję Transportu i Turystyki (TREN) Parlamentu Europejskiego?


- Niestety nie. I byłem wręcz zaskoczony ogłoszeniem przez niektórych naszych polityków, że odrzucając jedno ze sprawozdań wyłączyliśmy transport spod przepisów o delegowaniu.

I tu zwracam uwagę, że MiLoG, Loi Macron i inne podobne przepisy o delegowaniu wciąż obowiązują w wielu państwach Unii. I to od pierwszej minuty pracy kierowcy na ich terytorium, we wszystkich rodzajach przewozów z wyjątkiem tranzytu. A odrzucone przez Komisję sprawozdania zawierało lex specialis, czyli szczegółowe przepisy, które miały m.in. ułatwiać stosowanie delegowania wobec kierowców.

Na przykład?

- Zawierały wyłączenia z delegowania, a także złagodzenia wymagań administracyjno-informacyjnych dla pracodawców. Np. zezwolono, aby dokumenty były okazywane służbom kontrolnym w formie elektronicznej z tabletu, smartfonu lub podobnego urządzenia.

Nasze środowisko walczyło o najbardziej sensowny kształt tych przepisów i nigdy nie było intencji aby odrzucać je w całości. W efekcie nie przyjęto ani proponowanych niesatysfakcjonujących nas rozwiązań, ani oczekiwanych ułatwień. Jeżeli to sukces, to pyrrusowy.

Odrzucono propozycje zaostrzenia zasad czasu pracy kierowców i ich odpoczynku.

- My postulowaliśmy zwolnienie z dotychczasowego zakazu noclegu w kabinach, przynajmniej na niektórych parkingach. Odrzucając sprawozdanie w tej sprawie, też nic nie osiągnęliśmy, bo taki zakaz obowiązuje już dziś i jest egzekwowany w znacznej części państw Unii.

Pakiet mobilności - wybór między wolnym rynkiem a protekcjonizmem

Jak groźna jest zatem przyjęta przez TREN propozycja nowej zasady dostępu do zawodu przewoźnika drogowego i do rynku przewozów towarowych?

- Rozpoczęło się niewinnie. Komisja Europejska i Rada przyjęły w ub. roku rozwiązania mające reglamentować dostęp do rynku przewozów międzynarodowych dla pojazdów o dmc poniżej 3,5 tony. Okazuje się, że ten segment się silnie rozwinął, bo kierowców dostawczaków nie obowiązuje szereg restrykcyjnych przepisów, jak kierowców pojazdów ciężkich, zwanych potocznie TIR-ami.

 

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

×

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Polskie firmy zaczynają zbierać manatki. A są numerem jeden w Europie

  • Jadwiga 2019-01-28 10:48:52
    To takie nasze inni chcą nas zniszczyć , zawsze winni są inni. A może przyjrzeć się trochę sobie. Wiele firm działa na wariackich papierach , nie zna ani przepisów ani zasad. Brak zasad dobrych obyczajów kupieckich. Podbieranie zleceń koledze niższą ceną, podbieranie kierowców przez przekupywanie ich, brak lojalności wobec spedytorów. /mówię o spedytorach nie pośrednikach - jednoosobowa spółka z kapitałem 5000 zł./ Nierzetelność - jak mnie nie płacą w terminie to są złodzieje , jak ja nie płacę to bo mam problemy, to się nazywa mentalność Kalego. Niedotrzymywanie umów , uzgodnień - jakiekolwiek konsolidacje spółdzielnie nie są możliwe w tym środowisku. Inwestowanie w tabor , bez rozeznania , czy ma to sens czy nie , najwyżej się pójdzie do klienta od firmy za płotem z niższa ceną- a potem protest zrobimy i zażądamy urzędowej ceny minimalnej( a ja po cichu dam rabat klientowi)- tak to niestety wygląda , przykre.
  • paws 2019-01-26 19:25:21
    ewidentnie niszczą nasz transport inne kraje europejskie. Nikt mnie tutaj nie przekona, że DE i FR nie mają z tym nic wspólnego. Nasza spedycja jest dla nich zbyt konkurencyjna i wiedzą, że nie wygrają cenowo. Dlatego w ramach UE chcą nas zniszczyć. Jeśli ktoś tego nie widzi to jest co najmniej ograniczony umysłowo.
    • UE XD 2019-01-28 09:13:26
      A po co były te wszystkie lata "przygotowań" do wstąpienia do UE? Oczywiście chodziło o to, żeby niemiecko-francuskie firmy mogły przejąć, jak największą cześć rynku, który musiał wzrosnąć po akcesji, a miernoty typu Kulczyka i Balcerowicza robiły wszystko, żeby ich panowie mogli to osiągnąć (jeżeli ktoś wierzy w to, że Balcerowicz wymyślił swoje reformy, to jest kretynem, on tylko przybijał pieczątki, zresztą doskonale to widać na przykładzie jego dziedzica Petru). Nagle się okazało, że po otwarci rynków zachodnie firmy transportowe sobie nie radzą, Danone sobie nie radzi etc. etc. Jako, że rynek zrewidował wyobrażenia Niemców i Francuzów, którzy myśleli o sobie jako rasie panów, to teraz nastąpił zwrot w kierunku ograniczania, jak to ładnie określiła miernota Macron "socjalnego terroryzmu" państw Europy Wschodniej.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.228.229.51
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!