PARTNERZY PORTALU

Rezerwy na frankowiczów gniotą banki coraz bardziej

Rezerwy na frankowiczów gniotą banki coraz bardziej
Kredyty frankowe przez lata była dla banków źródłem zysku, teraz stanowią potężny ból głowy Fot. pasja1000, Pixabay
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Adam Sofuł
    Adam Sofuł
  • Dodano: 16-07-2021 06:00

Kolejne banki zwiększają rezerwy na ryzyko prawne związane z kredytami frankowymi. Tylko w lipcu o zawiązaniu kolejnych rezerw poinformowały Bank Millennium, BNP Paribas Bank Polska i Santander Bank Polska. Rezerwy całego sektora sięgają już kilkunastu miliardów złotych.

  • Na początku lipca rezerwy na ryzyko prawne związane z kredytami frankowymi zwiększyły trzy kolejne banki.
  • Suma rezerw dla całego sektora bankowego sięga kilkunastu miliardów złotych. 
  • Oczekiwane orzeczenie Sądu Najwyższego może zwiększyć koszty dla sektora nawet kilkukrotnie. 


Zarząd Banku Millennium poinformował na początku lipca o utworzeniu w ciężar wyników drugiego kwartału 2021 roku rezerw na ryzyko prawne związane z walutowymi kredytami hipotecznymi udzielonymi przez Bank w wysokości 460,1 mln złotych. Dodatkowe rezerwy w wysokości 53,6 mln złotych zostaną także utworzone na ryzyko prawne portfela kredytów hipotecznych udzielonych przez Euro Bank.

zobacz też: Frankowicze i bankowcy przyspieszą zawieranie ugód po tej uchwale

To kolejny kwartał odpisów w tym banku. Pierwszy kwartał mimo niezłych wyników operacyjnych bank zakończył stratą 311 mln zł za sprawą utworzonych wówczas rezerw w wysokość 533 mln zł (w sumie – Bank Millennium i Euro Bank). Można zatem oczekiwać, że i drugi kwartał, jak i całe pierwsze półrocze bank zakończy na minusie.

zobacz też: Frankowicze groźniejsi dla banków niż pandemia

W sumie na koniec marca 2021 r. saldo rezerw na portfel kredytów udzielonych przez ten bank wyniosło 1,432 mln zł. W wyniku ostatnich decyzji wzrosły niemal do 2 mld zł.

Rezerwy obciążają wyniki

Kilka dni wcześniej na podobne posunięcie zdecydował się Santander Bank Polska. Zarząd tego banku poinformował, że wpływ rezerw na ryzyko prawne związane z portfelem walutowych kredytów hipotecznych na skonsolidowany wynik przed opodatkowaniem w drugim kwartale 2021 r. wynosi 518,4 mln złotych, w tym na bank przypada 423 mln złotych oraz na Santander Consumer Bank 95,4 mln złotych.

To znaczny wzrost rezerw w porównaniu z pierwszym kwartałem – wówczas obciążały one wynik banku kwotą 195 mln zł – z czego 155 mln zł dotyczy Santander Banku Polska, a 39 mln zł spółki zależnej Santander Consumer Bank.

Kolejne banki szacują koszty

Także BNP Paribas Polska podał na początku lipca, że szacunkowa rezerwa na roszczenia z tytułu umów kredytów mieszkaniowych we frankach szwajcarskich w drugim kwartale 2021 r. wyniesie 186,5 mln zł - poinformował bank w komunikacie. Oznacza to, że wartość bilansowa rezerwy według stanu na koniec czerwca 2021 r. wyniesie 458,7 mln zł.

Jak informował bank, wzrost wartości rezerwy jest skutkiem przede wszystkim zwiększenia liczby postępowań w toku. Według stanu na 30 czerwca 2021 r. bank był pozwanym w 1 378 postępowaniach sądowych, co oznacza przyrost w drugim kwartale 2021 r. o 435 spraw (436 nowych postępowań, 1 zakończone) - napisano w komunikacie.

To dopiero początek

To może być dopiero początek serii. Banki dopiero przygotowują raporty wynikowe za drugi kwartał, wynikiem tych analiz mogą być komunikaty kolejnych banków o zwiększeniu rezerw na ryzyko prawne związane z kredytami walutowymi. Tym bardziej że pozwów przybywa z każdym tygodniem.

W sumie rezerwy sektora bankowego to już kilkanaście miliardów złotych. Jak wyliczył Narodowy Bank Polski, łącznie na koniec 2020 r. wartość utworzonych rezerw i odpisów na koszty ryzyka prawnego związanego z kredytami walutowymi wyniosła około 12,6 mld zł, tj. 13 proc. portfela.

A pierwsza połowa tego roku była dość obfita w komunikaty o zwiększeniu rezerw. Między innymi w lutym Bank Pekao poinformował o zwiększeniu rezerw na ryzyko prawne związane z portfelem walutowych kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich o kwotę 318 milionów złotych.

Największe rezerwy zawiązał wówczas mBank – niemal 440 mln zł – w sumie sięgają one już 1,5 mld zł. Niewiele ustępowały mu rezerwy stworzone przez Bank Millennium (prawie 380 mln zł). Santander Bank Polska (razem z Santander Consumer) zdecydował się na rezerwy w wysokości 209 mln zł. BNP Paribas Polska powiększył zaś ubiegłoroczną rezerwę o ponad 100 mln zł.

Rezerwy to część problemu

Tak wysokie rezerwy, które są jedynie częścią problemu, to już problem nie tylko banków, które je tworzą, a wcześniej udzielały kredytów bankowych. To problem całego sektora. - Ryzyko prawne portfela kredytów hipotecznych w walutach obcych jest wysokie i stało się w ostatnim okresie głównym zagrożeniem dla stabilności systemu finansowego w Polsce – konkluduje NBP w swoim raporcie o stabilności systemu finansowego.

Analitycy NBP dodają, że rozmiar ewentualnych strat sektora bankowego zależeć będzie od skali tworzenia dalszych odpisów na ryzyko prawne, na co istotny wpływ będzie miał kształt oczekiwanego orzeczenia Izby Cywilnej Sądu Najwyższego.

Przypomnijmy, że 11 maja Sąd Najwyższy powinien podjąć uchwałę ws. kredytów frankowych. Miał odpowiedzieć tym samym na kilka pytań, które do rozstrzygnięcia Izbie Cywilnej przedstawiła Pierwsza Prezes SN Małgorzata Manowska. W tym m.in. dotyczących wzajemnych roszczeń banku i kredytobiorcy czy terminu ich przedawnienia.

Czekanie na werdykt

Mimo kilkugodzinnych obrad decyzja wówczas nie zapadła. Sędziowie zdecydowali się bowiem na skierowanie wniosku o zajęcie stanowisk przez pięć instytucji - Rzecznika Praw Dziecka, Komisję Nadzoru Finansowego, Narodowy Bank Polski, Rzecznika Finansowego oraz właśnie Rzecznika Praw Obywatelskich. Instytucje te odesłały już swoje opinie, sąd jednak nie wyznaczył nowego terminu rozpatrzenia sprawy.

Wiadomo jednak, że w przypadku niekorzystnego dla banków rozstrzygnięcia koszty będą znacznie wyższe niż owe kilkanaście miliardów, na jakie banki zawiązały rezerwy. Komisja Nadzoru Finansowego oszacowała także ponownie koszty różnych rozstrzygnięć dla sektora bankowego.
Wariant zakładający wstawienie kursu średniego NBP do umów kosztowałby 8,8 mld zł, natomiast tzw. odfrankowienie umów (kredyt złotowy oprocentowany LIBOR-em) już 78,5 mld zł.

Warianty upadku umów kosztowałyby: 56,4 mld zł (ze zwrotem kapitału oraz jego kosztu na poziomie WIBOR+marża), 70,5 mld zł (upadek umowy ze zwrotem kapitału oraz jego kosztu wg WIBOR), 101,5 mld zł (upadek umowy ze zwrotem kapitału bez rozliczenia jego kosztu), 234 mld zł (upadek umowy bez zwrotu kapitału oraz jego kosztu).

Komisja sugeruje bankom zawieranie ugód z kredytobiorcami - ten wariant  to koszt dla sektora na poziomie 34,5 mld zł.

 

Biura do wynajęcia. Zobacz oferty na PropertyStock.pl

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (9)

Do artykułu: Rezerwy na frankowiczów gniotą banki coraz bardziej

  • Zeghar 2021-07-18 13:51:15
    Trzeba było nie kombinować na wszelkie sposoby.
  • ala 2021-07-17 19:43:05
    wzieli kredyty we frankach ! to niech spłacają ~!!!! , ci co wzieli w złotówkach spłacają i nie płaczą wsio w temacie.
    • Tomasz 2021-07-17 20:26:52
      Chcieli bracw złotych a banki twierdziły, że nie mają zdolności...i napierały aby brać we frankach. Taki fakt...
      • eryk 2021-07-17 20:53:00
        Każdy odpowiada za swoje decyzje tak więc nikt nie będzie spłacał za kogoś kredytu ,podejmuje się decyzje ze wszystkimi skutkami .
  • Tomasz 2021-07-16 19:06:56
    Jak to jest, że na udzielenie kredytu potrafią wyciągnąć pieniądze z magicznego kapelusza w ogóle nie dysponując nimi fizycznie, a gdy przychodzi do ugody z frankowiczami to nagle te problemy ich "przygniatają" bo "piniędzy brakuje". Komu wciskacie te antypolskie kłamstwa?
  • Namarginesie 2021-07-16 10:02:16
    KNF i banki forsują koncepcję, że kredyty frankowe maja co do zasady podlegać ugodom, których podstawą ma być potraktowanie kredytu frankowego jako złotówkowego od momentu udzielenia. pewnie maja już symulację jakie konsekwencje finansowe przyniesie to bankom, a jakie kontrahentom. Założę się, że sytuacja nie jest tak dramatyczna dla banków jak to przedstawiają. Ja widzę taki scenariusz: zawiązujemy rezerwy, akcje w dół. Po wyroku SN i np kilku miesiącach okaże się, że zawiązano zbyt wysokie rezerwy- akcje w górę. Kto ma szczegółowe informacje- np. NBP, który ostatnio wchodzi w rynek akcji -ten zarobi.
  • Mareczek 2021-07-16 08:49:54
    Czy w tym czasie SN dwoi się i troi, kombinując jak ominąć prawo i wesprzeć biedne banki?
    • seth 2021-07-16 10:01:58
      Nie banki tylko ich klientów którzy teraz mają płacić za grupę frankowych cwaniaków, którym marzy się nieruchomość za darmo.
      • Jaro 2021-07-16 11:09:03
        Ale baran z Ciebie. Często frankowicze spłacili to co zaciągnęli. A to że banki dawały wadliwe umowy zawierające klauzule abuzywne to było ok. Kredyty frankowe są w złotym polskim. Jak nie znasz tematu to nie zabieraj glowu. Wygrane frankowiczów w sądach przypadek? Nie sądzę.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.207.136.189
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!