Związkowcy branży energetycznej: oczekujemy od rządu jak najszybszego rozwiązania konfliktu ws. Turowa

Oczekujemy od rządu podjęcia rozmów ze stroną społeczną w sprawie dalszego funkcjonowania kopalni i elektrowni Turów oraz jak najszybszego rozwiązania konfliktu ze stroną czeską - apelowali we wtorek związkowcy branży energetycznej. Zwracali uwagę, że w tej sprawie powinni liczyć się przede wszystkim ludzie.

Sytuacja związana z brakiem porozumienia w sprawie kopalni Turów była tematem wtorkowego briefingu prasowego w Bogatyni zorganizowanego przez przedstawicieli Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego branży energetycznej spółek PGE i Tauron.

Przewodniczący komitetu Artur Wilk zwracał uwagę na impas w rozmowach polsko-czeskich. "Jesteśmy głęboko zaniepokojeni, gdyż reprezentujemy pracowników całej branży energetycznej. W naszej ocenie, właśnie od Turowa rozpoczął się proces negocjacji dotyczący transformacji energetycznej, który będzie dotyczył nas wszystkich" - powiedział.

Wskazał przy tym, że kompleks w Turowie dysponuje mocą w okolicach 2 tys. megawatów, podczas gdy Polska eksportuje na rynek zachodni prawie 2,3 tys. megawatów. "Czyli ten kompleks eksportuje właśnie energię elektryczną na sprzedaż za granicę naszego kraju. Odstawienie takiej jednostki wytwórczej wiąże się przede wszystkim z zubożeniem energetycznym w Europie, zubożeniem energetycznym w naszym kraju, a co za tym idzie ze wzrostem cen" - mówił Wilk.

Jak dodał, będzie się to też wiązało z pozbawieniem możliwości uzyskania ciepła systemowego przez mieszkańców Bogatyni. "Nikt być może w tym momencie nie pomyślał o tak prozaicznym detalu, jakim jest ciepło, ale dla mieszkańców tego miasta jest to bardzo ważny czynnik, żeby mogli żyć normalnie" - zauważył.

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" w Tauron Serwis Bogdan Tkocz zwrócił uwagę, że sama energetyka zapewnia w regionie tysiące miejsc pracy i jest ona bezpośrednio powiązana z innymi przemysłami. "Czy Polska może sobie pozwolić na to, że będziemy to likwidować? Z tego miejsca pytam się dzisiaj premiera, czy dobrze zostały przeprowadzone negocjacje z Czechami? Dlaczego pan Kurtyka jeszcze jest ministrem? (…) Jeśli państwo nie potraficie z Czechami negocjować, to być może musicie skorzystać z negocjatorów związkowych. Jesteśmy do dyspozycji" - deklarował.

W jego ocenie, w sprawie tak ważnej jak transformacja energetyczna powinny być słyszalne wszystkie głosy, w tym także naukowców, samorządowców, czy strony społecznej. Jego zdaniem, obecnie tak się nie dzieje.

Radny miasta Bogatynia i członek zarządu Niezależnego Związku Zawodowego Górników KWB Turów Artur Oliasz wskazywał, że turoszowski kompleks to nie tylko system zabezpieczenia elektroenergetycznego kraju i Europy, ale to także miejsca pracy, samorząd i ludzie. "Jesteśmy podmiotem, który dzięki funkcjonowaniu kopalni i elektrowni Turów utrzymuje 23 budżetowe zakłady pracy, takie jak szkoły, żłobki, ośrodki kultury i sportu. Jesteśmy też jedynym samorządem, który od 20 lat ma na swoim utrzymaniu szpital gminny. Brak funkcjonowania na naszym terenie kopalni i elektrowni Turów wiąże się z tym, że przestaniemy funkcjonować jako teren zbudowany tylko i wyłącznie na systemie wydobywczo-wytwórczym, a dodatkowo przestaniemy wypełniać swoje zadania własne jako samorząd, pozbawieni wpływów z kopalni i elektrowni, które sięgają 90 mln zł. Pozbawienie nas więc takiego źródła finansowania to nie jest tylko zamkniecie zakładu pracy, ale to jest zwijanie tej gminy" - tłumaczył.

"Oczekujemy od rządu informacji, rozmów z nami, jako mieszkańcami i jako stroną społeczną, w sprawie dalszego funkcjonowania tych dwóch zakładów pracy, ale też w sprawie wypracowania spójnego programu, który da nam wiedzę, poczucie bezpieczeństwa i wizję na przyszłość, z którą my będziemy się musieli tutaj jako społeczeństwo zmierzyć" - apelował.

Przewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów i Techników Elektrowni Turów Andrzej Grzegorowski podkreślił, że związkowcy są oburzeni sposobem prowadzenia rozmów ze stroną czeską. "Rząd polski i PGE doprowadziły do sytuacji, że doszło do tak potężnego konfliktu. Oczekujemy jak najszybszego doprowadzenia do polubownego rozwiązania tej sytuacji. To jest apel zarówno do strony polskiej, jak i do strony czeskiej" - dodał.

Zaznaczył też, że nikt nie ma wątpliwości, że do transformacji energetycznej wcześniej, czy później musi dojść. "Wiemy, że węgiel się kończy w 2044 roku. To jest ten czas, żeby spokojnie przebudować, przebranżowić cały tutejszy teren i zapewnić miejsca pracy również poza sektorem górniczo- energetycznym" - mówił.

"Zamkniecie kompleksu spowoduje straszną degradację tego terenu, ubóstwo ludzi i może być przyczyną wielu tragedii życiowych. Ludzie związali się z tą ziemią, z tymi zakładami, pobudowali się tutaj, wzięli kredyty, założyli rodziny. Odebranie im tego wszystkiego, może być dla nich tragedią" - ocenił Bogdan Tokarski z Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w Elektrowni Turów.

Bogumił Tyszkiewicz, przewodniczący Niezależnego Związku Zawodowego Górników KWB Turów przypomniał, że 22 października w związku z sytuacją kopalni i elektrowni Turów przez stronę społeczną organizowany jest protest przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. "Apeluję do wszystkich mieszkańców naszego regionu: zamknięcie Turowa to jest problem całego społeczeństwa, więc konsolidujemy się w działaniach w jego obronie. Zamanifestujmy w sposób obrazowy, dajmy znać naszym sąsiadom, że nasze miejsca pracy to jest dla nas najważniejsza sprawa. Jesteśmy obywatelami Polski, obywatelami Unii Europejskiej i oczekujemy takie samego traktowania, jak obywatele innych państw" - apelował.

Strona czeska wniosła skargę przeciwko Polsce w sprawie Turowa w lutym br. Wnioskowała też o tzw. zastosowanie środka tymczasowego, czyli zakazu wydobycia. Skargę skierowano w związku z rozbudową kopalni, która zdaniem Pragi zagraża dostępowi do wody mieszkańców Liberca uskarżających się także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego.

W maju br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej - odpowiadając na wniosek Czech - nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w Turowie. Polski rząd ogłosił, że kopalnia nadal będzie pracować i rozpoczął rozmowy ze stroną czeską. 20 września TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

Do tej pory odbyło się 17 spotkań przedstawicieli resortów ochrony środowiska i spraw zagranicznych. Rozmawiali także eksperci i przedstawiciele samorządów oraz kierownictwo kopalni. 30 września minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka poinformował, że rozmowy polsko-czeskie ws. kopalni Turów zakończyły się fiaskiem.

 

Biura do wynajęcia. Zobacz oferty na PropertyStock.pl

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Związkowcy branży energetycznej: oczekujemy od rządu jak najszybszego rozwiązania konfliktu ws. Turowa

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.231.243.21
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!