Białoruś odchodzi od Gazpromu. To może kosztować Rosjan nawet 440 mln dol. rocznie

Białoruś odchodzi od Gazpromu. To może kosztować Rosjan nawet 440 mln dol. rocznie
Gazprom jest jedynym eksporterem gazu na Białoruś, a w 2017 r. dostawy tego surowca wyniosły 19 mld m sześć. fot. Shutterstock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP/AH
  • Dodano: 06-09-2018 10:21

Po pełnym uruchomieniu elektrowni atomowej pod Ostrowcem w 2022 r. Białoruś może zmniejszyć ilość kupowanego od Rosji gazu o 18,5 proc. – ocenia rosyjski dziennik „Kommiersant”. Dla rosyjskiego koncernu może to oznaczać spadek dochodów o 30 mld rubli (ok. 440 mln dolarów) rocznie.

"Po rozpoczęciu pełnej eksploatacji budowanej pod Ostrowcem elektrowni atomowej w 2022 roku Białoruś może zmniejszyć zużycie gazu ziemnego o 3,5 mld m sześć. w ciągu roku, czyli ok. 18,5 proc." - pisze dziennik, przywołując wypowiedź białoruskiej wiceminister energetyki Wolhi Prudnikаwej.

"Przy obecnych cenach spowoduje to spadek dochodów Gazpromu o 30 mld rubli rocznie" - prognozuje "Kommiersant".

Gazeta przypomina, że Gazprom jest jedynym eksporterem gazu na Białoruś, a w 2017 r. dostawy tego surowca wyniosły 19 mld m sześć.

"Ponieważ Białoruś jest członkiem Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG), kupuje gaz bez cła. Cena gazu zmniejszała się przy tym w ostatnich latach i w 2018 r., według ministra energetyki Białorusi (w istocie byłego wicepremiera, odpowiedzialnego za sprawy energetyki - red.) wynosi 129 dolarów za 1000 m sześc., czyli średnio dwa razy mniej niż wynosi cena eksportowa Gazpromu, ale dwa razy drożej niż kosztuje surowiec wewnątrz Rosji" - wskazuje dziennik.

Autorzy publikacji dodają, że ilość energii pochodzącej z elektrowni pod Ostrowcem przeznaczanej przez Białoruś na rynek wewnętrzny, będzie większa niż pierwotnie planowano, m.in. w związku z deklaracją Polski i Litwy, że nie będą jej importować.

"Chociaż rynek białoruski jest dla Gazpromu dość atrakcyjny, ta atrakcyjność w ostatnich latach maleje w związku z zabiegami Mińska o obniżenie cen" - mówi cytowany przez dziennik ekspert Aleksiej Griwacz. Przypomina, że teoretycznie do 2025 r. powinien powstać wspólny rynek gazu w EUG, lecz "na razie nie jest jasne, jak będzie to wyglądać w praktyce, ale wygląda na to, że dochody ze sprzedaży surowca przez Gazprom spadną".

Według analityka gaz, którego nie kupi Białoruś, Rosja będzie mogła jednak drożej sprzedać w Europie.

Białoruska elektrownia atomowa powstaje w obwodzie grodzieńskim, ok. 20 km od miejscowości Ostrowiec według rosyjskiego projektu AES-2006. Głównym wykonawcą projektu jest Rosatom. Środki na jego budowę pochodzą z rosyjskiego kredytu państwowego.

Elektrownia będzie się składać z dwóch bloków energetycznych, z reaktorami o mocy do 1200 MW każdy. Pierwszy blok ma zostać uruchomiony do końca 2019 r., drugi - w 2020 r.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Białoruś odchodzi od Gazpromu. To może kosztować Rosjan nawet 440 mln dol. rocznie

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.24.209
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!