PARTNERZY PORTALU

Gaz dla Polski. Jak Rosja traci rynek

Pierwsza dostawa gazu z USA do Polski już miała miejsce. Fot. Mat. pras.
  • Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
  • Dodano: 07-04-2018 12:00

Podobnie jak w czasach zimnej wojny Europa stała się polem rywalizacji Rosji i USA. Tyle że zamiast czołgami politycy wspierają się gazem ziemnym. Po jednej stronie mamy rosyjski surowiec z rury, po drugiej nie tylko amerykańskie LNG. Tym razem to starcie może być dla Polski bardzo korzystne.

  • Możliwość sprowadzenia amerykańskiego LNG do Europy to szansa nie tylko na poprawę bezpieczeństwa, ale i uzyskanie lepszej ceny surowca.
  • Amerykanie sprzedaż gazu traktują jak czysty biznes.
  • Rosjanie mogą się obawiać zmian, bo stracą nie tylko pieniądze.
  • Będzie o tym mowa podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Szacowany na ponad 500 mld m3 roczne europejski rynek gazu jest najbardziej atrakcyjnym, obok azjatyckiego, rynkiem świata. Co więcej, Europa zdana jest na import surowca. Rodzime wydobycie pokrywa bowiem mniej niż trzecią część zapotrzebowania. Resztę dostarczają takie kraje jak Rosja, Norwegia, Katar i mniejsi dostawcy, a wraz ze zmniejszaniem się wydobycia gazu na Startym Kontynencie import będzie musiał wzrosnąć.

O wielkich problemach z największym unijnym złożem gazu czytaj tu: Trzęsienie ziemi w Holandii może zaszkodzić Polsce i pomóc Nord Streamowi 2

Potencjalnymi dostawcami są Rosja, mająca obok Iranu największe zasoby błękitnego paliwa na świecie, i producenci LNG. Wśród tych ostatnich szczególnie łakomym okiem na Unię spoglądają Stany Zjednoczone. Zresztą ze wzajemnością.

- Zakup LNG z USA pozwala zdywersyfikować dostawy gazu krajom UE, np. Polsce czy Litwie, dla której import gazu skroplonego jest obecnie jedyną alternatywą dla dostaw z Rosji. Pomimo politycznej retoryki wokół obrotu LNG, jego eksport to dla koncernów z USA biznes, a nie polityka. Tym bardziej warto zwrócić uwagę, że amerykański gaz trafił dotychczas nie tylko do Polski czy Litwy, ale także m.in. do Wielkiej Brytanii, Włoch, Holandii czy Hiszpanii. Warto zaznaczyć, że kontrakt na dostawy amerykańskiego gazu podpisało nawet austriackie OMV, koncern zaangażowany w budowę Nord Stream 2. Przykłady te świadczą o opłacalności LNG także dla państw, które mają zdywersyfikowane dostawy - mówi nam Bartosz Bieliszczuk, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Łupki napędziły USA

Zmianę na gazowej mapie świata sprokurowały przede wszystkim rewolucja łupkowa w USA i upowszechnienie LNG.

Ta pierwsza spowodowała, że dwa lata temu USA z importera netto gazu stały się jego eksporterem. Szacunki mówią, że dzięki gazowi z niekonwencjonalnych złóż USA są w stanie eksportować w skroplonej postaci nawet 180 mld m3 gazu. Oczywiście tylko część trafić może na nasz rynek. Bardzo atrakcyjnym dla Amerykanów jest także ten azjatycki. Na razie jednak eksport amerykańskiego surowca było dość skromny, problemem były zdolności ekspedycyjne.

- Jeśli przyjrzymy się USA jako eksporterowi, dotychczas istniał w USA jeden terminal LNG: w Sabine Pass, a drugi terminal eksportowy, Cove Point LNG, uruchomiono na początku marca. W tym roku ukończone zostaną następne terminale: Cameron LNG czy Freeport LNG, a w 2019 kolejne tego typu projekty. Oznacza to zwiększenie podaży na rynku LNG, co z pewnością będzie korzystne dla państw-importerów - wyjaśnia Bieliszczuk.


Drugim czynnikiem, który przyczynił się do większej konkurencji na rynku gazowym, było upowszechnienie technologii skraplania gazu. Efektem tego jest to, że nawet dość egzotyczne kraje na gazowej mapie świata, jak Angola czy Australia, stały się dużymi dostawcami surowca, zwłaszcza że sam proces regazyfikacji jest obecnie tańszy.
×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Gaz dla Polski. Jak Rosja traci rynek

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.238.192.150
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!