Gazociąg OPAL. Komisja Europejska analizuje wyrok, a Gazprom tłoczy surowiec

Gazociąg OPAL. Komisja Europejska analizuje wyrok, a Gazprom tłoczy surowiec
Ministerstwo Gospodarki i Energii Niemiec poinformowało we wtorek, że rząd sprawdza, jak wcielić w życie wyrok Sądu UE w sprawie OPAL-u. fot. mat. pras.
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP/TE
  • Dodano: 11-09-2019 14:26

Dzień po wyroku Sądu UE, który unieważnił decyzję umożliwiającą Gazpromowi większe wykorzystanie gazociągu OPAL, przepływy surowca przez rurociąg nie spadły. Wiceszef Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz poinformował, że KE analizuje orzeczenie.

  • Sad UE orzekł we wtorek, że zgoda Komisji Europejskiej na większe wykorzystanie lądowej odnogi Nord Streamu, czyli biegnącego wzdłuż niemiecko-polskiej granicy gazociągu OPAL, została wydana z naruszeniem zasady solidarności energetycznej i dlatego jest nieważna.
  • Teoretycznie rosyjski monopolista powinien zacząć stosować się do wcześniejszych reguł (decyzji z 2009 r.), które oznaczają, że Gazprom może wykorzystywać tylko 50 proc. przepustowości OPAL-u.
  • Z danych ze strony internetowej OPAL Gastransport wynika jednak, że w ciągu minionej od wyroku doby przepływy utrzymują się na niezmienionym poziomie.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (4)

Do artykułu: Gazociąg OPAL. Komisja Europejska analizuje wyrok, a Gazprom tłoczy surowiec

  • Stanisław Jarzyna 2019-09-12 14:37:19
    Komu przeszkadza OPAL i dlaczego?
  • Rysa 2019-09-12 10:53:40
    Ciekawy jestem kto zapłaci za zerwane w wyniku tej decyzji umowy handlowe.
    • Darek 2019-09-13 09:33:02
      Bardzie ciekawe dlaczego KE wydała pozwolenie łamiąc Unijne przepisy i Prawo. Kto wziął walizkę pieniędzy?
      • Binio 2019-09-13 15:18:34
        Bzdurzysz. Jeśli ograniczenie przepływu ruskiego gazu ograniczy możliwość wykorzystania jego przepustowości w pełni, Niemcy nie zgodzą się na to ograniczenie ze względów ekonomicznych. Bo to ich biznes, i żaden PISdnięty dziad nie będzie im się w interesach plątał. Niemcy wiedzą swoje, a Polacy swoje, i kto tu u kogo na zmywakach tyra?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.232.59.38
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!