PARTNERZY PORTALU

Barbórka w cieniu obaw. Kolejny cios w nasze górnictwo za progiem

Barbórka w cieniu obaw. Kolejny cios w nasze górnictwo za progiem
Tegoroczna Barbórka jest specyficzna, bowiem przedstawiciele górnictwa obawiają się kolejnych obostrzeń wynikających z unijnej polityki dekarbonizacji Fot. PTWP
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Jerzy Dudała
    Jerzy Dudała
  • Dodano: 04-12-2019 06:01

Tegoroczna Barbórka przypadająca jak zawsze 4 grudnia, jak co roku obchodzona - przez firmy górnicze oraz okołogórnicze, a także instytucje związane z górnictwem - praktycznie od połowy listopada do końca grudnia, jest o tyle specyficzna, że towarzyszy jej nastrój niepewności i wyczekiwania związany między innymi z sytuacją na rynku węgla i jego cenami oraz polityką dekarbonizacji prowadzoną w UE, która niesie dla branży wydobywczej kolejne zagrożenia.

  • Barbórka to uroczystości, podczas których jest czas również na pewne podsumowania i refleksję.
  • Obecnie coraz więcej obaw w sektorze węglowym wiąże się z unijnymi obostrzeniami wynikającymi z polityki dekarbonizacji. Mając to na uwadze, przedstawiciele branży górniczej nie kryją obaw i niepewności co do dalszego jej funkcjonowania.
  • Jeśli emisja metanu z kopalnianych wyrobisk zostałaby włączona do europejskiego systemu handlu emisjami, koszty funkcjonowania górnictwa drastycznie by wzrosły, co byłoby zabójcze dla branży.

Barbórkę świętowano w tym roku już w wielu firmach i instytucjach związanych z górnictwem. Zawsze jest na nich uroczysta i podniosła atmosfera, chociaż górnictwo z roku na rok się kurczy - wydobycie węgla w kraju spada, a górniczy etos dla wielu jest już przeszłością.
Jednak górnictwo to nadal znaczący pracodawca - w samych kopalniach nadal pracuje ponad 80 tys. osób, a dochodzą firmy kooperujące z kopalniami oraz instytuty naukowo-badawcze.

W trakcie uroczystości barbórkowej naszej największej węglowej spółki, czyli Polskiej Grupy Górniczej, jej prezes Tomasz Rogala przypomniał, że to już czwarta Barbórka świętowana w PGG.
To istotne w kontekście tego, że kiedy tworzono Polską Grupę Górniczą na gruzach jej poprzedniczki, czyli Kompanii Węglowej, wielu podkreślało, że ten proces się nie powiedzie. Jednak się udało i Polska Grupa Górnicza funkcjonuje na rynku, dając pracę ok. 42 tys. osób.

Górnictwo, czyli unikalny łańcuch wartości

- Setki lat tradycji górniczej ukształtowało wspaniałą kulturę, która bez względu na trendy, mody i zawirowania historyczne pozostała przy wartościach patriotycznych i chrześcijańskich. To właśnie dzięki Wam - 42 tysiącom pracowników PGG, którzy kontynuują rodzinne tradycje pracy na kopalni, na grubie, osiągnęliśmy stabilność i możemy dobrze planować przyszłość spółki na kolejne lata. Wszystkim Państwu serdecznie dziękuję za ten miniony rok - mówił Tomasz Rogala.

Zaznaczył, że Barbórkę świętujemy „w stulecie pierwszego zrywu ludności Górnego Śląska, który serią trzech powstań zbrojnych, za cenę krwi, połączył niepodległą Rzeczpospolitą z jej najbogatszą prowincją, regionem hut i kopalń węgla, zapewniającego Polsce pomyślny rozwój i bezpieczeństwo na progu XX wieku”.

- Dzisiejsze święto zobowiązuje mnie do podkreślenia, że to właśnie my, górnicy, zapewniamy dziś społeczeństwu bezpieczeństwo energetyczne. Produkcja węgla dla energetyki i ciepłownictwa - mimo ogromnych przeciwności - w zasadniczy sposób chroni mieszkańców Polski i naszego regionu przed ubóstwem energetycznym - wskazał prezes Rogala.

Górnictwo generuje unikalny i bogaty łańcuch wartości gospodarczych, społecznych i kulturowych. Na Górnym Śląsku przez wiele lat to kopalnie wyznaczały rytm życia lokalnych społeczności.W czasach PRL-u węgiel był naszym głównym towarem eksportowym.

Premier Mateusz Morawiecki uczestniczący w uroczystości Barbórkowej Polskiej Grupy Górniczej zaakcentował unikalną zdolność górników i Śląska do łączenia tradycji z nowoczesnością.  

- Śląsk zawsze tętnił rytmem kilofów górniczych, a one z kolei szły w rytm śląskich, górniczych serc – zaznaczył premier. - Dzisiejsze czasy niosą wyzwania, jak polityka klimatyczna Unii Europejskiej. Dlatego tak bardzo polegamy na naszych europarlamentarzystach, którzy trzymają rękę na pulsie w Brukseli, Strasburgu, gdzie wykuwają się regulacje mające ogromy wpływ na polskie górnictwo. My staramy się robić wszystko, co w naszej mocy - ostatnie 4 lata to potwierdzają, z wielkim wysiłkiem również budżetu centralnego - by ratować polskie górnictwo - zaznaczył premier Morawiecki.

Wskazał również między innymi na to, że walczymy w Brukseli o jak najlepsze warunki dla polskiego górnictwa. - Bo polskie górnictwo to bezpieczeństwo energetyczne. To również niskie ceny - podkreślił premier.

- Polska ma jedne z najniższych cen energii w Europie, między innymi również dzięki polskiemu górnictwu. Musimy więc wspólnie rozwiązać tę kwadraturę koła: polscy górnicy, polscy europarlamentarzyści, nasi politycy w Brukseli i oczywiście my - odpowiedzialni za nawę państwową w Rzeczypospolitej - mówił Mateusz Morawiecki. 

Czas obaw i nerwowego wyczekiwania

Tegoroczna Barbórka przypada na czas zmian organizacyjnych. Rozwiązano Ministerstwo Energii, a nadzór nad spółkami górniczymi przejął nowy resort aktywów państwowych. W sektorze węglowym wszyscy czekają aż nowy podmiot okrzepnie. Na razie panuje atmosfera nerwowego wyczekiwania.

- Pierwszy raz mamy resort klimatu, przy czym rozwiązanie Ministerstwa Energii pokazuje, że będzie nieco inne rozłożenie akcentów. Przecież resort energii głównie zajmował się problemami górnictwa. A został rozwiązany, co jest jednak zmniejszeniem rangi samego węgla i górnictwa - mówi portalowi WNP.PL prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.

I wskazuje, że przy obecnym zaostrzaniu polityki dekarbonizacji polskie górnictwo może mieć coraz ciężej. Polityka klimatyczna UE i dekarbonizacja wypychająca węgiel z miksu energetycznego to bowiem główny problem branży górniczej. Łączy się z tym postawa banków, które nie chcą się angażować w projekty dotyczące węgla.

W sektorze węglowym wskazują, że kolejne regulacje zwiększające koszty działalności czy nakładające nowe obowiązki - wyłączą paliwo węglowe, ponieważ koszty jednostkowe energii produkowanej z węgla okażą się o wiele wyższe niż koszty z innych źródeł dostępnych na rynku.

Najistotniejsze dla producentów węgla są pytania o decyzje polityczne, bo właśnie na podstawie tych decyzji kształtować będą zakres potrzebnych inwestycji. Czas pokaże, czy te decyzje polityczne mówiły będą o tzw. średniej ścieżce transformacji, czy też bardzo szybkiej ścieżce, związanej z wyeliminowaniem paliwa węglowego w Europie.

Polska jeszcze długo będzie wykorzystywała węgiel, natomiast zachodzi pytanie, czy w przyszłości nie będzie to głównie węgiel pochodzący z importu. W roku 2018 do Polski zaimportowano 19,7 mln ton węgla. Po trzech kwartałach 2019 roku import węgla do Polski jest około 2 mln ton mniejszy niż w porównywalnym okresie zeszłego roku. Łączny import w okresie od stycznia do września 2019 roku szacuje się na ponad 12 mln ton.

Czytaj też: Górnictwo ma potencjał, ale zagrożeń ciągle przybywa

Zabójcze skutki polityki dekarbonizacji

Skala zagrożeń ze strony polityki unijnej może być dla górnictwa zabójcza. - Polityka klimatyczna moim zdaniem nie ma nic wspólnego z ochroną klimatu, zostało podjętych wiele decyzji, które miały ograniczyć wykorzystanie węgla jako najtańszego paliwa i sztucznie podbić cenę energii węglowej - mówi prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Janusz Olszowski.

Niestety przed polskim górnictwem pojawiło się kolejne zagrożenie. Chodzi o pomysł, żeby emisję metanu z kopalnianych wyrobisk włączyć do europejskiego systemu handlu emisjami. Gdyby tak się stało, to koszty funkcjonowania górnictwa drastycznie by wzrosły, co byłoby zabójcze dla branży. Niedawno Międzynarodowa Agencja Energii ogłosiła swoją doroczną prognozę.

W dokumencie tym po raz pierwszy zwrócono uwagę, że dużym zagrożeniem dla klimatu jest metan wydzielający się w czasie produkcji węgla z kopalń metanowych. Autorzy prognozy wskazali, że metan jest 30 razy bardziej szkodliwy dla klimatu niż dwutlenek węgla i zarekomendowali, żeby uwzględnić jego wpływ na efekt klimatyczny, a docelowo doprowadzić do jego eliminacji z procesu wydobycia węgla.

Chodzi o to, aby ten metan włączyć do europejskiego systemu handlu emisjami. Zagrożenie jest poważne, bowiem około 80 proc. węgla w Polsce pochodzi z kopalń metanowych, a rocznie w czasie produkcji węgla wydziela się niecały miliard metrów sześciennych metanu. Jednak tylko niewielka jego część jest wychwytywana i zagospodarowywana, co wynika z tego, że z uwagi na niskie stężenia duża część tego metanu nie jest możliwa do wychwycenia.

Gdyby ten metan kopalniany włączyć do ETS, spowodowałoby to wzrost kosztów produkcji węgla w Polsce rzędu miliarda euro. Nie byłoby wówczas szans na funkcjonowanie przy tak wysokich kosztach produkcji węgla.

Przedstawiciele branży górniczej, mając na uwadze powyższe zagrożenia, świętują tegoroczną Barbórkę pełni obaw i niepokoju - między innymi zastanawiając się, w jakim kierunku pójdą kolejne uregulowania unijne.

Czytaj również: Świat wcale nie odchodzi od węgla. Unijna polityka nie ma znaczenia

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (65)

Do artykułu: Barbórka w cieniu obaw. Kolejny cios w nasze górnictwo za progiem

  • Sztygar 2019-12-08 00:25:47
    Widać, że na tych forach kurację psychiatryczną przechodzą ci, co nie potrafią się realizować na rynku pracy z uwagi na nie radzenie się. A zawiść w obliczu bezsilności targa sumieniem nieudacznika. Mowa nienawiści przysłania zdrowie psychiczne i utrwala ubóstwo. Żal mi was, część wyedukowanych nikomu potrzebnych osobników, sądzę że nawet wasze żony są zawiedzone statusem. Do kopalń się nie nadajecie, mieleniem jęzorem to za mało, by sprostać wyzwaniom. Niech żyje nam górniczy stan.
    • Sztygar 2 2019-12-08 14:54:53
      Tak jak ORLEN 10% straciło kolejne będzie PGG kochajmy PIS bo tak szybko się zaora :)
    • KALFUS 2019-12-08 15:13:46
      Ja myślę że miejsca dla lewusów u nas jest mnóstwo miejsca : 1 związki 2 pisarze 3 kalfaktor czyli ja 4 zajezdnie 5 sygnalista 6 kneflowy 7 rozdzielnie itd itp no i Szygarek, Nadsztygarek , KIerownik Działu no i wszystkie sekretarki mało tego nie ?
      • Sztygar 2019-12-08 17:34:04
        A kalfus jest pracownikiem dołowym, czy jak ta wspomniana sekretarka?
    • Sztygar2 2019-12-08 22:49:50
      Jaki z Ciebie sztygar jak nie wiesz jakie stanowisko ma w papierach 😂
      • Sztygar 2019-12-08 23:57:20
        A jakich zawodów są ci nieudacznicy , co tak z zawiści hejtują, ciekawe by to było! Taki psychiatryczny aspekt ofiara losu znajduje sobie cel, by się wyżyć i chwilowo poprawić nastrój. Wydaje mi się, że to nie kalfaktor, to prowokacja. Stąd takie zapytanie dałem. Nie odkrywajmy się, bo prowokatorów jest wielu!!!
    • Luj 2019-12-09 00:58:33
      Żal mi Ciebie prawda działa oczyszczająco i nad wyraz celnie 👌
    • Heniek 2019-12-09 01:00:38
      Ales odkrył kalraktor to darmozjad na szychtach dolowych siedzacy na górze kazdy na slasku to wie zwykle dupowlazy
  • Adam 2019-12-05 09:57:06
    Większość to alkoholicy . A jak jest jakaś impreza np. Odejście kolegi na emeryturę to korzystają z usług kurw. W większości imprezach tak się dzieje.
    • philipPE 2019-12-08 22:42:18
      Adaś do kogo piejesz , ma być sekretarka czy tokarka ?
  • miki 2019-12-05 06:35:42
    Padło Murray Energy. To amerykańska spółka górnictwa podziemnego, technologicznie posiadająca dość proste pokłady i wydajność pracy na niskim jak na USA poziomie - 8000 ton. Oczywiście jest postępowanie naprawcze, ale nie ma sensu go omawiać, przy tylu tutaj specjalistach od rozwoju górnictwa...... Polecam refleksję - jak to jest możliwe, że pada kopalnia z 8000 ton, a ta z ponad 600 podobno ma zyski. Gdyby przyjać system płac z PGG, to zarobek by wynosił: w Hameryce ponad 100 tys. zł na miesiąc ;-). Aha Paweł - wiem, że w USA płacą w dolarach.
    • mietek 2019-12-05 07:37:41
      witam Cie drogi miki szybko bo nie ma czasu moze czegos nie rozumiem to mi to wytlumacz.patrze na polsat na stan powietrza w polsce ico widze krakow na czerwono a nie mozna tam palic weglem i drewnem wiec z czego sie to wzielo pozd
      • krakus 2019-12-05 08:58:06
        Za dużo pierdzą urzędniki w stołki to dlatego jest na czerwono
      • krakus2 2019-12-05 13:12:28
        Rok temu by tak zle nie było. Zmieniły się normy. Powietrze w Krakowie stoi, masz przymrozek rano - więc bedzie przekroczenie normy (nowej). Gdyby wolno było palić węglem, to pewnie miałbyś bezpłatną komunikację
    • Paweł1990 2019-12-05 14:52:03
      Tłumacząc jak małemu dziecku - w Ameryce mamy zupełnie inne pokłady, znacznie korzystniej zalegające niż u nas, im natura dała takie, nam inne... Trzeba sie cieszyć, że w ogóle mamy węgiel, który w naszych Europejskich warunkach może być wydobywany z zyskiem.
      • miki 2019-12-05 16:29:37
        możesz mi wytłumaczyć JAK kopalnie z wydajnością 8000 ton rocznie padają, a te z 650 tonami mają zyski?
      • miki 2019-12-07 06:39:51
        czemu mi nie chcesz wytlumaczyc - jak dziecku, dlaczego Ci z wydajnoscia 8000 ton padaja, a ci z 650 maja zyski. Dodam - pierwsi zarabiaja dwa razy wiecej, ale ich udzial w kosztach jest nieporownywalnie mniejszy..... Oczywiscie wegiel na rynku amerykanskim jest tanszy niz ARA jednak uzgledniajac roznice w kosztach z tytulu plac pomiedzy cena w USA - koszt pracy w USA oraz cena ARA i koszt pracy w PGG; w Ameryce zostaje jakies 5 razy wiecej kasy z kazdej tony
  • Mk 2019-12-04 21:34:53
    Nie możemy dziś obrażać górników, mimo wszystko do niedawna ich praca była potrzebna. Dopiero obecnie są sensowne i tańsze technologie by uzyskiwać energię. Można zatem powiedzieć że własne zasoby węgla były powodem rozwoju kraju. Problem jest jednak w tym że nadeszły zmiany zbyt wielkie by móc ich nie zauważać. Zbyt wielkie by udawać że warto budować nowe kopalnie, ba nawet by utrzymywać te które są przez dłuższy okres. Te wszystkie bzdury o niezależności energetycznej to tania propaganda już dawno nie aktualna. Bo niby od czego mamy być niezależni? Od wiatru, słońca? Nawet jeśli ta energetyka będzie stabilizowana jakiś czas gazem to dziś nie oznacza to niewoli. Gaz pochodzi bowiem z wielu kierunków. Na szczęście widać wyraźnie zmiany w podejściu do tematu polityków i pomimo dzisiejszych oklasków będą zmiany gdyż koszt węgla postawił kraj pod ścianą, za którą będzie ucieczka innych gałęzi przemysłu do innych krajów.
  • Rak 2019-12-04 19:47:21
    Czas wegla juz minal, rzad zamiast postawic na OZE i atom, nasze wladze wola dalej wspierac bankruta gornictwo, kosztem ekonomi i zdrowia Polakow, mamy przeciez najwiekszy smog w Europie 😠
    • Ernst 2019-12-05 08:11:53
      Czemuś Ty taki głupi.Łykasz wszystko jak pelikan.Jaki Ty to masz smog i kaj go widziałeś?Smog to ma pekin a nie Polsza

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.252.196
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!