Ceny energii coraz większym problemem dla przemysłu

Ceny energii coraz większym problemem dla przemysłu
Gwałtowne wzrosty cen energii są coraz większym problemem dla wielu firm. Fot. Pixabay.jpg

Rosnące koszty produkcji wiążą się z drożejącą szybko energią elektryczną. Firmy przemysłowe mają na to własne pomysły i korzystają ze wsparcia specjalistów,

  • Najtańsza energia to ta, której nie zużyjemy. Na początek warto się pochylić nad poprawą efektywności energetycznej.
  • Ograniczy to wymaganą moc nowych źródeł wytwórczych - na przykład fotowoltaiki i zwiększy jej udział w bilansie zakładu.
  • W przemyśle ciężkim najwięcej energii wykorzystywane jest w samym procesie produkcji, co z trudem poddaje się redukcji. Należy jednak pamiętać o znaczącym udziale instalacji towarzyszących w zużyciu energii

Według prognoz techniczno-ekonomicznych wydatki w Polskiej Grupie Górniczej - mimo zmniejszającego się zatrudnienia i przy lekko rosnącym wydobyciu - będą w 2022 roku aż o 2,4 mld zł większe niż rok wcześniej.

Rosnące ceny stali, energii i paliwa pompują koszty w górnictwie

To olbrzymia kwota. Wzrost kosztów produkcji wynika głównie z drożyzny na rynku, gdzie skokowo wzrosły między innymi ceny stali używanej w kopalniach na obudowy podziemnych wyrobisk.

Znacznie droższe są też energia elektryczna i paliwa, a także usługi niezbędne dla zakładów górniczych. Spośród wszystkich kategorii wydatków najbardziej, bo o 61 proc., wzrosną tzw. koszty materialnego zabezpieczenia produkcji. Polska Grupa Górnicza wyda na nie w 2022 roku 4,34 mld zł, podczas gdy w zeszłym roku było to 2,69 mld zł. Za materiały (głównie wyroby stalowe niezbędne do zbrojenia wyrobisk) górnicza spółka zapłaci o 642 mln zł więcej, co oznacza wzrost aż o 78 proc.

Energia elektryczna podrożeje o 75 proc. (wydatki zwiększą się o 576 mln zł w 2022 roku). O 426 mln zł więcej niż przed rokiem trzeba będzie zapłacić za usługi dla kopalń (wzrost kosztów o 39 proc.).

Wzrost kosztów podstawowych materiałów oraz energii jest też wyzwaniem dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, której kopalnie wydobywają głównie węgiel koksowy potrzebny do produkcji stali. Drożeje większość materiałów i mediów energetycznych i są to zwykle wzrosty dwucyfrowe.

Trend wzrostowy cen mediów energetycznych ma charakter długoterminowy

W JSW wskazują, że trend wzrostowy cen mediów energetycznych ma charakter długoterminowy.  Strategiczne decyzje podejmowane przez zarząd mają pozwolić na ograniczenie negatywnego wpływu wzrostu cen na finanse spółki. Chodzi o realizację całego pakietu inwestycji środowiskowych, które doprowadzą m.in. do ograniczenia zużycia energii z zakupu, co będzie to sprzyjało większej niezależności JSW od coraz bardziej nieprzewidywalnego rynku energii.

Wysokie ceny energii elektrycznej uderzają również w firmy z zaplecza górnictwa.

- To będzie bardzo duży problem w przyszłym roku - zaznacza Henryk Stabla, prezes zarządu Carboautomatyki. - Nie bardzo można się teraz przed tym bronić. Oczywiście robimy oszczędności, redukujemy ilość prądu. W ubiegłym roku wymieniliśmy źródła światła na bardziej energooszczędne. Ale to nie są duże oszczędności. Jeżeli ceny prądu wzrosną znacząco, to na pewno mocno przełoży się to na nasze koszty. A jeszcze gorzej jest z gazem, którego sporo zużywamy. No cóż, teraz niemal wszyscy borykają się z takimi problemami.

Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii lub w niedalekiej przyszłości małych reaktorów jądrowych jest słusznym kierunkiem 

Grupa Cognor, mająca w swoich strukturach firmy zajmujące się produkcją wyrobów hutniczych oraz obrotem złomami metali, zamierza być samowystarczalna energetycznie. Będzie inwestować w OZE, a następnie chce postawić na SMR-y, czyli małe (modułowe) reaktory jądrowe.

- Dotychczas broniliśmy się przed wzrostami cen energii, w 2020 roku zawarliśmy umowy długoterminowe na dostawy energii. Te umowy wygasają w 2023 oraz 2024 roku - zaznacza w rozmowie z portalem WNP.PL Przemysław Sztuczkowski, prezes zarządu firmy Cognor. - Planujemy na początku 2023 roku ogłosić naszą nową strategię „Cognor Go Green”. Już powołaliśmy osobną firmę PS Green Investment, której priorytetowym zadaniem będzie „zazielenić” stal, która produkowana jest w zakładach Grupy Cognor - dodaje Sztuczkowski. Wskazuje przy tym, że ma to polegać w pierwszym etapie na inwestowaniu we własne źródła OZE, w tym farmy fotowoltaiczne.

- Nie wykluczamy również nabycia takich farm. Ponadto jeżeli dojdzie do nowelizacji ustawy 10H, to będziemy się też angażować w energetykę wiatrową. Jako grupa będziemy odbiorcą tej energii - podkreśla Przemysław Sztuczkowski. - Chcemy docelowo być samowystarczalni energetycznie. Dlatego w drugim etapie myślimy o SMR-ach, czyli małych reaktorach jądrowych. To bowiem idealne rozwiązanie dla nas. Przykładowo trzy takie reaktory o mocy 100 megawatów załatwiłyby nam tę kwestię. Chcemy rozpocząć rozmowy w tym zakresie. Myślę, że w latach 2028-2030 byłoby to zrealizowane pod warunkiem legislacji prawnej dla tego typu rozwiązań w Polsce - zaznacza Przemysław Sztuczkowski.

Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii lub w niedalekiej przyszłości małych reaktorów jądrowych (SMR) jest racjonalnym sposobem unieależnienia się od wahań cen energii.

Najtańsza energia to ta, której nie zużyjemy. W przemyśle to nie takie proste

Jak wskazuje Rafał Sieńczak, ekspert ds. efektywności energetycznej w firmie Siemens, należy jednak pamiętać, że najtańsza energia to ta, której nie zużyjemy, zatem w pierwszym kroku warto się pochylić nad poprawą efektywności energetycznej. Ograniczy to wymaganą moc nowych źródeł wytwórczych, np. fotowoltaiki i zwiększy jej udział w bilansie zakładu.

W przemyśle ciężkim najwięcej energii wykorzystywane jest w samym procesie produkcji - tu trudno ograniczyć jej zużycie. W końcu proces np. topienia metalu potrzebuje konkretnej ilości energii. Należy jednak pamiętać o znaczącym udziale instalacji towarzyszących w zużyciu energii.

- Mam tutaj na myśli szeroko rozumianą infrastrukturę techniczną, taką jak systemy chłodnicze, grzewcze, wentylacji, sprężonego powietrza, napędy czy też oświetlenie - podkreśla Rafał Sieńczak.

Wskazuje przy tym, że każdy zakład jest inny, więc rozwiązania są „szyte na miarę”, nadmiar ciepła odpadowego można wykorzystać, produkując z niego chłód wykorzystywany w procesie lub klimatyzacji pomieszczeń.

- W dalszym ciągu spotykamy napędy o niskich klasach sprawności IE1 lub sterowanie wydajnością pomp bądź wentylatorów realizowane poprzez dławienie. W przypadku silników dużych mocy rzędu 1,5 MW, doposażonych w falowniki, mówimy o milionowych oszczędnościach do uzyskania - tłumaczy Rafał Sieńczak. - Z naszych doświadczeń wynika, że potencjał jest duży i w zależności od stanu technicznego zakładu można zaoszczędzić od kilkunastu do kilkudziesięciu procent energii.

Efektywność energetyczna kosztuje – ważny jest wybór sposobu finansowania takich przedsięwzięć

 Warto w tych działaniach skorzystać z pomocy wyspecjalizowanych firm zewnętrznych, które mogą przeprowadzić klienta przez cały proces, od przygotowania zakresu technicznego, poprzez finansowanie, po wdrożenie pod klucz oraz zarządzanie efektami.

 - W jednej z odlewni udało nam się praktycznie wyłączyć kocioł gazowy klienta, a ogrzewanie budynków administracyjnych realizować z odzysku ciepła, co przyniosło 5 proc. oszczędności w skali roku - zaznacza Rafał Sieńczak. - W przypadku jednej z firm z branży budowy maszyn udało nam się zmniejszyć zużycie energii o 7,5 proc. w skali roku, w tym o 10 proc. energii elektrycznej i 16 proc. ciepła sieciowego, bez zmian pozostało natomiast zużycie gazu używanego w procesie produkcyjnym. Mimo wszystko przyniosło to klientowi 8 proc. redukcji emisji CO2 w skali roku. W innej firmie, tym razem z branży metalowej, osiągnęliśmy 6 proc. redukcji energii w skali roku, w tym 22 proc. energii elektrycznej.

Ważnym aspektem działań zwiększających efektywność energetyczną jest wybór sposobu finansowania takich przedsięwzięć. Duże koncerny są świadome, że dekarbonizacja to konieczność, więc częściej przeznaczają na te cele specjalne środki niż ma to miejsce w firmach lokalnych. Nie jest to jednak regułą i zarówno w jednym, jak i drugim przypadku firmy ESCO są w stanie zaoferować wdrożenie w modelach Energy Performance Contracting (EPC) lub Energy Efficiency as a Service (EEaaS), które nie wymagają budżetu klienta.

- Jeżeli klient wybierze model, w którym z własnych środków sfinansuje działania proefektywnościowe, to pojawia się ryzyko, że te inwestycje będą musiały się spłacić w ciągu 2-3 lat, bo to jest zwykle dopuszczalny okres spłaty inwestycji w firmie, co spowoduje, że wiele usprawnień może nie zostać wdrożonych, a efekt energetyczny będzie mocno ograniczony. Wchodząc w ww. modele biznesowe, możemy wdrażać takie usprawnienia bez udziału środków własnych klienta i wtedy czas zwrotu może być dłuższy, nawet o 6 czy 10 lat - wskazuje Rafał Sieńczak.

Jak zapewnia, wybór modelu usługowego otwiera ścieżkę do znacznie większych inwestycji przynoszących znaczące oszczędności energii i redukcję CO2.

- Siemens na własny koszt i ryzyko przeprowadza wdrożenie usprawnień i gwarantuje osiągnięcie konkretnych efektów, a jeżeli zakładany efekt nie zostanie osiągnięty, to wyrównujemy różnicę - zapewnia Sieńczak.

 

 

×

KOMENTARZE (6)

Do artykułu: Ceny energii coraz większym problemem dla przemysłu

  • GZL 2022-12-02 18:17:56
    Nadszedł czas wieśniackich życzeń jak "szczęścia górniczego" Co to qrwa ma być ! Coś takiego słysze to mi się nie dobrze robi
  • skorpion 2022-12-02 13:51:35
    No i mamy. Pierwsze sygnały trendu jaki za dwa trzy lata stanie się faktem! Obszar UE stanie się strefą bez przemysłu. Takie są skutki zielonego szaleństwa. Oczywiście nie należy przekreślać świrni sankcjonizmu euroatlantyckiego który wywindował ceny energii w kosmos...
  • Larry 2022-12-02 08:49:50
    Zakaz wydobycia węgla i religia emisji CO2 wychodzi bokiem? Sami to wybraliście.
  • Kris o poranku 2022-12-02 08:26:34
    Oho, i już mamy przygotowywany grunt pod straty dziur w ziemi. Winne nie będą roszczenia ryli, brak inwestycji i pomysły nierobów zwąholskich, tylko ceny prądu. Następnie znów uczciwi podatnicy będą się składać na leni zwącholskich i ich wiernych sług-ryli. Co będzie następną przyczyną strat? pogoda? UE? pierdy?
    • Kris o poranku 2022-12-02 12:45:05
      Jak mój dziadek się spierdział w 1939 r. to go niemcy zabili.
  • Kris o poranku 2022-12-02 07:27:20
    Najtańsza energia to ta z moich pierdów, uwielbiam się tak ogrzewać.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.138.35
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!