Chińczycy mogą sfinansować nowe kopalnie w Polsce. Koszt jednej to 3 mld zł

Chińczycy mogą sfinansować nowe kopalnie w Polsce. Koszt jednej to 3 mld zł
Każdego następnego roku na pewno łatwiej nie będzie, jeśli chodzi o finansowanie inwestycji węglowych - mówi Daniel Ozon Fot. Mat. pras.
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Dariusz Ciepiela
  • Dodano: 07-12-2018 12:28

Coraz trudniej pozyskać zewnętrzne finansowanie na realizację inwestycji w sektorze górnictwa węgla kamiennego. W wielu przypadkach inwestycje związane z węglem, niezależnie czy z jego przeróbką, czy spalaniem w elektrowni, nie otrzymają finansowania - mówi WNP.PL Daniel Ozon, prezes JSW. Trudniej nie oznacza jednak, że jest to niemożliwe. Jeśli będzie taka konieczność, nowe projekty uda się spiąć z pomocą Amerykanów i Chińczyków.

Banki europejskie oraz firmy ubezpieczeniowe w coraz mniejszym stopniu angażują się w górnictwo węglowe i energetykę opartą na węglu. Jak mówi Daniel Ozon, coraz trudniej rozmawia się nawet z bankami polskimi. W ich akcjonariacie są największe europejskie fundusze inwestycyjne, które wywierają presję, aby skracały swoje ekspozycje na aktywa związane z węglem.

- Każdego następnego roku na pewno w tej kwestii łatwiej nie będzie - dodaje Daniel Ozon.

Ratunkiem może tu być współpraca z inwestorami z rynków kapitałowych ze Stanów Zjednoczonych, którzy są bardziej otwarci na takie ryzyka. JSW rozważała wejście na rynek obligacji amerykańskich, który jest dość otwarty. Jednak po ustaleniach z większościowym akcjonariuszem zdecydowano się skorzystać z oferty polskich banków.

JSW pozyska kredyt w wys. ok. 750 mln zł w kilku transzach, które zostaną przeznaczone na inwestycje m.in. na przejęcie PBSz, będą to także środki obrotowe. W konsorcjum polskich banków znalazł się także jeden bank z Chin. Spółka liczy na nawiązanie ściślejszej współpracy z chińskimi bankami.

Chińskie banki, jak Exim i ICBC, są gotowe angażować się w projekty nawet o 12 czy 15 letnim finansowaniu.

- Gdy rozmawiamy z China Coal o budowie szybów czy kopalni w Polsce w konsorcjum z PBSz, to dla chińskiego banku jest to dobry sygnał, aby zgodzić się na finansowanie na 12 lat. Gdyby JSW miała budować nowe kopalnie Dębieńsko czy Jan Karski, to mogłoby się odbywać przy współpracy z chińskimi bankami - informuje Daniel Ozon.

Jak dodaje, JSW jest już po wstępnych rozmowach z chińskimi partnerami i zainteresowanie z ich strony jest widoczne. Chińczycy są zainteresowani przede wszystkim węglem koksującym.

- Gdybyśmy chcieli finansować te inwestycje bez chińskich pieniędzy, to byłoby to duże wyzwanie. Koszt budowy jednej kopalni to ok. 3 mld zł - wylicza Daniel Ozon.

We wrześniu poinformowano, że JSW i JSW Innowacje planują współpracę z międzynarodowym koncernem Sasol w transferze nowoczesnych technologii związanych z wykorzystaniem węgla oraz węglopochodnych.

- Rozmawiamy z koncernem Sasol. Spółka JSW Innowacje analizuje możliwości zgazowania pod kątem węgli lubelskich. Ich parametry są zdecydowanie bardziej korzystne, biorąc pod uwagę potencjalne procesy technologiczne zgazowywania węgla. Te prace są jeszcze na początkowym etapie, za ok. trzy miesiące będzie można w tej sprawie powiedzieć coś więcej - podsumowuje Daniel Ozon.

Przemysł 4.0 wymaga zaangażowania od wielu branż i gałęzi przemysłu. Jedną z nich jest przemysł węglowy i JSW, która rozpoczyna współpracę z firmą Elmodis działającą w obszarze Przemysłowego Internetu Rzeczy.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (25)

Do artykułu: Chińczycy mogą sfinansować nowe kopalnie w Polsce. Koszt jednej to 3 mld zł

  • Masowe mory Polaków triumfują ciemnoto pseudo rolnicza, jesteście współ, . Afery Rządowe 2018-12-13 22:04:29
    Z chińczykami już wyszliśmy na autostradach.
  • pepeszka 2018-12-12 14:58:38
    teraz beda nas truc chinczycy , a to inaczej brzmi . . . .
  • Bogdan Kasierski 2018-12-10 21:42:16
    ludzie szczytu klimakteryjnego !!! przestańcie dopłacać do wiatraków i budujcie wraz z Lockheed Martin lub MIT-CFS mini reaktory termojądrowe
  • Piotr 2018-12-10 14:14:07
    Rząd PIS to upadła zmiana. Oszukał nas wszystkich. Pora na Ruch 11 Listopada
  • Dariusz 2018-12-09 19:38:51
    25 000 euro–koszt OZE dla każdej 4-osobowej rodziny w Niemczech cire pl 10 października 2016 opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej . Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów euro. Przy ludności Niemiec liczącej 82 miliony oznacza to, że każda czteroosobowa rodzina niemiecka będzie musiała dopłacić do normalnych rachunków za elektryczność dodatkowo 25 000 (dwadzieścia pięć tysięcy) euro do 2025 roku – a potem płacić dalej. A miało być tak pięknie... Gdy partia zielonych zapowiadała przejście na odnawialne źródla energii (OZE), minister środowiska Jurgen Trittin z partii Zielonych zapewnial Niemców, że koszty tej transformacji nie będą większe niż koszt porcji lodów raz na miesiąc . Gdy w 2011 roku Niemcy zatrzymali część elektrowni jądrowych i dopłaty na OZE przekroczyły 12 miliardów euro rocznie, społeczeństwo niemieckie odczuło to jako szok. Rząd przyrzekł, że dopłaty spadną – ale w 2012 roku przekroczyły one 16 miliardów euro rocznie i rosły wciąż, przekraczając w 2015 roku 21 miliardów euro rocznie. Były to tylko dopłaty bezpośrednie – nie obejmujące wielu dodatkowych pozycji. W następnych latach te dopłaty będą rosły i w 2023 roku przekroczą 33 miliardy euro rocznie. A potem... nadal będą wysokie. W studium DICE po raz pierwszy uczciwie przedstawiono wszystkie składowe elementy rachunku. Największą pozycję stanowią bezpośrednie dopłaty dla producentów energii z wiatru i słońca. Dopłaty na OZE kosztowały do końca 2015 roku ponad 125 miliardów euro, a do 2025 roku wzrosną do 408 miliardów euro. Po włączeniu do rachunku wydatków na elektrociepłownie będzie to 425 miliardów euro. Drugą wielką pozycją kosztów są wydatki na rozbudowę i wzmocnienie sieci przesyłowej, która według lobbystów wiatru miała być niepotrzebna, bo każdy odbiorca miał otrzymywać elektryczność z wlasnych miejscowych źródeł OZE. Tak twierdzili nie tylko Niemcy- również w Polsce zdarzało się czytać takie obietnice. Rzeczywistość zadała kłam tym twierdzeniom.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.221.156
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!