PARTNERZY PORTALU

Metan z pokładów węgla. Jakie szanse na wydobycie?

Metan z pokładów węgla. Jakie szanse na wydobycie?
Wielki ogień. Flara otworu Gilowice 1, kwiecień 2017 r. Fot. PGNiG
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Jacek Ziarno
  • Dodano: 29-03-2019 06:02

Przedwydobywcze odmetanawianie pokładów węgla trzeba rozpatrywać w trójkącie bezpieczeństwo górników-zyski-klimat. Jeśli szacunki zasobów metanu w złożach węgla na Górnym Śląsku odpowiadają rzeczywistości, jest się o co bić!

  • Poprzez przedeksploatacyjne odmetanawianie pokładów węgla można by w Polsce pozyskiwać przynajmniej miliard metrów sześciennych gazu rocznie. Oznaczałoby to wzrost krajowego wydobycia o ponad jedną czwartą - szacuje Piotr Woźniak, prezes PGNiG. 
  • Umowa PGNiG-PGG o wierceniach w złożu „Zabrze-Bielszowice” zapoczątkowała drugi, badawczo-demonstracyjny etap programu Geo-Metan, zmierzającego do komercyjnego pozyskiwania gazu ze złóż węgla.
  • Prócz nakładów do szybkiego rozwoju Geo-Metanu trzeba mocnego wsparcia w przepisach prawa i w urzędniczych decyzjach. A także bliskiej współpracy spółek górniczych. Bez tego projekt nie wejdzie w dojrzałą fazę.
  • Gazownictwo i górnictwo będą jednymi z tematów poruszanych podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego pod patronatem WNP.PL, który odbędzie się w Katowicach w dniach 13-15 maja. Serdecznie zapraszamy.

Ile metanu jest w śląskich pokładach węgla? Według ekspertów w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym uwięzione jest od 100 mld m sześc. (to naukowcy z AGH) do 170 mld m sześc. gazu (tzw. zasoby bilansowe gazu według PGNiG, czyli „zapasy” umożliwiające wydobycie). Potencjał zasobowy sięga zaś 230-250 mld m sześc.!

Więcej z kraju?

Znaczenie odmetanawiania pokładów węgla przed ich eksploatacją dla bezpieczeństwa górników i kopalń ma pierwszorzędne znaczenie (o czym obszernie w naszej rozmowie z Piotrem Woźniakiem, szefem PGNiG – patrz: link poniżej), ale upowszechnienie tego procesu może też przynieść zyski i zredukować negatywny wpływ emitowania tego gazu z kopalni „w przestworza”.

Zobacz: Metan w kopalniach: umiemy już i chcemy wzmocnić bezpieczeństwo górników - mówi prezes PGNiG Piotr Woźniak

- Szacujemy, że moglibyśmy w ten sposób pozyskiwać przynajmniej miliard metrów sześciennych gazu rocznie. Oznaczałoby to wzrost krajowego wydobycia o ponad jedną czwartą – ocenił pod koniec lutego Piotr Woźniak. To - w perspektywie - zamierzenie nieproste do urzeczywistnienia, ale zdaniem prezesa PGNiG realne (pod warunkiem wsparcia w przepisach prawa i intensywnej współpracy ze spółkami górniczymi).

Wspomniana operacja byłaby istotna także  z punktu widzenia całego krajowego wydobycia gazu i - w pewnym stopniu - także naszego surowcowego bezpieczeństwa.

Dotychczasowe polskie złoża sukcesywnie się bowiem wyczerpują. Między innymi po to, by zmaksymalizować tzw. współczynnik sczerpania złóż, PGNiG opracował projekt Cyfrowego Złoża.

- Dziecko bierze słoik dżemu, wyjada ze środka i wyrzuca; dorosły wyjada ze środka, a potem jeszcze nożem wyskrobuje ścianki, a zapobiegliwa babcia po tym wszystkim przepłukuje słoik wodą i się cieszy, że ma kompot. I właśnie mamy ten kompot, jesteśmy zadowoleni! - mówi plastycznie Piotr Woźniak.        

Zobacz: PGNiG będzie eksploatował złoża do cna. Spółka znalazła sposób

Wydobywczo dobrze rokują obszary na południu kraju - poniżej Przemyśla, nieco na zachód: pola Rybotycze-Fredropol i Kramarzówka; na zachodzie Polski też trwają - częściowo prowadzone z Orlenem - prace poszukiwawcze, po których też można sobie to i owo obiecywać.

Ale trudno spodziewać się gazowego eldorado i skokowego wzrostu wydobycia. Realistycznie PGNiG zobowiązało się do utrzymania krajowego wydobycia na dotychczasowym poziomie – ok. 4 mld m sześc.

W przestworza

Kilka liczb. Według analiz uwolniony kopalniany metan w Polsce w 2017 r. sięgał puli 948 mln m sześc. (to tzw. metan rejestrowany, czyli gaz w powietrzu wentylacyjnym plus ujęty w instalacje), ten ujęty w instalacje – 337,0 mln m sześc., ale zagospodarowany – jedynie 212 mln m sześc. Oznacza to, że do atmosfery uleciało aż 736,5 mln m sześc… A ilość metanu poza wspomnianą ewidencją, czyli tzw. nierejestrowanego, ocenia się dodatkowo na 47-95 mln m sześc. rocznie.

Jeśli zerknąć na dane z roku 2012, to się okaże, że sytuacja nie zmieniła się diametralnie: wychwytywano wówczas ok. 30 proc. metanu uwalniającego się z węgla w czasie wydobycia – a lwia część gazu wędrowała do atmosfery wraz z powietrzem wentylacyjnym.

A przecież potencjał cieplarniany metanu jest niepomiernie większy niż dwutlenku węgla! Już nie tylko wróble ćwierkają, że za niedługo emisja metanu będzie podlegała przepisom systemu EU ETS lub pokrewnym regulacjom. Wniosek: jeśli nic się nie zmieni, to polskie firmy górnicze zapłacą horrendalne kwoty…

A zatem pytanie, jak na „węglowym” metanie zarobić, należałoby uzupełnić o kwestię: „jak na nim nie stracić?”... W sumie idzie o jedno: by do atmosfery nie ulatywały - wraz z tym gazem - niemałe pieniądze.

Jak daleko stąd – jak blisko

Stwarzający uzasadnione nadzieje projekt Geo-Metan wkroczył w drugą fazę rozwoju. W pierwszej, badawczo-pilotażowej, w latach 2016-18 wysiłkiem PGNiG i Państwowego Instytutu Geologicznego - Państwowego Instytutu Badawczego zakończono zasadniczy program badawczy (co nie oznacza, że owe prace skończą się jak nożem uciął - systematycznie będzie je w Gilowicach kontynuować PIG-PIB).

W kolejnym etapie, nazwanym w projekcie badawczo-demonstracyjnym, dalsze prace poddane zostaną - przy nieustannym doskonaleniu szczegółów techniki pozyskiwania metanu - wszechstronnym analizom pod kątem zmienności dopływu gazu, jego parametrów technicznych, możliwości zagospodarowania, a także dokładnej ocenie skutków przedeksploatacyjnego „odessania” gazu dla stopnia metanowości projektowanych ścian kopalnianych, no i - rzecz jasna - porównaniu kosztów z odmetanawianiem podziemnym. Ekspertyzę wpływu techniki szczelinowania na bezpieczeństwo w lipcu  2018 r. ukończył Główny Instytut Górnictwa. 

W III etapie – już czysto komercyjnym – przewiduje się wdrożenie produkcji na obszarze wybranych złóż - oczywiście po ostatecznej, kompleksowej ekspertyzie wpływu odmetanawiania z powierzchni na gazowość kopalni i opłacalność przedsięwzięcia.

Pomocne – zwłaszcza dla perspektywicznego rozszerzenia skali prac i wdrożeń – byłoby też szybkie uzyskanie zezwolenia odwiertu badawczego w górnośląskiej niecce - GZW Orzesze-1 o głębokości zasięgu 4,5 km. Idzie o to, by się przekonać, czy na tej głębokości i wyżej zalegają węglowodory. Dlaczego to takie istotne?

- Śląska niecka węglowa wydaje się nieźle „rozwiercona”, tyle że dalece niekompletnie - do stosunkowo niewielkich głębokości, rzadko przekraczających 2000 m - wyjaśniał niedawno w wywiadzie dla nas prezes PGNiG. - Przy wierceniach we współpracy ze spółkami górniczymi w różnych miejscach tej niecki warto mieć tzw. reper czy benchmark, to znaczy pełny profil warstw węglonośnych uzyskany w najgłębszym miejscu. Otwór od czwartorzędu aż do podłoża, ale koniecznie w osi niecki, a nie na jej obrzeżach – jak w płytszych wierceniach w Jarząbkowicach czy Goczałkowicach. Pełnego oznaczenia gazonośności całej serii węglowej w GZW nikt nigdy nie zrobił.

Wydaje się, że od strony technologicznej – po nabyciu pionierskich, niezbędnych doświadczeń, w tym metodą prób i błędów, bo w konkretnych polskich warunkach nie było często skąd brać gotowych wzorców – w dużej mierze jesteśmy w Polsce gotowi do wydobycia metanu z pokładów węgla od powierzchni (zanim ruszy kopalniane wydobycie). I to na szerszą, komercyjną skalę. Jednak to, tak czy inaczej, proces jeszcze na lata.  

Czas jest tu istotny. W kuluarach - przedstawiciele PGNiG nabrali tu wody w usta - słychać, że przy projekcie przedeksploatacyjnego odmetanowienia złóż węgla proces administracyjnych procedur i zapytań czy przekonywania partnerów wlókł się niemiłosiernie. Trudno jest w przypadku podobnych przedsięwzięć wyważać, postawić ostrą granicę między roztropnością, ostrożnością, bezpieczeństwem a obstrukcją, defensywą czy obawami na wyrost, ale niektórzy oceniają, że z tytułu nadmiernej, różnego rodzaju decyzyjnej zwłoki prace mogły się opóźnić nawet o 1,5-2 lata.

Na powtarzane zapewne pytania w rodzaju: „A co się dzieje z wodą?” albo „Czy naruszenie górotworu nie zagrozi bezpieczeństwu podziemnych wyrobisk?” udzielono już jednak zadowalających odpowiedzi, bo widać nareszcie ważny dalszy krok w rozwoju projektu, czyli podpisanie umowy PGNiG-PGG o wierceniach w złożu „Zabrze-Bielszowice” (Kopalnia Ruda Ruch Bielszowice), co zapoczątkowuje wspomniany drugi, badawczo-demonstracyjny etap programu Geo-Metan, prowadzonego w sojuszu PGNiG i PIG-PIB.

Co dalej? Prócz nakładów do szybkiego rozwoju Geo-Metanu, trzeba mocnego wsparcia w przepisach prawa i w urzędniczych decyzjach. „Górnicy, choć jeszcze nie wszyscy, powoli też dają się przekonać” - ocenia szef PGNiG.

Bez owego aliansu wiek dojrzewania projektu nie przekształci się w fazę dorosłą, a korzystny dla bezpieczeństwa górników, dla kiesy firm i dla klimatu pomysł będziemy raczej rozpatrywać w kategorii niewykorzystanych szans.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (15)

Do artykułu: Metan z pokładów węgla. Jakie szanse na wydobycie?

  • TrebuH 2019-04-01 08:08:52
    Panie REDAKTORZE, czy Pan przypadkiem nie znalazł tego artykułu u starszych kolegów? bo odmetanowienie działa już NAPRAWDĘ długo!!!
  • Wojciech 2019-03-30 11:53:55
    Wydobywać metan i ZGAZOWYWAĆ WĘGIEL!!! Bez wydobywania na powierzchnię!!!
  • Perła w koronie 2019-03-29 12:39:39
    Przy ZG Brzeszcze mogła by Elektrownia stanąć zasilana gazem ale Ktos trzyma łapę na tym wszystkim skoro tylko w niewielkim stopniu jest wykorzystywany ten metan
  • gasmen 2019-03-29 11:23:17
    no wozniak nareszcie myslisz jak reszta. tylko co innego metan z odmetanowania i silniki gazowe a co innego wziąc go z pokładu przed eksploatacją juz wielu to chciało lecz to trudne i DROGIE a kto ci tą kasę da .chyba wiesz że struktura węgla ma coś do powiedzenia a metan z pokładu ciężko chce wychodzic dopiero jak idzie ciśnienie ekspl. organ kombajnu to wyłazi. pomyśl dalej i mów.
  • skorpion 2019-03-29 11:05:21
    No cóz - krytykować - każdy tuman potrafi, co widac po komentarzach jakie pojawiły się pod artykułem. Takie działanie (ponieważ z węgla nie zdołamy zrezygnować przez najbliższe 20-30 lat (energetyka) i wcale (hutnictwo), a na import (brak polskiego eksportu sprzedane zakłady produkcyjne i przetwórcze) nas przy tak niskich podatkach CIT - po prostu nie stać! Inaczej w perspektywie czeka nas wariant grecki! I to stosunkowo niedługo, a tu jeszcze idioci pchają nas w strefę euro co jedynie ów proces ,,restrukturyzacji długu'' jaki zafundują nam niemieccy i francuscy właściciele kraju priwisliańskiego pogłębi się i będzie trwał ze dwie dekady! Nie chciałbym być piewca katastrofy, ale jako państwo pędzimy ku niej radośnie...
    • obserwator 2019-03-29 13:43:29
      To idioci pisowscy pchają nas w czarną dziurę bo tak się skończy rozdawnictwo kasy przed wyborami bo przecież muszą je wygrać. Niedługo zbankrutuje nierentowne górnictwo bo już ceny węgla na rynku spadły do 70 $/t i dalej będą spadać z powodu spowolnienia gospodarczego.
    • Jang. 2019-03-30 11:00:21
      prawdę Pan napisał: "Krytykować każdy tuman potrafi"..I....skrytykował Pan totalnie wszystkich posiadajacych swoje zdanie.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.140.84
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!