PGG sięga po nowe pokłady węgla. "Nie wolno popełnić błędu Kompanii Węglowej"

PGG sięga po nowe pokłady węgla. "Nie wolno popełnić błędu Kompanii Węglowej"
Adobe Stock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Piotr Myszor
  • Dodano: 18-03-2019 20:49

Polska Grupa Górnicza zamierza wydać 6 mld złotych na trzy projekty umożliwiające zwiększenie wydobycia i sięgnięcie do nowych pokładów. – To rezultat zapotrzebowania wynikającego z długoterminowych kontraktów, a nie odpowiedź na zwiększenie importu węgla z Rosji – wyjaśnia Krzysztof Rogala, prezes PGG.

Zapraszamy na Międzynarodowe Targi Spawalnicze ExpoWELDING (18-20 października 2022 r.) pod patronatem WNP.PL w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Rejestracja trwa!

  • PGG spodziewa się otrzymania na przełomie roku koncesji wydobywczej dla kopalni Imielin Północ.
  • Inwestycje w zwiększenie wydobycia to wynik zawieranych przez spółkę długoterminowych umów z podmiotami z sektora energetycznego i ciepłowniczego.
  • Część wydobywanego węgla trafi do zakładu zgazowania, która w najbliższych latach ma powstać na jednej z kopalń.

W planach inwestycyjnych Polskiej Grupy Górniczej na najbliższe lata jest budowa kopalni Imielin Północ i rozbudowa kopalni Ziemowit oraz Piast.

Pierwszym etapem prac będzie stworzenie kopalni Imielin Północ, a w zasadzie nowego ruchu kopalni zespolonej Piast - Ziemowit. - Na przykładzie kopalni ROW, Ruda czy Piast – Ziemowit widzimy, że te zintegrowane struktury przynoszą dodatkowe efekty techniczne i organizacyjne – powiedział Piotr Bojarski, wiceprezes PGG ds. produkcji.

Drążenie wyrobisk nowego ruchu będzie kosztować 320 mln zł, a infrastruktura dołowa to kolejnych 780 mln zł.

Raport oddziaływania na środowisko został sporządzony we wrześniu ubiegłego roku. W połowie roku PGG spodziewa się otrzymania decyzji środowiskowej od Generalnej Dyrekcji Ochrony środowiska. Będzie to ostatni dokument brakujący nam do złożenia wniosku o koncesję wydobywczą. PGG spodziewa się jej otrzymania na przełomie roku 2019 i 2020.

- W tym roku roboty pod ziemią prowadzimy jeszcze na terenie macierzystym kopalni Ziemowit. Przez pierwsze 3 – 4 lata będziemy wykorzystywali infrastrukturę tej kopalni. W tym czasie będziemy rozbudowywali i dostosowywali infrastrukturę powierzchniową w Imielinie – mówi Piotr Bojarski. W miejscu szybu wentylacyjnego W-II będzie dobudowana maszyna wyciągowa i budynek socjalny. Będzie tam realizowany transport materiałów i wyjazd załogi, natomiast wydobyty na nowym ruchu węgiel pójdzie wyrobiskami dołowymi na kopalnię Ziemowit.

- W pierwszej fazie wykorzystujemy strukturę kopalni Ziemowit i pierwsze ściany ruszą przy wykorzystaniu tylko kopalni. W tym czasie będziemy tworzyli połączenie z szybem wentylacyjnym W-II. Po 5 – 6 latach przewidujemy drążenie jeszcze jednego szybu – mówi Piotr Bojarski. Kopalnia Imielin Północ ma zwiększyć zasoby operatywne do pozyskania o 70 mln ton.  

Czytaj także: PGG zamierza wydać w tym roku prawie 3,2 mld zł na inwestycje

Kolejną inwestycją będzie rozbudowa kopalni Ziemowit, gdzie na roboty szybowe będzie przeznaczonych 450 mln złotych, na drążenie wyrobisk 600 mln, a na infrastrukturę dołową 1,75 mld zł. Zwiększy to zasoby do pozyskania o 140 mln ton.

Rozbudowa kopalni Piast wymaga 500 mln zł na drążenie wyrobisk i 1,6 mln zł na infrastrukturę dołową. W tym wypadku powiększenie zasobów do pozyskania to 90 mln ton.

Inwestycje mają w sumie kosztować 6 mld złotych. Pozwolą na utrzymanie wydobycia na poziomie 6,5 mln ton rocznie do 2036 i zwiększenie go do 8,5 mln od roku 2040. Wydłużą żywotność kopalni do 2068 roku, a przy okazji wpłyną ma poprawę jakości węgla.

Krzysztof Rogala, prezes PGG wyjaśnia, że inwestycje w zwiększenie wydobycia to wynik zawieranych przez spółkę długoterminowych umów.

- Jesteśmy dostawcami głównie dla sektora energetycznego i ciepłowniczego. Przygotowujemy wydobycie w oparciu o zapotrzebowanie, jakie ten sektor adresuje do nas w oparciu o wieloletnie kontrakty, a nie chwilowe braki, wynikające np. ze zmiany cen importowanego węgla. W takim wypadku nie ma sensu przygotowywać wydobycia węgla, którego za kilka lat odbiorca może nie kupić, bo znowu zmienią się ceny – mówi Krzysztof Rogala, zapytany czy plany PGG mają jakiś związek ze skokiem importu węgla.

- W naszym przekonaniu zwiększenie importu w ubiegłym roku było bardziej działaniem o charakterze emocjonalnym niż biznesowym, bo już dziś widzimy, że węgla na rynku jest zbyt dużo – wyjaśnia Krzysztof Rogala. Jego zdaniem nie można zwiększać wydobycia nie mając zapewnionego zbytu na węgiel. Przypomina on, że zbrojenie, przygotowanie złoża zajmuje średnio 3 – 4 lata.

- W tego typu przemyśle, o takiej wadze kosztów stałych nie można przygotować złóż pod klienta, z którym nie ma się umowy, a potem zastanawiać się co z tym węglem zrobić. Proszę przypomnieć sobie lata 2013 czy 2014, kiedy Kompania Węglowa została z ogromnymi zwałami niesprzedanego węgla. To błąd, którego absolutnie nie wolno popełnić, dlatego jesteśmy skupieni na długoterminowych umowach – mówi Krzysztof Rogala.

Część wydobywanego węgla trafi do zakładu zgazowania. To kolejna zapowiedziana inwestycja, na którą PGG ma przeznaczyć 2 mld złotych. PGG przebadała 14 próbek węgla z różnych kopalń i jak zapewniali przedstawiciele firmy niemal wszystkie nadawały się do zgazowania. Plusem takiego rozwiązania jest także to, że zgazować można nawet najgorsze gatunki węgła czy muły. Na razie nie wiadomo jeszcze na której kopalni powstanie zakład – są dwie kandydatury, ale ostateczna decyzja ma zostać podjęta w połowie roku.

Zakład zgazowania węgla miałby produkować do 619 tys. ton metanolu, co zdaniem PGG pozwoliłoby uniknąć emisji 150 tys. ton CO2.

Czytaj także: Projekt instalacji zgazowania węgla w PGG po wstępnych badaniach

Podczas konferencji dziennikarze pytali o ewentualne problemy z finansowaniem inwestycji, jakie mogą wyniknąć z tego, że część banków wycofała się z udziału w przedsięwzięciach branży wydobywczej. Zdaniem PGG finansowanie projektów nie powinno być trudne, ponieważ większość dostępnych obecnie technologii pochodzi z Chin, a tamtejsze firmy zapewniają finansowanie inwestycji. Większym problemem może być sfinansowanie zakładu zgazowania.

Obecny na konferencji Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii, stwierdził, że wiele firm, także otoczenia górniczego sygnalizuje problemy z finansowaniem inwestycji, choć stan ich biznesów nie powinien budzić żadnych zastrzeżeń w wypadku rynkowego podejścia do finansowania. Wskazał także, że te same banki, które w Europie nie chcą wspierać górnictwa, nie mają problemów z finansowaniem go w innych rejonach świata. Zdaniem Tobiszowskiego projekty takie jak zakład zgazowania węgla powinny być traktowane jako inwestycje proekologiczne.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (6)

Do artykułu: PGG sięga po nowe pokłady węgla. "Nie wolno popełnić błędu Kompanii Węglowej"

  • Daro 2019-03-19 12:37:10
    Autorze artykułu. Prezesem PGG jest Pan Tomasz Rogala a nie Krzysztof Rogala. Proszę to poprawić.
    • Marek 2019-03-19 13:41:00
      Daro to brązowy rogal hahahahaha
  • Wojtek 2019-03-19 07:37:41
    wszystkie możliwie głupoty usłyszymy w kampanii wyborczej geniusza hałdy na Halembie. Brązowy rogal zawsze wierny
  • Pless O.S 2019-03-18 23:13:26
    Jeśli się nie mylę to po części będzie to powrót do tego co komuna chciała zrobić. W tym temacie chyba zresztą o tym wspominałem, że wokół szybu wentylacyjnego w Imieliniu miało powstać zaplecze socjalne i szyb miał zostać wyposażony w maszynę wyciągową tak aby możliwy był zjazd załogi. Miało powstać coś na wzór odrębnego ruchu kopalni Ziemowit, jednak urobek dołem miał trafiać na zakład macierzysty w Lędzinach. Z tego co wiem to coś wybudowane już tam było, ale w latach 90 wyburzono. Sam pomysł jest dość ciekawy i ambitny bo jak wiadomo Piast i Ziemowit mają węgiel słabej jakości. Swoją drogą nasuwa my się dość ciekawe spsotrzeżenie. Z tego co słyszałem Piast jest kopalnią dla której nie przewidziano pola rezerwowego, aktualnie nie mają już za bardzo co wydobywać i połączenie z Ziemowitem ich uratowało. Dlaczego więc w okresie pseudo restrukturyzacji za czasów AWSu, nie zlikwidowano Piasta a nie zostawiono Czeczotta? Dostęp do złóż Czeczotta z infrastruktury kop. Piast-Ziemowit jest nie możliwy, jednocześnie z tego co wiem Czeczott miał pole rezerwowe w postaci OG. Studzienice. Pokłady Piasta w większości mógł fedrować Ziemowit, bo obszary górnicze tych kopalni graniczyły ze sobą.
  • miki 2019-03-18 21:51:38
    pomysł by zgazowywać węgiel wydobyty kilometr spod ziemi jest szalony.
  • Marcin 2019-03-18 21:22:57
    A co z szybem Staszic?? Cały rok o nim mówili a dziś cisza...

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.208.187.128
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!